MODLITWA INNA NI¯ WSZYSTKIE
Szukaj:
Witamy Ci Gociu na MODLITWA INNA NI¯ WSZYSTKIE. Zalogowanie si na stronie daje moliwos wpisywania komentarzy.
...Losowa Fotka...


Widoki - obrazy naskalne w miejscu energetycznych pozytywnych mocy Kralovec
...SKLEPIK...

SKLEPIK
ZAPRASZA
...Ostatnie Artykuy...
Jak pozbywano si? ki...
Ropuchy, ?aby, p?azy...
Dzi?s?a i paradontoz...
Poczucie winy i kara...
Bycie s?odkimi -inte...
Ch?opcy W Rajtuzach....
Mandale nie tylko od...
?ona kr?la to nie je...
Pszczo?y, mr?wki, tr...
Inkarnacje Dusz w zw...
Dobra wr??ka. ,,Ale ...
Zagrzybienie mieszka...
Synu? w haremie tatu...
Geje a duchowo?? i k...
,,Bogami jeste?cie&#...
Co mi da?a moja dusz...
Przys?owia, przypowi...
Rytua? Ozyrysa. Inte...
G?uchy Bóg. Rozwa?ania
Pustka, nico?? w umy...
Gniew- intencje.
Krzyczenie na innych...
Z?o?liwo?ci, komplem...
Kiedy syn zast?puje ...
Wypadek samochodowy...
...Ostatnie komentarze...
s_majda
18/08/2014 21:20
Z uwagi na zachowania w seksie, geje mogliby po...

s_majda
16/08/2014 20:15
[19:30:24] Zofia: ?ycie Jezusa http://www.kazd...

s_majda
15/08/2014 18:10
Ona bardzo cierpi, prosi Boga ?eby "jutro nie...

s_majda
13/08/2014 21:51
Otwierania i odpowiednio zamykania naszego serc...

s_majda
13/08/2014 21:18
Na filmie pt. CESARZOWA I WOJOWNICY uzbrojeni ?...

...Logowanie...
Nazwa Uytkownika

Haso



Nie jeste jeszcze naszym Uytkownikiem?
Kilknij TUTAJ eby si zarejestrowa.

Zapomniane haso?
Wylemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czym jest Dusza ?

Dusza. Nauka wspó³pracy z w³asn± Dusz±.

Jak chyba ka¿dy z czytelników zajmowa³em siê dla swoich potrzeb psychologi±, jak wielu czyta³em Hunê Longa. Mam nawet pierwsze wydanie. Pod¶wiadomo¶æ jako termin naukowy mia³em wykuty na blachê. Nie mia³em ¿adnej wiedzy Duszy.
Kontakt z moj± w³asna pod¶wiadomo¶ci± nawi±za³em latem 2007r , w nastêpuj±cych okoliczno¶ciach. Zacz±³em narzekaæ na nadmiar pracy zawodowej, która przeci±ga³a siê do pó¼nego wieczora. Pieni±dze z tego by³y niewielkie, za to silne uwi±zanie miejsca pracy. Narzeka³em tak dobry miesi±c, a¿ którego¶ dnia us³ysza³em takie zdanie: ,,Odbiorê ci uprawnienia zawodowe, aby¶ nie musia³ ju¿ pracowaæ”. Spi±³em siê i gwa³townie nawrzeszcza³em na pod¶wiadomo¶æ. ,,Co ty sobie my¶lisz, jeste¶ g³upia, chcesz mi zabraæ ¼ród³o dochodów ! Tu us³ysza³em ,,Nie wiem co robiæ, jestem ma³± dziewczynk±”. Dogadali¶my siê w bardzo szybko. Zadzwoni³em do kilku osób z jasnowidz±cych i one jednym g³osem potwierdzi³y. To jest ma³a dziewczynka.
W kilku rozmowach ze znajom±, przemknê³a mi informacja, ¿e wykona³a ona jakie¶ dzia³ania dla Dusz innych ¿yj±cych ludzi, ¿e czyja¶ Dusza jej podziêkowa³a osobi¶cie itp. Opowiedzia³a mi w koñcu historiê miesiêcznego dziecka z pora¿eniem mózgowym, napotkanego przypadkowo w przychodni. Dusza dziecka poprosi³a ,,Pomódl siê o zdjêcie mojej karmy”.
S³ucha³em uwa¿nie tej wypowiedzi i natychmiast sprostowa³em oczywist± pomy³kê. -Ty mówisz o pod¶wiadomo¶ci. –Nie. Odpar³a znajoma. -Ja mówiê o Duszy. To Dusza dziecka mnie poprosi³a.
I wtedy oboje zrozumieli¶my, ¿e to co powszechnie nazywa siê pod¶wiadomo¶ci± jest w istocie Dusz±.
Wszystko dzia³o siê nieoczekiwanie szybko. W krótkim czasie nawi±za³em kontakt z w³asn± Dusz±, tym mianem te¿ siê do niej zwróci³em. I zaczê³o siê.

Pierwsze rozmowy z Dusz±, zapisa³em w modlitwie pod tytu³em ,,Nie komplikuj mi ¿ycia Duszo moja”. Zobaczy³em wówczas jak dla mnie tañczy. Kilka dni wirowa³a wokó³ mnie, piêknie tañczy³a. Pó¼niej przesz³a do tanecznych przewrotek wykonywanych na rêkach. Poprosi³em znajomych o weryfikacjê. ,,Dusza jest szczê¶liwa z kontaktu, dusza roztañczona, radosna. Gdyby¶ by³ tak radosny jak Twoja Dusza, nie mia³by¶ ¿adnych problemów”. Powiedzia³a mi osoba maj±ca dobry wgl±d.
Od tej pory przez pó³ roku nawi±za³em znajomo¶æ z pewn± grup± Dusz ¿yj±cych ludzi. Opisujê to czê¶ciowo w moich artyku³ach. Temat jest obszerny i mo¿na by napisaæ ³adn± ksi±¿kê.
Po publikacji art.,, Dzieci Beliala” zg³osi³o siê do mnie ju¿ kilka osób które przyzna³o siê do bycia samym Belialem. Niektórzy pamiêtaj±, ¿e tak siê nazywali, inni opowiadaj± o swoich haniebnych czynach ( haniebnie niskiej samoocenie).
Niektórym da siê wyt³umaczyæ, ¿e nie jest to mo¿liwe i nigdy nie mia³o miejsca. Ale kiedy¶ przysz³a do mnie osoba i jej Dusza poprosi³a ,,ale powiedz jemu, ¿e to nie on”. Powiedzia³em. Osoba nie uwierzy³a ani mnie, ani w³asnemu wewnêtrznemu g³osowi.
Obszerniej pragnê tu opisaæ reakcje Dusz osób, które przeczyta³y dok³adnie modlitwê ,,Mój m±¿”. Konsekwencje dla czytelniczek pozostaj± mi nieznane, natomiast ich Dusze w kilku przypadkach dotar³y do mnie, aby sobie co¶ doprecyzowaæ i wyja¶niæ w±tpliwo¶ci. Zawsze w welonie. Jedna w tak szarym, ¿e poprosi³em jej jasnowidz±c± awatarkê, aby wyja¶ni³a w³asnej Duszy aktualne w Polsce zasady dobierania kolorów i strojów ¶lubnych. Kiedy Dusza pojawi³a siê jej w tym szarym welonie dziewczyna prze¿y³a wstrz±s. Zapyta³a siê mnie ,, Czy Ona ujawni³a siê Tobie w tym czym¶ na g³owie?”
W kontek¶cie powy¿szego, zrozumia³e jest, ¿e tylko nieliczni zajmuj± siê w³asn± Dusz± jako istot± najbardziej potrzebuj±c± rozwoju i boskiego wsparcia. Na zajêciach i z ksi±¿ek dowiedzia³e¶ siê czytelniku o pod¶wiadomo¶ci, ale gdzie¶ znik³a Twoja Dusza.
Skoro nikt nie zajmuje siê Dusz± w sposób kompleksowy, to nikt o niej nic sensownego nie wie i ¿aden guru duchowo¶ci tego nie wyja¶nia. W³asny rozwój duchowy to jeszcze jedno mgliste pojêcie z którym spotyka siê adept rozwoju duchowego. No z czym wam kojarzy siê rozwój duchowy?
Z modlitw±
Z zajêciami dotycz±cymi rozwoju duchowego ( mas³o ma¶lane)
Z terapiami Helingera, regresji wstecznej itp…
Z nauczycielami duchowo¶ci
Z mszami
Z Guru
Z kap³anami, nauczycielk± religii itp.
A czy pomy¶la³e¶ czytelniku o w³asnej Duszy?
Czy zastanowi³o Ciebie, ¿e masz Duszê i nic o nie wiesz? Kiedy czytasz moje s³owa, to czy wiesz gdzie teraz przybywa Twoja w³asna Dusza, jak jest ubrana, czym siê teraz zajmuje? Czy pomy¶la³e¶, ¿e duchowo¶æ dotyka Twojej w³asnej Duszy, jest nierozerwalnie z ni± po³±czona? Czy kto¶ powiedzia³ Tobie, ze Twój rozwój duchowy to wy³±cznie rozwój Twojej w³asnej Duszy a nie tylko osobowo¶ci?
Dla czego nikt i nigdzie nie nauczy³ Ciebie, jak mo¿esz ³atwo kontaktowaæ siê z w³asn± Dusz± skoro j± posiadasz?
Dla czego nikt i nigdzie nie nauczy³ Ciebie, jak mo¿esz uzdrawiaæ bezpiecznie sposoby dzia³ania Duszy i Twoje?

Zmiana nawyków i intencji Duszy natychmiast owocuje zmianami jej ziemskiego awatara. Przyk³adem niech bêdzie dusza kolejnej znajomej jaka do mnie trafi³a po zapoznaniu siê awatarki z modlitw± o Mê¿u. Dusza zapyta³a siê mnie tylko ,,Czy ja jestem atrakcyjna”. Dziewczyny nigdy nie widzia³em na w³asne oczy, ale Dusza wygl±da³a prawie jak zakonnica ustawiona wewnêtrznie na samotne, nieszczê¶liwe ¿ycie. Poczucie nie atrakcyjno¶ci by³o jej wyborem i mocnym punktem. Kiedy to us³ysza³a, przesz³a natychmiastow± metamorfozê. Pojawi³a siê w niej cecha, jak¿e mi³a u kobiet- wdziêk i poczucie atrakcyjno¶ci. To trwa³o sekundê i przede mn± ujawni³a siê w aspekcie kobiety -istoty zupe³nie inaczej nastawionej ju¿ do ¿ycia i mê¿czyzn.
Czym jest Dusza a czym pod¶wiadomo¶æ. Tym samym. To tylko inna nazwa. Powiadaj±, ¿e diabe³ tkwi w szczegó³ach. Czy nazywasz swoich rodziców po imieniu per: Zygmuncie, Mary¶ka…? Raczej nie, ale zawsze mo¿esz. Oni maj± takie imiona i wszystko by³o by czytelne. Tylko niezrozumia³e do koñca i gdzie¶ zagubi³by¶ tatusia i mamusiê. Ró¿nica jest niewielka, sens i tre¶æ s³owa jest inna przy opisie tego samego cz³owieka. Tak samo jest z Dusz± i pod¶wiadomo¶ci±. Tak samo jest z Bogiem stwórczej Mi³o¶ci niekiedy nazywanym Wy¿szym Ja.

Niewiele jest sensownych wiadomo¶ci o Duszy. Jedynie u Caycego znajdziemy prawie kompletne informacje.
Sk±d wziê³y siê Dusze.
Jak i kiedy wchodz± w cia³o materialne przy narodzinach.
Po co to siê dokonuje.
W powszechnej ludzkiej ¶wiadomo¶ci choæ pojêcie jest znane, to Duszy nie u¿ywa siê do niczego. Nie ma z Dusz± kontaktu, nie wiadomo jak go nawi±zaæ, nie ma potrzeby rozmawiania z w³asna Dusz±. Zobaczmy czy na pewno.
Zagubiona Dusza
Dusza cz³owiek
G³odna Dusza
Potêpiona Dusza
W g³êbi Duszy. Co Ty czytelniku wiesz teraz o g³êbi swojej w³asnej Duszy?
Mieæ Duszê na ramieniu
Duch (istoty zmar³ej)
Rogate Dusze
Dusze dzieci nienarodzonych
Co Tobie czytelniku w Duszy gra?
Cz³owiek bezduszny
Sprzeda³ Duszê diab³u
Kat dla Duszy
£apacz Dusz

To masz Duszê czy nie?
Mo¿esz siê z ni± kontaktowaæ czy nie?
Dusza jest dla Ciebie wa¿na czy nie?

Wolisz zajmowaæ siê pod¶wiadomo¶ci± czy w³asn± Dusz±? A mo¿e Dusza ci zawadza, jak to napisa³a pewna bezradna istota o swoich anielskich skrzyd³ach, ¿e nie zajmuje siê nimi ,,bo to odci±ga od w³a¶ciwego rozwoju duchowego”?b
Dlaczego jest tak, ¿e pojêcie Duszy funkcjonuje niby wszêdzie a nie ma jej naukach ko¶cio³ów w psychologii, terapiach?
Uwa¿ny czytelnik mojej modlitwy o Duszy pracowa³ wcze¶niej z pod¶wiadomo¶ci± i us³ysza³ wewnêtrzne pytanie ,, Do kogo ty siê w³a¶ciwie zwracasz?”

Inna znajoma od urodzenia wiedzia³a, ¿e ma w³asn± Duszê, a kiedy w jej ¿yciu pojawi³y siê prawdziwe problemy zrozumia³a, ¿e to Dusza jest chora. Dusza a nie pod¶wiadomo¶æ. Dusza te¿ skierowa³a jej my¶li do pracy z modlitwami na temat Duszy. Dusza kiedy ju¿ do mnie trafi³a poprosi³a o pomoc dla siebie. Po¶rednio wsparcie dosta³a ziemska awatarka, bêd±ca jedynie wyrazicielk± aspektów Duszy, na których ekspresjê w danym wcieleniu pozwoli³ doskona³y Bóg, maj±cy wgl±d w ca³o¶æ swojego planu.
Mam znajom±, która sprawi³a mi wiele przykro¶ci i zobaczy³em kiedy¶ jak Dusza jej stoi bezradna przed wielkim okalaj±cym j± murem jaki sobie sama wybudowa³a.

Przy innej okazji zobaczy³em prawie czarn± chmurê. Wiedzia³em, ¿e jest projekcj± Duszy znanej mi dziewczyny której wcze¶niej dla konsultacji podes³a³em modlitwê o Mê¿u. Widzia³em tak± chmurê przed kilku laty, jad±c samochodem do Wroc³awia. W ¶rodku letniego dnia zrobi³o siê nagle ciemno. Pomimo w³±czonych ¶wiate³ drogowych nie widzia³em prawie pobocza. My¶la³em, ¿e co¶ sta³o siê moim oczom, ale osoba siedz±ca obok widzia³a tak samo ¼le. Chmura stworzona przez Duszê znajomej by³a podobna. Nie by³o widaæ ziemi, ani nieba. Tylko gêstniej±ca, czerniej±ca coraz bardziej chmura. By³a tak straszna w wyrazie i tak wiele mówi±ca. Kilka dni wcze¶niej znajoma -osoba niezamê¿na, wpad³a w panikê po lekturze modlitwy i z³o¿y³a ¶luby wiecznego celibatu. Ale jej Dusza te¿ zapozna³a siê z modlitw± i nabra³a przekonania, ¿e to jest dobre i niewinne dla obu. Dla niej samej i ziemskiej awatarki zapragnê³a ma³¿eñskiego szczê¶cia. Z³o¿ony nagle ¶lub, sta³ siê przeszkod± dla ekspresji Duszy (a nie pod¶wiadomo¶ci) i pojawi³a siê chmura. Skontaktowa³em siê z dziewczyn±. W ci±gu 15 min od rozmowy chmury rozwia³y siê. Ukaza³a siê ziemia, jasne niebo, s³oñce, niewysokie góry( bo awatarka je lubi). Ma³y domek dope³nia³ ca³o¶ci kompozycji i by³ zgodny z oczekiwaniami … na razie Duszy.
Dusze kobiet pamiêtaj± ¶lubne welony, pamiêtaj± te¿ w³asne do¶wiadczenia wojskowe. Dusza znajomej (z k³opotami w tworzeniu zwi±zku partnerskiego) pokaza³a mi siê kiedy¶ w gustownym welonie a za parê dni ju¿ by³a na gazie i pokaza³a siê w mundurze majora. Na czapce by³a gwiazda, przyjrza³em siê dok³adniej, bo kojarzy³o siê jednoznacznie. Ona widz±c, ¿e siê zastanawiam powiedzia³a ,,ale nie ruski. Jestem majorem amerykañskim, pracujê tu bo zbieram pieni±dze na studiuj±ce dzieci. ¯ona nie pracuje, przebywa w domu.” Przekaza³em nowinê awatarce a ta od razu przeprowadzi³a panelow± dyskusjê z w³asn± Dusz±. Jakim to prawem, Dusza zbiera pieni±dze na dawn± ¿onê i dzieci, kiedy obecna awatarka jeszcze kilka lat temu, nie mia³a na czynsz i chleb?

Wy¶wiadczy³em jak±¶ drobn± grzeczno¶æ znajomemu a jego Dusza pamiêtaj±ca mnie i nasz± wspóln± dawn± ju¿ wojskow± przesz³o¶æ, zasalutowa³a mi. Drobny gest a pokaza³, ¿e Dusza jest chêtna do zmiany nastawieñ i sposobów dzia³ania i ma bardzo silne intencje do ¿ycia na baczno¶æ. To ostatnie nieoczekiwanie ucieszy³o awatara. Wszystko siê u niego teraz zmienia w sposób bezpieczny i szybki.
W art. o wzorcach Marii Magdaleny poruszam jeszcze inn± wa¿n± dla Dusz sprawê. Umniejszenie wobec drugiej Duszy lub grupy Dusz. Najmniejsze postacie pomniejszonych Dusz pojawiaj± siê wokó³ potê¿nych ¯ywych Bogów. Maj± wielko¶æ stoj±cej obok bóstwa zapa³ki. Czêsto mo¿emy zobaczyæ i takie Dusze które siêgaj± do pasa, lub jak to tam opisa³em do kolan jakiego¶ bóstwa. Jest to jedynie samoocena Duszy, bo ludzkie cia³a fizyczne s± zawsze normalnej wielko¶ci.

Piszê to aby¶ czytelniku zrozumia³, ¿e praca z pod¶wiadomo¶ci±, to niby to samo co praca z w³asn± Dusz±. Tylko efekty koñcowe siê bêd± ró¿ne.
Modl±c siê w imieniu pod¶wiadomo¶ci nie uzyskasz efektów takich jakie przyjd± kiedy zaanga¿ujesz Duszê.
Modl±c siê w imieniu w³asnej Duszy odnajdziesz j±. Odnajdziesz prawdziwego siebie. Kiedy Dusza us³yszy Twoje wo³anie to odnajdzie Ciebie swojego awatara, jaki zagubi³ siê jej gdzie¶ w materialnym ¶wiecie. Jeste¶ projekcj± jedynie cz±stki Twej w³asnej Duszy w ¶wiat materialny. Ty ziemski cz³owiek i Dusza Twoja stanowicie komplet. Kiedy zaczniecie mówiæ jednym g³osem to samo, kiedy wasze drogi bêd± pod±¿aæ w jednym kierunku to Dusza bêdzie mog³a opu¶ciæ na zawsze ¶wiat materialny i ju¿ wiêcej tutaj nie inkarnowaæ.
Schodz±c w materiê dusza dokona³a wyboru, odwróci³a siê od ¶wiat³a. To ¶wiat³o jest w niej samej, jest w Tobie ziemskim awatarze. Tylko go nie dostrzegacie. Dusza chodzi po ciemnym pokoju odwrócona ty³em do ¶wiat³a. W komnacie b³yszczy wiele ¶wiate³. Ka¿de podej¶cie do innego ¶wiate³ka to kolejne zmarnowane wcielenie. Kolejna próba zasilenia siê ¶wiat³em odbitym a nie tym od wewn±trz. Takie ¶wiat³a to Kriszna, Sziwa, Atena, Wisznu itp. Mocnym fa³szywym blaskiem ¶wieci³ Belial, Szatan, energie wê¿owe itp. Dusza w swoim rozwoju musi zrozumieæ, ¿e wystarczy jej ponownie obróciæ siê przodem do ¶wiat³a. Ty a jak nie Ty, to które¶ kolejne nastêpne ziemskie przejawienie siê Twojej Duszy, do³o¿y wszelkich nale¿nych starañ, aby w jedno¶ci obie oddzielone dot±d czê¶ci jej ¶wiadomo¶ci, wyrazi³y niewinnie plan Boga i pe³niê bo¿ego ¶wiat³a.

Na sesjach przypominamy sobie czasami swoje pierwsze wcielenie.
Wielu z CUD pisze o swoim pierwszym wcieleniu. Czym ono by³o? Przecie¿ pierwszego wcielenia nigdy nie mia³ Leszek, Dawid, S³awek. Pierwsze wcielenie by³o Pierwszym Zej¶ciem duszy w materiê i pierwszym dzia³aniem duszy w ¶wiecie materialnym- niekoniecznie na planecie Ziemi. Zst±pieniem Duszy a nie cz³owieka Leszka, Dawida, S³awka czy ich pod¶wiadomo¶ci.
By³o to zst±pienie dusz a nie umys³ów Leszka, Dawida, S³awka.
Dusza równie¿ a nie pod¶wiadomo¶æ zst±pi³a w nasze obecne cia³a -umownie to okre¶lam -w czasie pobytu w ³onie matki.
Dusza tak jak zst±pi³a kiedy¶ po raz pierwszy w materiê, w ludzkie cia³o tak z materii kiedy¶ wyjdzie. Bêdzie to ostatnie wcielenie jednak nie Leszka, Dawida, S³awka a naszych Dusz.
Dawid, Leszek z materii nie wyjd± nigdy bo to jest ich ¶wiat- mog± jednak kiedy¶ wyj¶æ ich Dusze.
I tu jest kwestia jak zmotywowaæ nie siebie Dawida, Leszka ale dusze Dawida, Leszka, w jaki sposób owym duszom pokazaæ ów cel jako istotny.
Pod¶wiadomo¶æ jak ma³pê wielu usi³uje zgodnie z nauk± Huny wychowywaæ, motywowaæ czekolad±, bananem, zakupem komputera. Do wyj¶cia z materii takie traktowanie w³asnej duszy nie wystarczy. Nie bêdzie te¿ pomocne nazywanie jej pod¶wiadomo¶ci±.
Dobrze jest rozumieæ kto ma pamiêæ karmiczn± poprzednich wcieleñ. Na pewno nie posiada jej Leszek, Dawid, S³awek. My ludzie mo¿emy dostroiæ siê jedynie do pamiêci jak± posiadaj± nasze w³asne dusze -pamiêci poprzednich zst±pieñ w materiê naszych dusz, ich ziemskich do¶wiadczeñ.
Zauwa¿my jak trudno jest wyt³umaczyæ nieregreserom to, ¿e my regreserzy pamiêtamy nasze poprzednie wcielenia. Ludzie spoza bran¿y tego nie rozumiej±. I s³usznie bo ja S³awek nie by³em w³oskim ¿o³nierzem ale mam pamiêæ przeniesion± przez duszê z tamtego do¶wiadczenia. Ja S³awek nie by³em kobiet± ale mam pamiêæ przeniesion± przez duszê z tamtego do¶wiadczenia. Moja dusza pamiêta i ci±¿e i porody których kiedy¶ sporo odreagowywa³em ku uciesze kole¿anek terapeutek.
Je¶li to¶ twierdzi, ¿e pamiêta do¶wiadczenia z komór gazowych gazowych Auschwitz, albo ¶mieræ w Wietnamie to opowiada bzdury. Nikt z pisz±cych na CUD o dawnej swojej królewskiej chwale nie by³ ani królem, ani cesarzem. Co najwy¿ej móg³ siê dochrapaæ etatu kierownika w jakim¶ polskim zak³adzie lub w³asnej firmy któr± zarz±dza. Nikt z nas nie zgin±³ pod Termopilami ani w Indiach a je¶li to ju¿ o tym nie napisze. Dziewczêta te¿ nie by³y w SS bo s± za m³ode.
Pamiêæ tych do¶wiadczeñ posiadaj± jedynie Dusze a osoby chêtne mog± siê dostroiæ do owej pamiêci.

Na pytanie ile mia³e¶ inkarnacji jest zawsze tylko taka mo¿liwa odpowiedz. ,,Jestem w trakcie swoje jednej i jedynej inkarnacji, ale moja dusza mia³a ich wiele i tylko ona mo¿e mieæ ich jeszcze wiêcej ni¿ mia³a.” ¯aden z czytelników nigdy wiêcej nie bêdzie inkarnowa³, to jest pewnik i mo¿na siê dowarto¶ciowaæ swoim ostatnim w³asnym wcieleniem.

Kto¶ kto nie jest regerserem pyta³ siê mnie ostatnio jak dusza odczuwa sam moment ¶mierci. Co dzieje siê kiedy nastêpuje przej¶cie jej ¶wiadomo¶ci ze stanu zarz±dcy materialnego cia³a do stanu kiedy dusza staje siê ,,duchem”. Pamiêtam kilka takich po¶miertnych przej¶æ z zachowaniem pe³nej ¶wiadomo¶ci- nie mojej przecie¿ ale mojej nie¶miertelnej duszy.
Dla pytaj±cego istotne by³o czy ¶wiadomo¶æ ,,siebie” jest taka sama tu i tam. Ja S³awek z perspektywy tych wgl±dów nie dostrzeg³em ¿adnej ró¿nicy pomiêdzy stanami ¶wiadomo¶ci siebie
w obu przejawieniach tj. materialnym i niematerialnym mojej duszy.
Zawsze i wszêdzie w ka¿dych warunkach ,,Jestem ¿ywy, ¿yje, istnieje, mam chêæ do ¿ycia”.
Bywa³y dramatyczne sytuacje tam i tutaj. Ró¿ne s± tylko stany skupienia i sposób wyra¿enia siê. Obecnie moja dusza (oraz inne dusze) przejawia siê w materii oraz w energiach do¶wiadczaj±c obu stanów równolegle.

Ps.
Moja dusza jedynie przez kilka tygodni ukazywa³a siê jako ma³a dziewczynka. Po dogadaniu siê ze mn± wygl±da jak ja sam. Czasami ubiera siê w w takie stroje które mi siê spodoba³y przy okazji ogl±dania jakiego¶ filmu.
...Komentarze...
s_majda dnia grudzie 03 2008 12:59:48
[12:39:06] dzieki ,ja wlasnie szukam po internecie wlasciwie nie wiem dokladnie czego o Duszy ,wlasnie drukuje sobie z Twojej strony wszystkie artykuly o Duszy ,zeby je dokladnie przemyslec ,nie wiem o co chodzi ,ale to chodzi za mna od dwoch dni
[12:40:23] Margo Deresz napisa³(a): czytalam ,ale z komputera i nie do konca zrozumialam
[12:41:14] S³awomir Majda napisa³(a): Przestaw my¶lenie a zobaczysz innyc ¶wiat
[12:41:21] Margo Deresz napisa³(a): dla mnie ,w moim odczuciu ,to Dusza to duzo wiecej niz podswiadomosc ,ale nie wiem czy sie nie myle
[12:41:49] S³awomir Majda napisa³(a): to pdoswiadomo¶æ - ale tak nazwana tworzy belkot dla niej samej niezozumia³y- ona nie rozumie o czym bredzi awatar- jak pod¶wiadomo¶æ kiedy Dusza to Dusza.
[12:42:06] S³awomir Majda napisa³(a): bo do niej nie dociera o czym sie mówi
[12:42:31] Margo Deresz napisa³(a): co masz na mysli ,mowiac "przestaw myslenie" ,jak to zrobic?
[12:42:52] S³awomir Majda napisa³(a): mód sie dla siebie i duszy zawsze w ka¿dej modlitwie
[12:43:07] S³awomir Majda napisa³(a): dostaniecie obie
[12:43:15] S³awomir Majda napisa³(a): ka¿da osobno
[12:44:34] Margo Deresz napisa³(a): ale czy to oznacza ,jak czesto sie slyszy ,ze( Dusza podswiadomosc jest krebna,zlosliwa ,dusza kojarzy mi sie z czyms wznioslym
[12:44:52] S³awomir Majda napisa³(a): dusze s± zagubione, chc± walczyæ ze sob± bywaj± paskudne. O wznios³o¶ci i prawo¶ci Dusz nie wiele da siê napisaæ.
[12:46:08] Margo Deresz napisa³(a): to ciekawe czemu ja wewnetrznie czuje cos przeciwnego
[12:46:19] S³awomir Majda napisa³(a): w charakterze i zachowaniach- one sa nie¶miertelne i dla nich jeden awatar w te czy drug± strone nic nie znaczy
[12:47:01] S³awomir Majda napisa³(a): Bo mo¿e twoja jaki¶ aspekt ukazuje pozytywny - mniemanie ale jaka jest rzeczywisto¶æ?
s_majda dnia grudzie 10 2008 09:42:03
Casting na poziomie Dusz wygl±da³ nastêpuj±co.
Poszukiwa³em osoby jaka mo¿e wykonaæ dla mnie pewn± pracê. W s±siedniej miejscowo¶ci jest kilka biur wykonuj±cych odpowiednie us³ugi. Umówi³em siê ju¿ na wstêpn± rozmowê z pani± <A> , ale przypomnia³o mi siê, ¿e du¿o bli¿ej jest jeszcze jaka¶ inna, nieznana mi -osoba <B>.
Zastanowi³o mnie, czy ona mo¿e byæ dla mnie u¿yteczna.
Zobaczy³em obie Dusze siedz±ce za biurkami. <B> powiedzia³a mi, ¿e wcale nie jest gorsza w wiedzy i zawodowych umiejêtno¶ciach od <A>.
Potem wychyli³a siê w stronê <A> i pretensj± powiedzia³a ...podbierasz mi klientów... Pani <A> milcza³a. Poprosi³em o weryfikacjê i by³a pozytywna dla obu.
Poszed³em do <B> która okaza³a siê dobr± moj± karmiczn± znajom± potrzebuj±c± posiadanej przeze mnie wiedzy i moich umiejêtno¶ci.

Inny przypadek wstêpnej weryfikacji oraz uzgodnieñ zawartych na poziomie Dusz to mój zawodowy egzamin.
Czeka³em kiedy¶ na rozmowê z egzaminatorami. Pojawi³a siê przy mnie Dusza jednego z nich, który z miejsca zacz±³ narzekaæ i marudziæ. Poprosi³em o zmianê egzaminatora <bo z tym siê nie dogadam> i spotka³em Duszê innej osoby, ¿yczliw± i mi³±. Powiedzia³a mi, ¿e mêczy siê ju¿ wykonywan± prac± i chcia³a by zaj±æ siê powa¿nie rozwojem Duchowym, modliæ siê itp.
Na sali usiad³em naprzeciwko awatara Duszy z któr± chwilê wcze¶niej rozmawia³em. Egzamin by³ mi³ym, formalnym spotkaniem.
Ela Sliwa dnia grudzie 11 2008 16:28:33
Wczoraj zobaczy³am chyba ze 100 albo i wiêcej kobiecych dusz, którym kiedy¶ wcze¶niej w poprzednich wcieleniach obieca³am wspania³y seks .Czeka³y wszystkie t³umnie a¿ dotrzymam danej obietnicy.
Zadziwi³ mnie ten widok bo w tym wcieleniu jestem przecie¿ kobiet± . Mia³am odczucie zagubienia z ich strony bo przecie¿ ju¿ tak d³ugo czekaj±.
Stanê³am na wzniesieniu tak by mnie wszystkie widzia³y i
zaczê³am t³umaczyæ i przepraszaæ , ¿e im kiedy¶ w przesz³o¶ci ró¿nych rzeczy naobiecywa³am, omami³am ,prowokowa³am, wabi³am itp.
Powiedzia³am, ¿e w tym wcieleniu mnie to nie interesuje, ¿e nie chcê i nie jestem w stanie dotrzymaæ tego co naobiecywa³am im kiedy¶. Zreszt± jestem przecie¿ kobiet±. Zastanawia³am siê równocze¶nie nad tym jak im zwróciæ wolno¶æ.
Rozgniewa³o je to co powiedzia³am i zaczê³y we mnie rzucaæ co mia³y pod rêk±. Najbardziej krzycza³a do mnie taka oty³a murzynka pokazuj±c swoja pogardê w moim kierunku.
Niektóre duszyczki nawet da³y odczuæ ,¿e z kobiet± tez bêdzie ciekawie....

Moje przeprosiny trwa³y jeszcze a one nadal sta³y i czeka³y ,dopiero zwrócenie siê do Boga i oddanie tej sprawy w jego rêce spowodowa³o przemianê, bo po chwili zobaczy³am jak siê rozchodz± . Niektóre pomacha³y mi bia³ymi chusteczkami na koniec.
s_majda dnia grudzie 11 2008 21:29:37
Znajoma osoba bywa odwiedzana przez pewn± golusieñk± Duszê. Zna tak¿e jej ziemskiego awatara...
Sam musia³em wypraszaæ pewn± Duszê z wlasnej wanny...

Ela. Mo¿e pojawiæ siê jeszcze ¿al po utraconych dawnych kochankach, popro¶ te¿ o przerwanie wszystkich nici aka- wszystkich po³±czeñ karmicznych pomiêdzy ka¿d± z nich a tob± itp. O uzdrowienie wszystkich relacji pomiêdzy wami.
Oddajê teraz Bogu ca³o¶æ moich relacji z ........na wszystkich poziomach
Inga Sawicka dnia grudzie 13 2008 22:10:11
A co do tej golusieñkiej Duszy to czuje, ¿e ju¿ wiêcej nie przyjdzie, bo tym razem wyt³umaczy³am jej w spokojny sposób, ¿e nie mo¿e na nic liczyæ i ¿eby siê wiêcej nie pojawia³a bo miêdzy nami ju¿ ¿adnego sexu nie bêdzie. Poczu³a siê po tych s³awach bardzo roz¿alona a ja w tym czasie odda³am sprawe Bogu z pro¶b± o oczyszczenie naszej relacji na wszystkich poziomach i Dusza sobie posz³a. Wczesniej przy tego rodzaju odwiedzinach chroni³am jedynie 2 i 4 czakrê poniewa¿ dusza by³a wcze¶niej odziana wiêc tylko domysla³am siê jej intencji z chwil± pojawienia siê nagiego mê¿czyzny nie by³o nad czym siê zastanawiaæ.
s_majda dnia grudzie 14 2008 11:35:40
To, ¿e posz³a nic nie znaczy. ¯ale mo¿e utrzymywaæ jeszcze d³ugo. Trzeba prosiæ o przeciêcie wszystkich wêz³ów karmicznych , zdjêcie kajdan i uwiêzi. Dobre jest o¶wiadczenie. Ze strony http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/readarticle.php?article_id=222
oraz art o uwalnianiu siê od Zwi±zków http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/readarticle.php?article_id=203
Pro¶ba o otwarcie serca... i
,,O¶wiadczam Bogu, wszech¶wiatowi i wszystkim Duszom, ¿e osoba i Dusza ..... nie jest mi potrzebna jako m±¿, kochanek, itp...
Po takim odciêciu u drugiej Duszy (osoby) je¶li tworzy³a z kim¶ zwi±zek bóstw tantrycznych, mo¿e pojawiæ siê gwa³towna reakcja w formie blokady seksualnej prowadz±cej nawet do wysuszenia seksualnych soków. Trzeba by j± wesprzeæ te¿ jako¶ i prosiæ o przebaczenie oraz o ³agodn± reakcjê u tej Duszy i osoby.

Gwa³towne i trwa³e przerwanie zwi±zku bóstw ( na poziomie Dusz)¼le znosz± kobiece Dusze. Nie wiem czemu tak jest ale nie za³atwienie tego na pocz±tku mo¿e wywo³aæ wielk± wojnê w astralu a pó¼niej ju¿ prawdziw± w ¶wiecie materialnym.
Gwa³towne przej¶cie od mi³o¶ci pomiêdzy partenerami, od po¿±dania do nienawi¶ci i wojny totalnej jest niekiedy natychmiastowe.
s_majda dnia stycze 22 2009 14:29:37
Monika (k)
ile mia³am inkarnacji?

kto je mia³?
- ja,
- moja ¶wiadomo¶æ,
- moja dusza?

czy dusza to ja?
czy ¶wiadomo¶æ to dusza?

wczoraj uderzy³a mnie informacja, na któr± wcze¶niej zupe³nie nie zwraca³m uwagi,
¿e inkarnuje dusza,

a wiêc nie ja?!
czy dusza to ja?
czy ¶wiadomo¶æ to dusza?

i jak siê ma "ja" do ¶wiadomo¶ci

2009-01-21 10:12 S³awomir Majda (m)
#
Monika. Je¶li inkarnowa³aby¶ ty to w nastepnym wcieleniu by³aby¶ identyczn± dziewczynk± z grzywk± (warkoczykami), identyczn± doj¿a³± kobiet±, a pó¼niej staruszk±. Jak zatem ty mog³aby¶ inkarnowaæ jako mê¿czyzna z meskimi atrybutami, gêst± brod±, w±sami itp?. Czy jeste¶ teraz mê¿czyzn± aby nim zostaæ w przysz³o¶ci ponownie? Nie bo dla twojej Duszy a nie dla ciebie Bog stwarza co jaki¶ czas nowe cia³o w ziemskim ¶rodowisku.
Inkarnujesz nie ty ale Dusza i w sesjach regresingu. Ty jedynie przejmujesz /analizujesz/ pamiêæ karmiczn± w³asnej Duszy. Nie dzia³a to jednak odwrotnie jak jeszcze my¶li spora wiêkszo¶æ.
s_majda dnia grudzie 21 2009 13:31:52
Czy móg³by¶ siê odnie¶æ do takich moich w±tpliwo¶ci:
Je¿eli dobrze ciebie rozumie, to stosuj±c twoje nazewnictwo mogê
odpowiedzieæ na pytanie kim jestem:jestem awatarem "mojej" duszy ?
To po co ja istnieje?
Czy moje istnienie skoñczy siê z momentem ¶mierci cia³a
fizycznego?
Leszek zawsze mówi ja w poprzednim wcieleniu to i tamto, ty
mówisz, ¿e to byli awatarowie duszy.Czy w ten sposób rozumuj±c (twoim sposobem) nie powinienem odpowiedzieæ na pytanie o moje narodziny(konkretne , fizyczne) ja siê nie narodzi³em, to narodzi³ siê tamten dzieciak (noworodek).Ja jestem teraz.To lekki ob³êd.
Co wtedy ma mnie motywowaæ do jakichkolwiek dzia³añ je¶li bêdê
my¶la³ a niech siê przyszli awatarowie martwi±.No chyba, ¿e bie¿±ce cierpienie?

Z otrzymanego listu

odpowied¼

Leszek ukoñczy³ ju¿ swoje 50 lat ¿ycia nie móg³ wiêc wcze¶niej do¶wiadczaæ przed dat± swoich narodzin a raczej poczêcia- co niektórzy te¿ potrafi± sobie przypomnieæ. Wszystko wcze¶niejsze przenosi jako W£ASNE do¶wiadczenie dusza i dobrze jest nie gubiæ tej wiedzy. Nikt z nas nie walczy³ w legionach rzymskich bo nie mam po 3000 lat i takich do¶wiadczeñ. Tam inkarnowa³y nasze dusze w tamtych cia³ach. A teraz inkarnuj± w naszych obecnych fizycznych cia³ach jakie na to jedno jedyne ziemskie zst±pienia w materiê wykreowa³ dla nich Bóg. (to jest pewne uproszczenie w my¶leniu poniewa¿ dusza otrzymuje zazwyczaj 2-3 mo¿liwo¶ci wcielenia siê. Tu lub tam a zatem do¶wiadczyæ mo¿e zupe³nie czego innego i w odmiennej p³ci.)
To, ¿e Leszek twierdzi, ¿e by³ kobiet± czy nawet prostytutk± jest uproszczeniem jakie zwodzi na manowce logicznego my¶lenia. Gdyby on by³ prostytutk± to tylko mêsk±. Czy¿ nie ?
Je¶li nie bêdziesz pracowa³ dla dobra swojej duszy, to nie czekaj a¿ Bóg czy ktokolwiek tobie do³o¿y, ¿e siê wam obojgu polepszy aktualnie w ¶rodowisku w którym ¿yjesz. W jakim celu ON ma siê dla ciebie trudziæ? Poczeka a¿ zaczniesz Go sam b³agaæ i jak nie ty, uczyni to nastêpny awatar ale nie i nie ty do¶wiadczysz skutków zmiany tego nastawienia duszyczki.
Uwa¿am, ze po ¶mierci cz³owieka jego dusza przenosi skutki i pamiêæ do¶wiadczenia do kolejnych inkarnacji.
s_majda dnia grudzie 22 2009 21:01:56
Osoby korzystaj±ce z dostêpu do pamiêci karmicznej czêsto myl± pamiêæ w³asn± z pamiêci± w³asnej duszy. np :
Leszek upiera siê, ¿e w Palestynie rozmawia³ osobi¶cie z Jezusem. Czyli je¶li u¿yjemy szarych komórek to zrozumiemy, ¿e pan Leszek ma dzi¶ jakie¶ 2100 lat ¿ycia i doskonale pamiêta jak ON SAM rozmawia³ osobi¶cie z Jezusem.
Leszek mo¿e twierdziæ, ¿e walczy³ pod Termopilami OSOBI¦CIE a z tej przygody wojennej przywióz³ sobie kilka pami±tek ateñskich które Osobi¶cie w Atenach zdobywa³. Miesza siê ludziom, a czasami jest to pomieszanie sterowane przez w³asn± duszê. Mo¿e i ty czytelniku nie rozumiesz o co mi chodzi. Zatem zajmijmy siê teraz nie minionymi ale nastêpnymi wcieleniami Leszka.
Ja powiem, ¿e dusza Leszka inkarnowaæ bêdzie w ciele kobiety które dla niej w materii stworzy Bóg. Leszek za¶ upiera siê, ¿e on sam inkarnuje, inkarnowa³ i bêdzie ponownie siê wciela³. Ró¿nica nie polega na interpretacji a na zrozumieniu kto inkarnuje i na rozdzieleniu ¶wiadomo¶ci nie¶miertelnej duszy oraz jej ziemskiego awatara.
Zatem zobacz jego dzisiejsze zdjêcie i wyobra¼ siebie p Leszka ¯±d³o jako m³odziutk± brodat± i w±sat± czirliderkê zagrzewaj±c± dru¿ynê ch³opców do lepszej gry w siatkówkê. To on sam przecie¿ bêdzie t± dziewczyn±- czy nie tak ci±gle twierdzi?
Przysz³y dialog z ginekologiem w/g Leszka chyba bêdzie wygl±da³ tak. ,,Wie doktor mam zaburzenia miesi±czkowe. -Tak wiem Leszku za 6 miesiêcy bêdziesz rodzi³ córeczkê. Chcesz mieæ cesarskie ciêcie czy wolisz rodziæ dziecko naturalnie, lub ze znieczuleniem? "
Albo dialog ma³¿eñski ,,Leszku nakarm piersi± dzieci±tko bo chyba jest g³odne".
To pomieszanie pojêæ, b³êdne nazewnictwo zjawisk i nieczytelno¶æ terminologii odsuwa od regresingu wielu my¶l±cych ludzi.
s_majda dnia czerwiec 10 2010 12:52:01
Zestawi³em 2 wpisy Leszka, który mówi o samym sobie ,,a) jestem dusz± b) jestem nape³niony bosko¶ci± w 85%." Jakby zatem nie czytaæ opowiada, ¿e ,,jest dusz± nape³nion± bosko¶ci± w 85%." Intelektualny pseudoduchowy cymes.
s_majda dnia padziernik 15 2010 12:35:35
Atma to dusza ukryta wewn±trz ka¿dego z nas to, kim naprawdê jeste¶. Atma jest rdzeniem i esencj± Twojego istnienia. To ¶wiadomy obserwator ka¿dej Twojej my¶li, ka¿dego uczucia, s³owa i czynu. rA czy¿ nie wiecie, ¿e wasze cia³o jest ¶wi±tyni± Ducha ¦wiêtego, który jest w was, a którego macie od Boga?r1; (1 Kor 6:19) Atma to ten Duch, który jest w Tobie to Twoje prawdziwe Ja. Tylko Atma jest niezmienna w tym ¶wiecie pe³nym ci±g³ych przemian. Nasza dusza jest ¼ród³em wiecznego pokoju, mi³o¶ci i szczê¶cia, a tak¿e nieograniczonych mo¿liwo¶ci, drzemi±cych w ka¿dym z nas. Gdy odkryjemy wewn±trz siebie tê Atmê i zaczniemy ¿yæ z jej nieustann± ¶wiadomo¶ci±, ca³e nasze codzienne ¿ycie nabierze blasku Ducha. Pobrane ze strony http://atmakriya.pl/index/o_atma_kriya
Osoby z którymi rozmawiam, czêsto s± przekonane o czysto¶ci, piêknie i niewinno¶ci ludzkich dusz. Praktyka jednak potwierdza ca³kiem inny ich obraz. Bywaj± niezno¶ne, agresywne, k³ótliwe. Potrafi± walczyæ miêdzy sob± o tzw ,,pietruszkê".
Vishwananda, animator Atma Yogi nie pracuje z dusz± w³asn±, nie ma jej ¶wiadomo¶ci. Nic szczególnego nie mówi na temat duszy.

Techniki Atma Kriya zosta³y przekazane ¶wiatu przez Mahawatara Babad¿iego za po¶rednictwem Jego bliskiego ucznia, ¦ri Swamiego Vishwanandy. Nauczaj± ich wyznaczeni przez Swamiego, certyfikowani nauczyciele Atma Kriya i z Jego b³ogos³awieñstwem po¶rednicz± w szczególnej inicjacji maj±cej miejsce pod koniec kursu. Inicjacja ta nazywa siê ¦aktipat. To bezpo¶redni przekaz energetyczny pochodz±cy od Mahawatara Babad¿iego, Iskra Jego mocy zapewniaj±ca pomy¶lno¶æ w pó¼niejszej praktyce.
Nie ma w tych informacjach s³owa Bóg
Mariola dnia listopad 01 2010 20:27:10
<Dusza jest szczê¶liwa z kontaktu, dusza roztañczona, radosna. Gdyby¶ by³ tak radosny jak Twoja Dusza, nie mia³by¶ ¿adnych problemów>. Powiedzia³a mi osoba maj±ca dobry wgl±d.
Jak pierwszy raz us³ysza³am swoj± duszê ,to zauwa¿y³am ,¿e pierwsz± i podstawow± jej cech± jest nieprawdopodobna rado¶æ.
Po czym chcia³am j± egzorcyzmowaæ ,bo uzna³am ,¿e to jaka¶ obca istota,siedzi we mnie i mowi do mnie, wówczas smutnej i z problemami zupe³nie do mnie niepodobna.Potem zorientowa³am siê ,ze to moja dusza.Pokazywa³a mi siê i mówi³a najczê¶ciej jako ma³y ch³opczyk ,ale wie ,¿e rozczulam sie ,jak uka¿e mi sie jako ma³a dziewczynka.Chocia¿ kiedy¶ jak by³a mocno na kogo¶ wkurzona ,to stanê³a gotowa do walki z mieczem ,ale wyperswadowa³am jej rozwi±zania si³owe.teraz jak chce mnie ob³askawiæ ,to ukazuje mi siê jak prawdziwy anio³.
s_majda dnia listopad 01 2010 20:35:08
Rozbawi³a¶ mnie. To przyjemne uczucie kiedy inni maj± podobne pozytywne do¶wiadczenia.
Puszczenie przez duszê intencji ,,rycerza ¶wiat³o¶ci" zbrojnego w miecze, to w najszybszym razie ok 2 lat intensywnej pracy.
s_majda dnia grudzie 02 2010 17:42:56
,,Dusza jest wielka i nie mamy jej, lecz w niej jeste¶my, mamy w niej udzia³." B. Hellinger
s_majda dnia grudzie 03 2010 18:38:00
Równie¿ to, ¿e dusza-zarówno w religii, jak w psychoterapii uwa¿ana jest za co¶ osobistego, wydaje mi siê mitem. Je¶li przyjrzymy siê bez uprzedzeñ, jak dzia³a dusza, to zobaczymy, ¿e nie my mamy duszê, lecz ¿e dusza nas ma i nas posiada (kolejn± ziemsk± osobowo¶æ-przypisek S.M.). ¯e nie ona jest do naszych us³ug, lecz ¿e ona nas (kolejn± mêsk± lub ¿eñsk± osobowo¶æ) bierze na sw± s³u¿bê.
B. Hellinger
s_majda dnia stycze 26 2011 21:44:47
Ostatnio znowu sie zastanawiam na temat duszy, napisa³e¶ mi ze nasz umys³ jest jaby fragmentem naszej duszy, znalazlem tez watek na cudzie w ktorym na ten temat wypowiadasz sie, wszyscy mysla ze ty uwazasz dusze za cos zupelnie odrebnego od naszej osoboswosci, troche trudno mi to pojac, bo jak moja osobowosc czy tez umysl umrze i przestanie istniec to na co sie starac dla dluszy jak mnie juz nie bede istnial, mam nadzieje ze jakas czesc mnie przetrwa bo to by bylo bez sensu Bartek Marciniak21:19:24
21:19:39
tzn ta swiadomosc ze jestem wieczny
21:19:45
nie chodzi mi o cialo materialne

S³awek
21:23:03
dusza jest wieczna. ty nie jeste¶ dusz±

Bartek Marciniak
21:23:10
no nie

S³awek
21:23:38
i ina jest odrêbna od twojego umys³u- my¶li sama za siebie a ty za siebie. NJ i ¶rednie ja
21:24:00
2 ró¿ne umys³y tej samej isoty
21:24:27
razem stanowimy istotê jak nazywa³ to Cayce

Bartek Marciniak
21:25:44
czyli tak naprawde ja nie bede na tamtym ¶wiecie tzn jak umrê

S³awek
21:25:56
nie
21:26:18
tam siê ma ¶wiadomo¶æ ci±g³o¶ci istnienia.

Bartek Marciniak
21:26:32
a my jej nie mamy

S³awek
21:26:38
Tylko wówczas JA- TO TYLKO JEST DUSZY
21:27:02
nie pamiêtasz ¿ycia z XVI w a ona tak

Bartek Marciniak
21:27:08
no nie
21:27:26
tylko to troche przygnebiajace jest
21:27:31
nie wiem dlaczego tak reaguje

S³awek
21:28:20
mo¿e chcesz jako osoba ¿yc wiecznie ale wieczny jest umys³ duszy
Bartek Marciniak
21:29:31
skad ludzie maja pamiec na przyklad ze smierci klinicznej
21:29:40
jesli to nie ich umysl
21:30:40
troche zawile to dla mnie

S³awek
21:31:06
pewnie przebicie wspomnieñ duszy, albo takie Dejvu, te¿ dusza pamieta ze takie co¶ ju¿ by³o
S³awek
21:31:06
pewnie przebicie wspomnieñ duszy, albo takie Dejvu, te¿ dusza pamieta ze takie co¶ ju¿ by³o

Bartek Marciniak
21:32:45
dlaczego moj umysl nie moze byc czescia duszy jezeli mysli abstrakcyjnie, w jakis sposob jest tez inteligentny

S³awek
21:33:49
On jest czê¶ci± umys³u duszy. Ty nie posiadasz duszy lecz ona ma ciebie kolejn± osobowo¶ci ziemsk±

Bartek Marciniak
21:33:56
czescia ktora trwa wiecznie

S³awek
21:34:17
Nie ona jest wieczna, jej umys³
21:34:43
A wcielenie jest jakby kolejnym snem, Dla mnie to pora sie obudzic

Bartek Marciniak
21:35:51
przypusmy ze bym umieral teraz to jest zachowana ta coaglosc istnienia
21:35:52
?
21:36:16
ta swiadomosc ciaglosci istnienia

S³awek
21:37:35
swiadomosc ciaglosci istnienia zostanie zachowana, zmieni sie tylko stan skupienia. Odpadnie forma fizyczna

Bartek Marciniak
21:38:04
wiem ze draze temat probuje to jakos pojac
21:38:22
moze to moje ego boi sie ze przestanie istniec
moze poprosze Boga o wyjasnienie

S³awek
21:41:58
ok

Bartek Marciniak
21:43:30
nie wiem jak to jest byc oswieconym tym bardziej jak dusza moze sie czuc w takim stanie i co robic, to jest chyba strach ze jak sie uwolnimy od wszytskiego to juz nic nie pozostanie nam jakby nicosc nastala,
a32;
S³awek
21:44:53
To tylko nieporownanie wiêcej swiatlo¶ci w energiach.
Bartek Marciniak
21:45:29
no na pewno tylko my ciagle sie odnosimy do tego co na ziemi jest
a32;
S³awek
21:47:19
My¶lê ze Kiedy otworzê siebie i duszê na przyjecie max ¶wiat³osci jaka jest mo¿liwa do przyjêcia a bedê mia³ oczyszczone tak¿e intencje to stanie siê o¶wiecenie. samo z siebie.
Bartek Marciniak
21:49:02
ja nie mysle nawet o oswieceniu bo wiem ze to nastepuje samoistnie pracujac nad soba, ale nie wiadomo kiedy. dla wielu jest to celem samym w sobie, ze zrobia jeden skok i juz sa na wlasciwej pozycji
a32;
S³awek
21:50:08
nikt nie bie¿e duszy na powa¿nie jako beneficjenta oswiecenia, zatem ona sama nie my¶li o tym, osobowo¶æ oswieca siebie czyli, nab³yszca energie i to wszystko a dusza i jej sprawy oraz energie le¿± od³ogiem. Ona zatem nie bardzo mo¿e o¶wieciæ siebie, musi szukaæ rozwi±zania wszystkich w³asnych spraw.
s_majda dnia stycze 27 2011 18:30:37
Miar± rozwoju duszy (duchowego) jest skuteczno¶æ jak te¿ to co widaæ na ¿ywo w energiach. Miar± rozwoju duszy (duchowego) jest to co udaje siê zrealizowaæ z czystymi intencjami. To ¿e np. Sai Babie buchnê³o ego i og³osi³ siebie bogiem pokazuje tylko konieczno¶æ uzdrowienia jego duszy, dzia³aj±cej w materii na identycznych zasadach jak pozosta³e istoty np ja, Zosia, Miariam. Konieczno¶æ uzdrowienia istnia³a ju¿ od tysiêcy lat i z jego zachowania wynika, ¿e nastêpne tysi±ce s± jeszcze dla niej przeznaczone na Ziemi.  
Dusza. Od 3 lat piszê nt duszy http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/infusions/articles/index.php?cat_id=9 jest to teraz 76 art. Nie sposób przytoczyæ ich wszystkich, lub stre¶ciæ w kilku zdaniach. Czym jest dusza dok³adnie wyja¶niam w kilku odrêbnych tekstach, oraz fragmentaryczne  na CUD. 
Miar± mojego rozwoju jest jako¶æ energii które jestem w stanie przyj±æ i przepu¶ciæ przez siebie w modlitwie i medytacji, tak aby dalej patrzeæ na ¶wiat przytomnie. Miar± mojego rozwoju jest jako¶æ energii jakie wykorzystujê dla dobra w³asnego oraz innych istot. 
Miar± Twojego Leszku rozwoju jest jako¶æ energii jakie jeste¶ w stanie przyj±æ i przepu¶ciæ przez siebie w modlitwie i medytacji. 
I tu siê znacznie ró¿nimy. Porównuj±c siebie z tob± z roku 2000 kiedy zapuka³em na RSR by³em zablokowany ca³kowicie. Dzi¶, jak widaæ na naszych fotografiach, Twoje plecy s± dalej mocno zablokowane. Ja nie mam ju¿ takich ograniczeñ bo pu¶ci³em je wspólnie z dusz±. 
Proponowa³em ci kiedy¶ gratisowo odblokowanie modlitw±, proponowa³a Sowa. To s± ciê¿kie energie i ja potrzebujê ok. 30 min aby z twojej duszy zesz³y owe wzorce, intencje, nawyki. Chwalisz siebie i wynosisz pod niebiosa, choæ Twoja dusza nie posiada nawet ca³ych skrzyde³ a ty nie potrafisz ich uzdrowiæ. Choæ nie utrzymujesz w energiach duszy ¿adnego po¿±dku poczytujesz sobie prawo bycia 85%bosk± istot±.
W sytuacji gdy mo¿esz mieæ energie zregenerowane w 30 min trochê nie na miejscu jest ur±ganie mi lub szydzenie za chêæ wsparcia ciebie. Nie masz ¿adnych cudownych mocy, których nie posiada³bym ja i nie potrafisz wzbudziæ nawet wahad³ami takich energii jakie pojawiaj± siê przy moich modlitwach. Trochê to przypomina niechêæ i opór ludzi z rakiem czy HIV, gotowych udowadniaæ lekarzowi, ¿e nie jest w stanie jemu udzieliæ pomocy. ,,Nie da siê tego pozbyæ-proszê pana- to nie mo¿liwe. Pan mi nie pomo¿e., szkoda zachodu, bo ja i tak wiem najlepiej. Prêdzej mnie pochowaj± ni¿ pozwolê sobie na czyste intencjer1;. 
Uwolnienie pewnej duszy od wibracji i wzorców raka jakie przejawi³a w osobowo¶ci i ciele materialnym zajê³o mi ostatnio 90min. Tylko za pomoc± s³owa w³a¶ciwej modlitwy kierowanej przez serce.
Zdjêcie ju¿ innych plam raka ze skóry to 3 dni modlitwy dla cia³a i duszy.
Po modlitwie dla ma³¿eñstwa z powik³aniami ci±¿owymi narodzi³o siê zdrowe dzieci±tko w odpowiednim czasie.
Opisujesz w³asne sukcesy jako gigantyczne osi±gniêcia, ale nie robi± specjalnego wra¿enia. Bez wahade³ka nie istniejesz, nie ma ciebie. Nawet krzy¿e karmiczne usuwasz za jego pomoc±. Mnie ¿adne gad¿ety kierowane z astralu nie s± potrzebne do niczego. Do dyspozycji mam tylko s³owo. Nie dzia³amy obaj tak samo i to co dla ciebie Nie jest Mo¿liwe to mnie, po latach proszenia, przychodzi teraz ju¿ z ³atwo¶ci±.
Konkluduj±c 
-Nie potrafisz uzdrowiæ skrzyde³ duszy. Dla ciebie to nie mo¿liwe. Dla mnie drobnostka, skoro skrzyd³a ³atwo odzyskali wszyscy moi krewni czy grupka znajomych, po krótkiej modlitwie. Mamy obaj inny poziom dostêpu do boskich energii. Z sobie tylko wiadomych intencji uznajesz ¿e jednak tobie skapnê³o wiêcej.   
-Nie potrafisz skutecznie uzdrawiaæ bez wahade³ka. Dla ciebie to nie mo¿liwe. Potrafiê jednak wiêcej wyprosiæ bez takich gad¿etów czy wsparcia z astralu. 
-Nie potrafisz widzieæ, zrozumieæ, ani uzdrowiæ w³asnej duszy. Nie dajesz rady, nie wiesz jak, ale proszê nie opiniuj ¿e dla mnie jest to nie mo¿liwe. To jest tylko teraz niemo¿liwe dla ciebie.

Z twoj± dusz± ma swobodny kontakt przynajmniej kilkana¶cie znanych mi osób. Normalnych, trze¼wych, niektórzy tylko s± tobie znani. 
-Nie chcesz zobaczyæ duszy jak± jest. Stosujesz 30 definicji duszy ale gardzisz w³asn±. Jest dla ciebie zawadza³em. Masz j± jako s³ugê i robisz z ni± co chcesz, czyli pomiatasz, karmisz bananami, kupujesz nowe spodnie i fajny aparat.  Tymczasem to ona posiada ciebie -swoj± kolejn± i obecn± osobowo¶æ- na ca³e twoje 70-90 lat ¿ycia. Potem- czyli za ok. 20 lat we¼mie sobie nastêpn± kobiec± osobowo¶æ, bo takie zg³asza ju¿ oficjalne plany. Dusza zarz±dza nadrzêdnie twoj± osobowo¶ci± i cia³em czy chcesz czy nie. My¶li równie¿ niezale¿nie do ciebie a ty niezale¿nie od niej.  
Mo¿esz siê cofn±æ 2 lata wstecz w postach i poczytaæ ponownie co tobie pisa³em. 
Miar± rozwoju duszy (duchowego) jest skuteczno¶æ i to co widaæ na ¿ywo. Na szczê¶cie uzyska³em konkretne rezultaty. Tu jest kilka fot pokazuj±cych jak intensywnie pozmienia³y mi siê energie przez 2 lata w czasie pracy z w³asn± dusz±. http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/viewpage.php?page_id=1 Pokazujê zwyczajnie DOWÓD rzeczywistego rozwoju energetyki a nie fotografiê kota jak wielu bliskich ,,o¶wieceniar1; psedoduchowców.  Moje serce widaæ, widaæ dawno minione bloki, widaæ ¿e konkretne ograniczaj±ce energie znik³y bezpowrotnie. Znam ciê¿ar tego co jeszcze zosta³o duszy do puszczenia i znam rezultat koñcowy.  Nie mam siê czego wstydziæ, nie potrzebujê te¿ ¿adnej wiedzy, ¿adnych potwierdzeñ, objawieñ uzyskanych za pomoc± channeligu radiestezyjnego. To na wypadek zaistnienia takich chêci u osób uwa¿aj±cych siebie co najmniej za radiestezyjnych pó³bogów. (> 50% urojonej bosko¶ci, z nisk± jednak samoocen± i jeszcze ni¿sz± skuteczno¶ci± kreacji).   
S³owo osobowo¶æ by³o tu definiowane kilkaset razy. 
Osobowo¶æ ??? wewnêtrzny system regulacji pozwalaj±cy na adaptacjê i wewnêtrzn± integracjê my¶li, uczuæ i zachowania w okre¶lonym ¶rodowisku w wymiarze czasowym (poczucie stabilno¶ci). Jest to zespó³ wzglêdnie trwa³ych cech lub dyspozycji psychicznych jednostki, ró¿ni±cych j± od innych jednostek. Osobowo¶æ jest tak¿e definiowana jako charakterystyczny, wzglêdnie sta³y sposób reagowania jednostki na ¶rodowisko spo³eczno-przyrodnicze, a tak¿e sposób wchodzenia z nim w interakcje. Nie jest jedynym wyznacznikiem dzia³ania ??? to co i jak cz³owiek robi zale¿y te¿ od dora¼nego stanu fizycznego i psychicznego, emocji, stopnia przygotowania do danego dzia³ania. 
Osobowo¶æ tworzona jest przez duszê z jej zasobów, do¶wiadczeñ karmicznych na jedno jedyne  wcielenie. Kiedy Leszek czy ty umrzecie to dusze mog± narodziæ siê jako osobowo¶ci kobiece. 
Dusza to dusza 
Bóg to Bóg. Nie posiada nigdzie odpowiednika, jest Bogiem wszystkiego, zawsze i wszêdzie. Jest Bogiem dla wszystkich ludzi oraz ich dusz, zatem to co boskie jest Boga i tylko jego a nie moje i nie mojej duszy. Boskie energie, boskie moce, boskie ¶wiat³o. Urojenie sobie w³asnej bosko¶ci dotknê³o osobowo¶æ i duszê Sai Baby. Nie po raz pierwszy i nie ostatni bo ju¿ grozi wiernym ¿e znowu bêdzie bogiem.  Znalaz³ rzesze wdziêcznych na¶ladowców nawet w Polsce. Bosko¶æ cz³owieka np Sai Baby jest warto¶ci± urojon±, poniewa¿ on to samo opowiada maluczkim przez wiele wcieleñ swojej duszy. Zmienia sie osobowo¶æ, pozostaj± jego wielkie moce odradzaj±ce siê co kilka tys lat. Niezmienni s± te¿ wielbiciele na etacie jego niewolnika.
Barbara Michalczuk dnia luty 07 2011 12:32:21
Niektóre komentarze o duszy trochê nie rozumie je¶li chodzi o dusze. I nie wiedzia³am gdzie te pytanie komentarzowe wsadziæ czy na o nauce duszy czy w zdrowiu psychicznym. Jak jest z ¶wiadomo¶ci± ja¼nia która obserwuje wiem ¿e dotyk zapamiêtywanie smak i czucie to cielesne. A chodzi mi o ¶wiadomo¶æ istnienia. Czy nie jest na zasadzie ¿e jak filmu z avatara albo z gry ¿e mam siê wydaje ¿e jeste¶my tymi cielesnymi osobo¶ciami, ale mam siê wydaje bo tylko te reakcje i odruchy cia³a s±, a to tylko obserwacja. To tak w biologi wydaje siê mam ¿e widzimy oczami s³yszymy uszami a tak naprawdê to mózg niektórych p³atach rejestruje. A ¶wiadomo¶æ jest w pniu mózgu a wydaje siê ¿e ca³ym cia³em. Bo po rozmowie nie pamiêtam z jakim panem by³a mowa o zachowaniu ¶wiadomo¶ci istnienia po ¶mierci (nie cia³a) ja¼ni, trochê ma³o ¿e ja mia³am problem z rozgryzieniem tematu a dusza moja przestraszy³a ¿e mamy siê nawzajem jakiego¶ intruza i ja i ona byli¶my emocjonalnie po æwiartowani. A my¶leli¶my ¿e jedno¶æ my¶lenia mi tak siê wydawa³o przed przeczytaniem komentarza. Kiedy pozna³am co¶ takiego jak podzia³ ¶wiadomo¶ci na pod¶wiadomo¶c i nad¶wiadomo¶æ. Raczej modlitwy u mnie szybciej spe³niaj± siê jak czytam ¿e ja i dusza to tamto w jednej osobie ni¿ mnogiej, bo w mnogiej siê zastanawia kto to jeszcze jest? A podobno obecnie w ciele ludka czy pan s³awek to osobowo¶æ manifestacja jednej osóbki duszy. I jeszcze moja dusza nie rozumie jak i ja s³owa wcielenia avatar bo to raczej jako sama dusza to zmieniam na wcielenie wtedy my rozumiemy sens modlitwy.
i jak z t± ja¿ni± czy swiadomo¶ci± istnienia. Ja przez ca³e ¿ycie nie uto¿samia³am sie w pe³ni z cia³em bo wiedzia³am czo¶ z grubsza nasze ubranie.
to tak jakby byli wci¶nieci w matrix
dusza powiedzmy to ¿ywe wg filmu ludzkie istoty w kokonach a cia³a =to wirtualne zmys³owe wyobra¿eniowe obrazy z aplikacjami.
wybudzenie z wirtualnego swiata wybudzenie sie w kokonie= ¶mieæ awatara jest tylko dusza. czy to w tym stylu ¶mierc awatara to wybudzenie ¶wiadomo¶ci (duszy)ze snu? Co prawda innego skojarzenia nie znalaz³am tylko ten matrix bardzej mi pasowa³, jesli pan go ogl±da³
Ela Gajewska dnia luty 07 2011 12:41:56
I ja te¿ siê przy³±czê do tego pytania, trochê w innej formie.
Czy, skoro moja ¶wiadomo¶æ, ja teraz realizujê z dusz± jej rozwój, to po ¶mierci ja zostanê skasowana, wyrzucona, a ona sobie pójdzie dalej.
Czy jest odwrotnie, to moja dusza obudzi³a siê w ciele i to, co czujê w ¶rodku to ja, które pójdzie dalej, a wspomnienia zostan± skasowane?
s_majda dnia luty 07 2011 17:40:42
Pracujê teraz z dziewczyn± po ciê¿kiej operacji. Zobaczy³a jak wychodzi z cia³a, ogl±da je z góry, po czym wnika na powrót w cia³o.
Kto to uczyni³?- Dusza.
Kto to widzia³?- Dusza i osobowo¶æ.
Kto nie kiwn±³ palcem?- Osobowo¶æ.
Eksterioryzacja, podró¿e poza cia³em. Czyje? Umys³u ¶wiadomego, czyli?
Pamiêtam opowie¶æ cz³owieka jaki za du¿e pieni±dze uczy³ siê technik Eksterioryzacji. Którego¶ dnia pêdzi³ autem po szosie i spontanicznie wyszed³ z cia³a. Chwilê z ponad drzew radowa³ siê prêdko¶ci±, ¶ledzi³ jazdê samochodu. Ogl±da³ teren, bada³ horyzont, do chwili gdy pomy¶la³, a kto tam siedzi w bolidzie i trzyma rêkami kierownicê?.
Zadaj±c forumowiczom na CUD portalu, pytanie kto inkarnuje, niezmiennie us³yszymy ,,JAr1;
Kim jest to JA? Brak uto¿samienia siê z cia³em przez osobowo¶æ to jest bujanie w ob³okach. Tak sprowadza siê k³opoty, bole¶ci. Lekcewa¿enie duszy prowadzi do jej kolejnych wcieleñ.
Bogactwo wszystkich do¶wiadczeñ S³awka, Marzeny, Mili z ca³ego ich ¿ycia to jest tylko zapis energetyczny pamiêci. ¯aden kamieñ, ko¶æ, z³oty z±b nie zostan± przeniesione do kolejnych ew. inkarnacji.
Czyich ? Duszy bo ona jest nie¶miertelna. Nawet m±¿ czy ¿ona mog± byæ zupe³nie inni. Za pomoc± np. Regresingu, lub twórczej modlitwy my ludzie mo¿emy pozyskaæ dostêp do wspomnieñ duszy z jej wcieleñ. Nie jestem jednak moj± czysto energetyczn± dusz±. Ona przechodzi przez ¶ciany, ja tego nie mogê uczyniæ. Kiedy¶ przez 3 miesi±ce schodzi³y mi bolesne blokady z krêgów lêd¼wiowych zapamiêtane kiedy jako kobieta rodzi³em moje dzieci. Tych dzieci by³a ogromna ilo¶æ a ka¿dy poród bolesny. Doskonale to wszystko pamiêtam, ale czy ja naprawdê dzieci rodzi³em? Nie- bo jestem mê¿czyzn± a dostroi³em siê do wspomnieñ mojej duszy.
Mila nam siê wcale nie wydaje ¿e ¿yjemy, uprawiamy seks. Pójd¼ do dentysty na zabieg bez zastrzyku a poczujesz ca³± realno¶æ do¶wiadczania materii.
Uwa¿am ¿e nigdy w ziemskiej inkarnacji nie nast±pi jedno¶æ my¶lenia duszy i jej osobowo¶ci. Owszem jedno¶æ celu, jedno¶æ d±¿eñ, jedne intencje, ale bêdzie to zjednoczona wola(chêæ) 2 ró¿nych ¶wiadomo¶ci, kieruj±cych siê w jednym kierunku.
Nie bêdzie w sposób trwa³y takich samych my¶li moich oraz mojej duszy na temat czekolady, wczasów, seksu, czy o¶wiecenia i kontaktu z Bogiem.
Ró¿nica tkwi w odmiennych celach narzucanych przez Boga duszy i jej licznym osobowo¶ciom. Mamy odmienne cele, energie, stany skupienia. Inn± d³ugo¶æ ¿ycia, bo dusza trwa nie 70-100 lat lecz w nieskoñczono¶æ. Wy nie mo¿ecie zadaæ sobie pytania, gdzie to ja Marzena, Mila sobie pojadê na wczasy w roku 2437..... Znam jednak dusze buduj±ce sobie takie plany na przysz³o¶æ. ,,za 500lat to ja bêdê inkarnowa³a jako......r1;
Mamy te¿ odmienne perspektywy PO-o¶wieceniowe, kiedy to ONA dusz powraca do ¶wiat³o¶ci, po ¶mierci swej ostatniej osobowo¶ci, zachowuj±c w pamiêci wszystkie Ziemskie do¶wiadczenia, pamiêtaj±c ból, ale te¿ jego przyczyny oraz naukê. Do takiego bólu jak ja to rozumiem NIE s± ju¿ przy³±czone emocje, na zasadzie ,,aha, tak cierpia³em przy podobnej sytuacji, zatem nie dotknê tego ju¿ wiêcejr1;.
Pamiêtam, ¿e siedzia³em kiedy¶ w absolutnej ciemno¶ci, raczej w czerni. Nie by³o to materialne. Oprócz mnie i czerni nie by³o nic innego. Zawo³a³em,,niech mi kto¶ pomo¿e!r1;. To jest do¶wiadczenie mojej duszy zapamiêtane miêdzy kolejnymi wcieleniami.
Pamiêtam kilka moich dawnych ¶mierci i ¿yjê nadal.
To jest b³êdne nazywanie prawdziwego zjawiska. Ja pamiêtam bowiem, to co przypomina³a sobie dusza a zosta³o mi jedynie udostêpnione.
Za³ó¿my ¿e Wojtek jest mistrzem w seksie. Finezyjny jakby to uj±æ i lepszy ni¿ wielu ,,fizycznych". Kto ma te umiejêtno¶ci wyuczone? Jego dusza szkolona w wielu burdelach w przesz³o¶ci w tamtych ziemskich osobowo¶ciach.
Barbara Michalczuk dnia luty 07 2011 17:57:18
To czym jest ¶wiadomo¶æ istnienia? Jak umrzemy to nic nie bêdziemy czuæ. Perspektywa podobna ¶mierci ateisty tylko ¿e istnieje ¶wiat duchowy.
A z t± ekstrolizacj± to jeszcze nie mia³am takich ¶wiadomych przygód mo¿e co¶ podobnego przy¶ni³o. S³u¿y³a jako przyk³ad do utworzenia komentarza
s_majda dnia luty 07 2011 18:28:13
Z opowie¶ci wielu jacy pamiêtaj±, moment dawnych ¶mierci , to jest tylko zmiana stanu skupienia. Tok, JAKO¦Æ my¶lenia nie przerywa siê nawet na chwilê.
Ela Gajewska dnia luty 07 2011 18:47:45
A jak to jest ze ¶lubem dwojga awatarów? Nie jest to ¶lubowanie dwóch dusz. Czy mimo wszystko dusze mog± chcieæ znale¼æ siê kiedy¶ w innych wcieleniach? Czy mog± siê poznaæ od razu w innych wcieleniach?
Barbara Michalczuk dnia luty 07 2011 18:52:49
To jak wpadamy w nico¶æ i tylko pamiêæ w duszy jak pamiêæ po umar³ym jak my pamiêtamy czy ¶wiadomo¶æ ,,tu teraz'' pod±¿a za dusz±
s_majda dnia luty 07 2011 19:12:53
Dla duszy o ile pamiêtam (i jak pisz± inni) zawsze ka¿de nowe do¶wiadczenie jest teraz. Ma plany nawet na tysi±ce lat do przodu. (To s± raczej wyj±tkowe jednostki). Pamiêta przesz³e wydarzenia, i to co jest teraz nie rozgranicza zale¿nie od stanu skupienia. Z tym, ¿e posiadaj±c umys³ osobowo¶ci niejako dzieli w³asny na 2 niezale¿ne, z których ta druga nie pamiêta czêsto o pierwszej.
***
¦lub jest ugod± 2 dusz i 2 osobowo¶ci. Niezgodna panuj±ca na poziomie dusz, nierozwi±zane dawne konflikty, prowadz± do nieustannych ma³¿eñskich wojen, rozwodu itp. Tu pojawia siê np bolesny mechanizm kiedy istota (Marian) na poziomie osobowo¶ci kocha np Zosiê, ale jego dusza zosta³a przez jej duszê wielokrotnie zniewolona sieciami astralnym, skuta itp. On jest jej niewolnikiem. Wie to dusza Mariana lecz nie osobowo¶æ. W takiej relacji wyst±pi± 2 sprzeczne pragnienia
-Osobowo¶ci aby trwaæ w zwi±zku z Zosi±. Có¿ bowiem cz³owiek wie o w³asnej karmie duszy, wchodz±c w relacje seksualne i ma³¿eñstwo maj±c 20 lat.
- Jego dusza bêdzie usilnie d±¿yæ do ucieczki od tej strasznej kobiety, a g³ównie do wyzwolenia od wp³ywu tamtej duszy. Jest to naturalne prawo d±¿enia do wolno¶ci i swobody.
s_majda dnia luty 11 2011 19:54:46
Mam takie w±tpliwo¶ci odno¶nie Twojego sposobu widzenia poprzednich wcieleñ.Chcia³bym zaznaczyæ, ¿e dla mnie jest to tylko teoria i co¶ co byæ mo¿e jest, ja nie mam pamiêci poprzednich wcieleñ, a ju¿ na pewno dostêpu do niej.Z jednej strony rozumie Ciebie, ¿e jeste¶ przeciw stwierdzeniu ¿e np. ja Piotrek, Iwona, ...bra³em udzia³ w bitwie pod Grunwaldem. Wydaje siê to byæ nonsensem. Mówisz, ¿e mo¿e byæ to zapisane, ale w pamiêci duszy.
W takim razie kto¶ mo¿e zadaæ sobie pytanie: to dlaczego ja mam tak± duszê ?Teoria reinkarnacji mia³a min. wykazywaæ sprawiedliwo¶æ losu ka¿dej istoty, choæ pozostaje pytanie jak to siê zaczê³o ?Chyba, ¿e by³o to tak jak z kul± ¶niegow±.J e¿eli ja jestem jak to nazywasz awatarem mojej duszy na obecne wcielenie, to jak wy¿ej pytam, dlaczego ja mam tak±, a nie inn± dusze ?Pó³ biedy, jak jest mi dobrze to mogê siê nie zastanawiaæ, ale je¶li nie ?
Taki przyk³ad, je¶li np. ma³y Jasio bawi³ siê zapa³kami w stodole,niechc±cy spali³ j± to zgliszcza jej do dzisiaj przypominaj± mu o tym wypadku. Teraz ma np. 40 lat i kiedy widzi resztki spalonej stodo³y, to mówi : pamiêtam jak dzi¶ ten po¿ar, w mojej psychice ( duszy )odcisnê³o to wydarzenie du¿y ¶lad.
Nie powie przecie¿, ¿e to awatar jego dzieciñstwa spali³ ten budynek. Ale powie ja jako dziecko. W tym momencie nie ma ju¿ tamtego Jasia. Wydaje mi siê, ¿e ja muszê braæ na siebie odpowiedzialno¶æ za poprzednie wydarzenia, byæ mo¿e za te z poprzednich wcieleñ tak¿e, a ich zapis jest w czym¶ co mo¿na nazwaæ pamiêci± duszy lub jakkolwiek inaczej.
Dlatego je¶li Leszek mówi np. ja by³em kobiet± która, w Egipcie ... to mówi skrótem, który trzeba rozwin±æ, ja w poprzednim cieleniu ... .I te¿ go rozumie. Witek
S. Majda
Przyk³ad spalenia stodo³y jest dobry. Spalenie jej w dzieciñstwie mog³o te¿ wi±zaæ siê ze ¶mierci± w ogniu kilku towarzyszy tamtej ,,zabawyr1;. Osoba wyrasta z dzieciñstwa z ci±g³a pamiêci± tamtego wydarzenia, którego nie sposób ju¿ jest odwróciæ, nie sposób te¿ jest powiedzieæ rodzicom zmar³ych kolegów, ¿e nic siê nie sta³o. W jaki sposób mo¿na wyrównaæ innym tak± krzywdê? Sprawcy pod±¿aj± za swymi ofiarami i to jest boski porz±dek. Zatem kto¶ kto wywo³a³ nawet w dzieciñstwie po¿ar ze skutkiem ¶miertelnym, bêdzie szed³ i prosi³ DUSZE ofiar o przebaczenie. Tyle ¿e w nastêpnej inkarnacji duszy, bowiem d³ug zaci±gniêty jest na wiele wcieleñ przez sam± duszê sprawcy. Ale mo¿e byæ te¿ wariant taki, gdy sprawca tylko odp³aci³ swoim dawnym katom jakie¶ ich winy, wiêc w ich mniemaniu wyrówna³ z nimi rachunki. Z braku przebaczenia bilans krzywd, jest dalej ujemny ju¿ po jego stronie.
***
Ci±gle zauwa¿am, jak kobietom jest ciê¿ko powiedzieæ o sobie ,,by³am prostytutk±r1; choæ przecie¿ zdarzenie mia³o miejsce np. 8 wcieleñ duszy wcze¶niej. To nie obecna osobowo¶æ sprzedawa³a cia³o- zatem teraz jest czysta i niewinna. Poczucie winy pochodzi od duszy, lecz oddaæ je Bogu mo¿e wy³±cznie ustami osobowo¶ci. Nie ja te zasady ustala³em, tylko dostrzegam je i definiujê. Materialna osobowo¶æ widocznie posiada energiê niezbêdn± na pozbycie siê ka¿dego ograniczenia nabytego przez duszê w materii. Nawet je¶li zaistnia³o przed tysi±cami wcieleñ.
***
Zobacz te¿ art o Hunie.
Barbara Michalczuk dnia luty 14 2011 14:34:13
znalaz³am fajny artykó³ z eioba teraz jest w pamieci kopia google
nie wiem przez kogo dodane

Droga do jedno¶ci..
Wiêkszo¶æ ludzi uto¿samia siê z zawarto¶ci± swojego umys³u. S³yszany w g³owie g³os uznaje za siebie. Tymczasem umys³ dzia³a podobnie do komputera, tyle, ¿e ¿ywego. Umys³em tworzymy rzeczywisto¶æ, której do¶wiadczamy, a wiêc od rzawarto¶ci naszych umys³ów zale¿y co dzieje siê w naszym ¿yciu i czego w nim do¶wiadczamy. Umys³ nie rozumie sytuacji, tylko interpretuje je zgodnie z oprogramowaniem, jakie ma zainstalowane. Pe³ni rolê nadrzêdn± w stosunku do cia³a i jego decyzje s± dla cia³a dyspozycjami do wykonania r11; czyli upraszczaj±c, je¶li my¶leæ bêdziemy, ¿e siê ¼le czujemy, to tak siê stanie.

Uto¿samiaj±c siê z umys³em pozwalamy, ¿eby komputer przej±³ kontrolê nad nami i naszym ¿yciem. Stajemy siê w³a¶ciwie zautomatyzowanymi robotami, powtarzaj±cymi w kó³ko te same schematy funkcjonowania w rzeczywisto¶ci. Umys³, podobnie jak komputer sam siê nie przeprogramuje, mo¿e tylko powielaæ swoje programy lub ró¿ne warianty tych samych programów w sytuacjach, które uzna za znane. Gdy czego¶ nie zna, odrzuca, jako nieistniej±ce. Do jego przeprogramowania potrzebny jest programista. I ka¿dy mo¿e byæ programist± dla swojego umys³u r11; komputera. Jest to jednak mo¿liwe, gdy u¶wiadomimy sobie, ¿e nie jeste¶my umys³em, a jest on naszym narzêdziem.

Przez ca³y czas nie¶wiadomie podlegamy programom umys³u, które wprowadzili¶my sami, czy zrobi³ to kto¶ inny. Jest to najczê¶ciej osoba, któr± uznali¶my za autorytet. Raz zainstalowany program funkcjonuje i zaczynamy nie¶wiadomie zgodnie z nim postêpowaæ, czyli reagowaæ zgodnie z zaprogramowanymi sposobami reakcji na bod¼ce zewnêtrzne. Nie mo¿emy ich zignorowaæ, jedynie zmieniæ na takie jakie uwa¿amy za w³a¶ciwe dla nas. Jest to mo¿liwe jednak tylko wtedy, gdy stajemy siê ¶wiadomi mechanizmu dzia³ania umys³u.

Umys³ wymusza na nas ró¿norakie zachowania i reakcje, które wiêkszo¶æ ludzi uwa¿a za normê, czy wrêcz uznaje za ludzk± naturê. Gdy nasza ¶wiadomo¶æ znajduje siê na poziomie umys³u, wtedy np. oceniamy siebie i innych, porównujemy, walczymy, mamy poczucie winy, chcemy kontroli, w³adzy, seksu, pieniêdzy, które staj± siê celem samym w sobie. Cele umys³u bazuj± na odró¿nianiu przyjemne-nieprzyjemne i nasze ¶wiadomie wytyczone cele nie s± z nimi to¿same. Ta rozbie¿no¶æ jest tym wiêksza, im wiêcej w umy¶le zewnêtrznie narzuconych programów.

Je¶li nie przejmujemy kontroli nad umys³em zamykamy siê w skorupie starych nawyków i przekonañ, a umys³ bêdzie broni³ ich wszelkimi mo¿liwymi sposobami. Je¶li zaczynamy odzyskiwaæ ¶wiadomo¶æ siebie, a wcze¶niej uto¿samiali¶my siê z umys³em, ten nie bêdzie chcia³ oddaæ swojej pozycji kontrolera naszego cia³a i nas samych. Przez wiele lat sprawowa³ niepodzielnie w³adzê nad nami r11; dzisiaj nie chce tej w³adzy oddaæ. Wszystkich i wszystko (tak¿e nas samych), co niezgodne z zapisami, wed³ug których dzia³a bêdzie traktowa³ jako zagro¿enie swojego istnienia i swojej pozycji. Bêdzie próbowa³ broniæ siê wszelkimi rodzajami programów, jakie ma do dyspozycji. U¿yje wszystkich ¶rodków przede wszystkim sprytu, podstêpu. Bêdzie nas prowokowa³ do walki z sob± samym, k³ótni, sporu, dyskusji, t³umaczenia wszystkiego, a przede wszystkim zbuduje w nas przekonanie o podziale nas samych na ró¿ne fragmenty. Zbuduje poczucia oddzielenia od wszystkiego i wszystkich. Bêdzie manipulowa³ nami, przek³amywa³ sens informacji dochodz±cych ze ¶wiata zewnêtrznego, narzuca³ w³asne interpretacje zjawisk i bod¼ców, bêdzie nas terroryzowa³, zastrasza³. Wyolbrzymia³ problemy do rozmiarów nierozwi±zywalnych. Bêdzie snu³ czarne scenariusze naszej przysz³o¶ci, beznadziejê naszej sytuacji, depresjê, paranojê, nudê, niemoc, niechêæ do wszystkiego i wszystkich. Bêdzie nas próbowa³ osaczaæ, metod± ma³ych kroczków. Bêdzie sia³ zamieszanie my¶lowe, zagubienie, bêdzie wabi³ prze¿ywaniem przyjemnych wizji np seksualnych, mi³o¶ci wspania³ych miejsc i osób, które za dotkniêciem czarodziejskiej ró¿d¿ki zmienia nasze ¿ycie w szczê¶liwe istnienie. Bêdzie nas utwierdza³ w uwarunkowaniach, powiela³ ci±gle te same scenariusze postêpowania. Bêdzie nam obrzydza³ wszystko i wszystkich, czyli bêdzie robi³ wszystko ¿eby zaistnieæ i utrzymaæ poprzedni stan, w którym panowa³. Im wiêcej mamy wkodowanych programów, tym wiêcej umys³ ich ma do wykorzystania w obronie swojej pozycji.

Przenosz±c ¶wiadomo¶æ poza umys³ mo¿emy ¶wiadomie decydowaæ, jakie i czy w ogóle uruchamiamy dzia³anie. Czy rozumiemy sytuacjê, czy tylko interpretujemy, czy automatycznie negujemy fakty, bo nie pasuj± do teorii, czyli zapisu w umy¶le, szukamy odpowiedzi czy odrzucamy fakty, jako nieistniej±ce. Czy w³±czamy stare schematy dzia³ania, czy w nowej nieznanej sytuacji poprzez nowe do¶wiadczenie, pytania i kontakt z wnêtrzem powiêkszamy nasze zrozumienie i zmieniamy zapisy w oprogramowaniu umys³u. Nasze decyzje staj± siê wtedy ¶wiadome i efekty tych dzia³añ s± podstaw± do wniosków, prowadz±cych do zmian lub do pozostawienia oprogramowania.

Uwa¿na obserwacja w³asnych zachowañ i sposobu bycia, przekonañ i my¶li pozwala na u¶wiadomienie i rozró¿nienie, czym w nas jest umys³. W tym stanie nie uto¿samiamy siê z nap³ywaj±cymi my¶lami, jeste¶my jedynie ich obserwatorem i mo¿emy rozró¿niæ sk±d one do nas dochodz±. Wtedy ¶wiadomie dokonujemy wyboru dzia³añ zgodnych z potrzebami a nie realizacjê podpowiedzi z umys³u, niezgodnych z potrzebami nas jako ca³o¶ci.

W stanie obserwacji mo¿emy ¶wiadomie zmieniaæ programy umys³u, modyfikowaæ je lub ca³kowicie kasowaæ. Wtedy umys³ z pozycji decydenta zaczyna stawaæ siê naszym bardzo u¿ytecznym narzêdziem, podlegaj±cym naszym decyzjom. Zaczynamy sami ¶wiadomie o sobie decydowaæ i odbieraæ impulsy z przestrzeni poza umys³em. Realizacja tych impulsów powoduje wzrost ¶wiadomo¶ci siebie i poszerzenie rozumienia rzeczywisto¶ci.

Je¶li pozwalamy umys³owi na kontrolê nas samych wtedy mo¿e on czerpaæ tylko z zasobów wkodowanych programów i wiedzy zgromadzonej w swoich lub ogólnoludzkich pod¶wiadomych zasobach, gdzie znajduj± siê w wiêkszo¶ci informacje wprowadzone przez autorytety religijne i naukowe, które w swojej istocie s± tylko teoriami na temat rzeczywisto¶ci lub schematami postêpowania.

Wiedza o rzeczywisto¶ci istnia³a zanim ta rzeczywisto¶æ powsta³a i zanim powsta³y uniwersytety i religie. Te odkrywaj± jedynie fragmenty tej wiedzy. I te¿ mog± je wple¶æ w teorie z pozorami prawd objawionych, które czêsto s³u¿± interesom ma³ych grup, np. autorytetów naukowych, religijnych, w³adcom ¶wiata. Je¶li oddajemy siê pod kontrolê umys³u i tym samym kontrolê autorytetów religijnych i naukowych, bêdziemy wierzyæ, jak dzia³o siê to w XV wieku, ¿e Ziemia jest p³aska, podobnie jak dzisiaj wielu uwa¿a, ¿e ¿ycie to zlepek atomów, lub, ¿e jeste¶my nic nie znacz±cymi w tej rzeczywisto¶ci istotami, bez ¿adnego wp³ywu na to co siê wokó³ nas dzieje.

Je¶li uto¿samiamy siê z umys³em, oddamy ¿ycie za nasz± wiarê, racjê. Stajemy siê bezmy¶lni. Je¶li przestajemy siê z nim uto¿samiaæ, paradoksalnie zaczynamy my¶leæ, wydostaj±c siê spod kontroli przetwarzaj±cych dane programów umys³u typu logika, np dedukcja, indukcja itp. Nie znaczy, ¿e to bezwarto¶ciowe i nieu¿yteczne oprogramowanie. Owszem bardzo u¿yteczne, ale te¿ niebezpieczne, wtedy gdy tylko poprzez nie poznajemy siebie i ¶wiat.

Wiedza nie jest teori± naukow±, ani dogmatem religijnym. Mamy do niej dostêp poprzez praw± pó³kulê mózgu, poprzez ¿eñski aspekt nas samych, odbiorczy instrument przygotowany do odczytu informacji i impulsów z przestrzeni poza umys³em z nad¶wiadomo¶ci, czyli syntez dotycz±cych istnienia zgromadzonych w naszych zasobach i zasobach innych ¿yj±cych istot. Realizacja tych odebranych przez nasz ¿eñski aspekt podpowiedzi, spowoduje szybki wzrost ¶wiadomo¶ci i rozumienia rzeczywisto¶ci, kim w istocie jeste¶my i jaka jest nasza rola w tym wszystkim.
¯yczê powodzenia..
Wiecej: http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:9M5EuylIu38J:www.eioba.pl/a140854/droga_do_jedno_ci+eioba+droga+do+jedno%C5%9Bci&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&source=www.google.pl#ixzz1Dw61vx9I
s_majda dnia luty 22 2011 21:50:46
Prosi siê o napisanie tekstu nt Buddyzmu. Buddy¶ci kilkaset lat po ¶mierci Buddy, genialnie opisali, jako jego s³owa rozmaite bia³oastralne idee. Mog³y pochodziæ rzeczywi¶cie z jego pomys³ów. Ogólnie przekaza³, ¿e Nie ma Boga i Nie ma Duszy. Jest tylko ego, które musi zanikn±æ. A gdy w g³owie jest ju¿ pustka -jeste¶ o¶wiecony. Z wyj±tkiem kilku szkó³ to podstawowy program buddyzmu.
s_majda dnia czerwiec 03 2013 16:58:30
Rozmawia³em ostatnio o duszach (nie o duchach) ze ¦wiadkiem Jehowy jaki po³owê ¿ycia po¶wieci³ na misje. Powiedzia³ mi, ¿e sam jest dusz±. Rêce opad³y i zastanawiam siê, dlaczego i na tamtym gruncie nikt nic nie wie.
Slawomir Majda dnia czerwiec 30 2013 14:02:00
[13:44:59] Helena: co to moglo byc podwojna ja na kanapie
wczoraj zdziwilam sie bo zobaczylam jak ja siedze obok siebie az dwa razy to sie zdazylo
myslalam ze to jest odbicie w moich okularach ale chyba bym sie tam nie zmiescila
w okularach my¶lê
co to mog³o byæ podwójna ja na kanapie
[1:48:59 PM] Monika Szpakowska: a jakie odczucia?
[1:51:34 PM] Helena: wczoraj myslalam ze mi sie cos zwidzialo,a jeszcze w nocy obudzil mnie powiew powietrza ale okno bylo zamkniete
[1:53:10 PM] Monika Szpakowska: Stwórcê na ten temat wypytaæ
jest wiele opcji- czyja¶ Dusza przybra³a twoj± postaæ, inna Dusza która przejawi³a siê jako twoja w³asna, przewodnik duchowy/opiekun jaki przyj±³ twoj± postaæ
[1:53:21 PM] Helena: i w rogu lozka cos sie ruszalo az musialam reka sprawdzic czy tam nikogo nie ma
[1:54:12 PM] Helena: ja teraz wiem ze to byla moja dusza
[1:54:31 PM] Monika Szpakowska: to sk±d dopytywanie? smiley
znasz odpowiedzi smiley
[1:56:08 PM] Helena: bo dopiero dzis wpadlam na to poczytaniu waszych tekstow
...Dodaj komentarz...
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.

Copyright © 2007