MODLITWA INNA NI? WSZYSTKIE
Szukaj:
Witamy Cię Gościu na MODLITWA INNA NI? WSZYSTKIE. Zalogowanie się na stronie daje możliwosć wpisywania komentarzy.
...Losowa Fotka...


Postacie, awatarowie. Ró?ne inkarnacje tej samej duszy
...SKLEPIK...

SKLEPIK
ZAPRASZA
...Ostatnie Artykuły...
Psalm 19 ?wiczenie.
Trutówka czyli jak z...
Romby widoczne w lud...
Starzy znajomi. Inte...
Meduza o imieniu Gor...
M?? rozwijaj?cy si? ...
Nietypowe formy raka...
Karma brata (medytac...
Bycie wiernymi-Intencje
Egzorcyzm i op?tanie...
Rytua?y. Intencje.
Oponent Chrystusa A...
Schemat 1 zdaniowy d...
Król Dawid i inni sy...
Port. A minha alma e...
Port. Os Rinsos Rins
Port. Oração Ex...
Inkarnacje ludzi (lu...
Zdrady ma??e?skie i ...
Intencje– dot....
Dakini. Intencje.
Dakini. Intencje.
Wzorce odrzucania. I...
Garibaldi. Modlitwa ...
Opory wobec Stwórcy....
...Ostatnie komentarze...
s_majda
26/09/2013 10:19
Wol? raczej przeczyta? tekst na g?os, ni? s?uch...

s_majda
26/09/2013 07:38
Mia?em nieco d?u?sz? przerw? od stosowania modl...

s_majda
25/09/2013 14:13
[b]``jak prosilem stworce o znalezienie poartne...

Slawomir Majda
25/09/2013 01:56
[2013-09-24 23:58:41] TC: wiesz ostatnio wlaczy...

Slawomir Majda
25/09/2013 01:40
TC: jeszce jedna sprawa ja sie na przyklad wzbr...

...Logowanie...
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czym jest Dusza ?

Dusza. Nauka wspó?pracy z w?asn? Dusz?.

Jak chyba ka?dy z czytelników zajmowa?em si? dla swoich potrzeb psychologi?, jak wielu czyta?em Hun? Longa. Mam nawet pierwsze wydanie. Pod?wiadomo?? jako termin naukowy mia?em wykuty na blach?. Nie mia?em ?adnej wiedzy Duszy.
Kontakt z moj? w?asna pod?wiadomo?ci? nawi?za?em latem 2007r , w nast?puj?cych okoliczno?ciach. Zacz??em narzeka? na nadmiar pracy zawodowej, która przeci?ga?a si? do pó?nego wieczora. Pieni?dze z tego by?y niewielkie, za to silne uwi?zanie miejsca pracy. Narzeka?em tak dobry miesi?c, a? którego? dnia us?ysza?em takie zdanie: ,,Odbior? ci uprawnienia zawodowe, aby? nie musia? ju? pracowa?”. Spi??em si? i gwa?townie nawrzeszcza?em na pod?wiadomo??. ,,Co ty sobie my?lisz, jeste? g?upia, chcesz mi zabra? ?ród?o dochodów ! Tu us?ysza?em ,,Nie wiem co robi?, jestem ma?? dziewczynk?”. Dogadali?my si? w bardzo szybko. Zadzwoni?em do kilku osób z jasnowidz?cych i one jednym g?osem potwierdzi?y. To jest ma?a dziewczynka.
W kilku rozmowach ze znajom?, przemkn??a mi informacja, ?e wykona?a ona jakie? dzia?ania dla Dusz innych ?yj?cych ludzi, ?e czyja? Dusza jej podzi?kowa?a osobi?cie itp. Opowiedzia?a mi w ko?cu histori? miesi?cznego dziecka z pora?eniem mózgowym, napotkanego przypadkowo w przychodni. Dusza dziecka poprosi?a ,,Pomódl si? o zdj?cie mojej karmy”.
S?ucha?em uwa?nie tej wypowiedzi i natychmiast sprostowa?em oczywist? pomy?k?. -Ty mówisz o pod?wiadomo?ci. –Nie. Odpar?a znajoma. -Ja mówi? o Duszy. To Dusza dziecka mnie poprosi?a.
I wtedy oboje zrozumieli?my, ?e to co powszechnie nazywa si? pod?wiadomo?ci? jest w istocie Dusz?.
Wszystko dzia?o si? nieoczekiwanie szybko. W krótkim czasie nawi?za?em kontakt z w?asn? Dusz?, tym mianem te? si? do niej zwróci?em. I zacz??o si?.

Pierwsze rozmowy z Dusz?, zapisa?em w modlitwie pod tytu?em ,,Nie komplikuj mi ?ycia Duszo moja”. Zobaczy?em wówczas jak dla mnie ta?czy. Kilka dni wirowa?a wokó? mnie, pi?knie ta?czy?a. Pó?niej przesz?a do tanecznych przewrotek wykonywanych na r?kach. Poprosi?em znajomych o weryfikacj?. ,,Dusza jest szcz??liwa z kontaktu, dusza rozta?czona, radosna. Gdyby? by? tak radosny jak Twoja Dusza, nie mia?by? ?adnych problemów”. Powiedzia?a mi osoba maj?ca dobry wgl?d.
Od tej pory przez pó? roku nawi?za?em znajomo?? z pewn? grup? Dusz ?yj?cych ludzi. Opisuj? to cz??ciowo w moich artyku?ach. Temat jest obszerny i mo?na by napisa? ?adn? ksi??k?.
Po publikacji art.,, Dzieci Beliala” zg?osi?o si? do mnie ju? kilka osób które przyzna?o si? do bycia samym Belialem. Niektórzy pami?taj?, ?e tak si? nazywali, inni opowiadaj? o swoich haniebnych czynach ( haniebnie niskiej samoocenie).
Niektórym da si? wyt?umaczy?, ?e nie jest to mo?liwe i nigdy nie mia?o miejsca. Ale kiedy? przysz?a do mnie osoba i jej Dusza poprosi?a ,,ale powiedz jemu, ?e to nie on”. Powiedzia?em. Osoba nie uwierzy?a ani mnie, ani w?asnemu wewn?trznemu g?osowi.
Obszerniej pragn? tu opisa? reakcje Dusz osób, które przeczyta?y dok?adnie modlitw? ,,Mój m??”. Konsekwencje dla czytelniczek pozostaj? mi nieznane, natomiast ich Dusze w kilku przypadkach dotar?y do mnie, aby sobie co? doprecyzowa? i wyja?ni? w?tpliwo?ci. Zawsze w welonie. Jedna w tak szarym, ?e poprosi?em jej jasnowidz?c? awatark?, aby wyja?ni?a w?asnej Duszy aktualne w Polsce zasady dobierania kolorów i strojów ?lubnych. Kiedy Dusza pojawi?a si? jej w tym szarym welonie dziewczyna prze?y?a wstrz?s. Zapyta?a si? mnie ,, Czy Ona ujawni?a si? Tobie w tym czym? na g?owie?”
W kontek?cie powy?szego, zrozumia?e jest, ?e tylko nieliczni zajmuj? si? w?asn? Dusz? jako istot? najbardziej potrzebuj?c? rozwoju i boskiego wsparcia. Na zaj?ciach i z ksi??ek dowiedzia?e? si? czytelniku o pod?wiadomo?ci, ale gdzie? znik?a Twoja Dusza.
Skoro nikt nie zajmuje si? Dusz? w sposób kompleksowy, to nikt o niej nic sensownego nie wie i ?aden guru duchowo?ci tego nie wyja?nia. W?asny rozwój duchowy to jeszcze jedno mgliste poj?cie z którym spotyka si? adept rozwoju duchowego. No z czym wam kojarzy si? rozwój duchowy?
Z modlitw?
Z zaj?ciami dotycz?cymi rozwoju duchowego ( mas?o ma?lane)
Z terapiami Helingera, regresji wstecznej itp…
Z nauczycielami duchowo?ci
Z mszami
Z Guru
Z kap?anami, nauczycielk? religii itp.
A czy pomy?la?e? czytelniku o w?asnej Duszy?
Czy zastanowi?o Ciebie, ?e masz Dusz? i nic o nie wiesz? Kiedy czytasz moje s?owa, to czy wiesz gdzie teraz przybywa Twoja w?asna Dusza, jak jest ubrana, czym si? teraz zajmuje? Czy pomy?la?e?, ?e duchowo?? dotyka Twojej w?asnej Duszy, jest nierozerwalnie z ni? po??czona? Czy kto? powiedzia? Tobie, ze Twój rozwój duchowy to wy??cznie rozwój Twojej w?asnej Duszy a nie tylko osobowo?ci?
Dla czego nikt i nigdzie nie nauczy? Ciebie, jak mo?esz ?atwo kontaktowa? si? z w?asn? Dusz? skoro j? posiadasz?
Dla czego nikt i nigdzie nie nauczy? Ciebie, jak mo?esz uzdrawia? bezpiecznie sposoby dzia?ania Duszy i Twoje?

Zmiana nawyków i intencji Duszy natychmiast owocuje zmianami jej ziemskiego awatara. Przyk?adem niech b?dzie dusza kolejnej znajomej jaka do mnie trafi?a po zapoznaniu si? awatarki z modlitw? o M??u. Dusza zapyta?a si? mnie tylko ,,Czy ja jestem atrakcyjna”. Dziewczyny nigdy nie widzia?em na w?asne oczy, ale Dusza wygl?da?a prawie jak zakonnica ustawiona wewn?trznie na samotne, nieszcz??liwe ?ycie. Poczucie nie atrakcyjno?ci by?o jej wyborem i mocnym punktem. Kiedy to us?ysza?a, przesz?a natychmiastow? metamorfoz?. Pojawi?a si? w niej cecha, jak?e mi?a u kobiet- wdzi?k i poczucie atrakcyjno?ci. To trwa?o sekund? i przede mn? ujawni?a si? w aspekcie kobiety -istoty zupe?nie inaczej nastawionej ju? do ?ycia i m??czyzn.
Czym jest Dusza a czym pod?wiadomo??. Tym samym. To tylko inna nazwa. Powiadaj?, ?e diabe? tkwi w szczegó?ach. Czy nazywasz swoich rodziców po imieniu per: Zygmuncie, Mary?ka…? Raczej nie, ale zawsze mo?esz. Oni maj? takie imiona i wszystko by?o by czytelne. Tylko niezrozumia?e do ko?ca i gdzie? zagubi?by? tatusia i mamusi?. Ró?nica jest niewielka, sens i tre?? s?owa jest inna przy opisie tego samego cz?owieka. Tak samo jest z Dusz? i pod?wiadomo?ci?. Tak samo jest z Bogiem stwórczej Mi?o?ci niekiedy nazywanym Wy?szym Ja.

Niewiele jest sensownych wiadomo?ci o Duszy. Jedynie u Caycego znajdziemy prawie kompletne informacje.
Sk?d wzi??y si? Dusze.
Jak i kiedy wchodz? w cia?o materialne przy narodzinach.
Po co to si? dokonuje.
W powszechnej ludzkiej ?wiadomo?ci cho? poj?cie jest znane, to Duszy nie u?ywa si? do niczego. Nie ma z Dusz? kontaktu, nie wiadomo jak go nawi?za?, nie ma potrzeby rozmawiania z w?asna Dusz?. Zobaczmy czy na pewno.
Zagubiona Dusza
Dusza cz?owiek
G?odna Dusza
Pot?piona Dusza
W g??bi Duszy. Co Ty czytelniku wiesz teraz o g??bi swojej w?asnej Duszy?
Mie? Dusz? na ramieniu
Duch (istoty zmar?ej)
Rogate Dusze
Dusze dzieci nienarodzonych
Co Tobie czytelniku w Duszy gra?
Cz?owiek bezduszny
Sprzeda? Dusz? diab?u
Kat dla Duszy
?apacz Dusz

To masz Dusz? czy nie?
Mo?esz si? z ni? kontaktowa? czy nie?
Dusza jest dla Ciebie wa?na czy nie?

Wolisz zajmowa? si? pod?wiadomo?ci? czy w?asn? Dusz?? A mo?e Dusza ci zawadza, jak to napisa?a pewna bezradna istota o swoich anielskich skrzyd?ach, ?e nie zajmuje si? nimi ,,bo to odci?ga od w?a?ciwego rozwoju duchowego”?b
Dlaczego jest tak, ?e poj?cie Duszy funkcjonuje niby wsz?dzie a nie ma jej naukach ko?cio?ów w psychologii, terapiach?
Uwa?ny czytelnik mojej modlitwy o Duszy pracowa? wcze?niej z pod?wiadomo?ci? i us?ysza? wewn?trzne pytanie ,, Do kogo ty si? w?a?ciwie zwracasz?”

Inna znajoma od urodzenia wiedzia?a, ?e ma w?asn? Dusz?, a kiedy w jej ?yciu pojawi?y si? prawdziwe problemy zrozumia?a, ?e to Dusza jest chora. Dusza a nie pod?wiadomo??. Dusza te? skierowa?a jej my?li do pracy z modlitwami na temat Duszy. Dusza kiedy ju? do mnie trafi?a poprosi?a o pomoc dla siebie. Po?rednio wsparcie dosta?a ziemska awatarka, b?d?ca jedynie wyrazicielk? aspektów Duszy, na których ekspresj? w danym wcieleniu pozwoli? doskona?y Bóg, maj?cy wgl?d w ca?o?? swojego planu.
Mam znajom?, która sprawi?a mi wiele przykro?ci i zobaczy?em kiedy? jak Dusza jej stoi bezradna przed wielkim okalaj?cym j? murem jaki sobie sama wybudowa?a.

Przy innej okazji zobaczy?em prawie czarn? chmur?. Wiedzia?em, ?e jest projekcj? Duszy znanej mi dziewczyny której wcze?niej dla konsultacji podes?a?em modlitw? o M??u. Widzia?em tak? chmur? przed kilku laty, jad?c samochodem do Wroc?awia. W ?rodku letniego dnia zrobi?o si? nagle ciemno. Pomimo w??czonych ?wiate? drogowych nie widzia?em prawie pobocza. My?la?em, ?e co? sta?o si? moim oczom, ale osoba siedz?ca obok widzia?a tak samo ?le. Chmura stworzona przez Dusz? znajomej by?a podobna. Nie by?o wida? ziemi, ani nieba. Tylko g?stniej?ca, czerniej?ca coraz bardziej chmura. By?a tak straszna w wyrazie i tak wiele mówi?ca. Kilka dni wcze?niej znajoma -osoba niezam??na, wpad?a w panik? po lekturze modlitwy i z?o?y?a ?luby wiecznego celibatu. Ale jej Dusza te? zapozna?a si? z modlitw? i nabra?a przekonania, ?e to jest dobre i niewinne dla obu. Dla niej samej i ziemskiej awatarki zapragn??a ma??e?skiego szcz??cia. Z?o?ony nagle ?lub, sta? si? przeszkod? dla ekspresji Duszy (a nie pod?wiadomo?ci) i pojawi?a si? chmura. Skontaktowa?em si? z dziewczyn?. W ci?gu 15 min od rozmowy chmury rozwia?y si?. Ukaza?a si? ziemia, jasne niebo, s?o?ce, niewysokie góry( bo awatarka je lubi). Ma?y domek dope?nia? ca?o?ci kompozycji i by? zgodny z oczekiwaniami … na razie Duszy.
Dusze kobiet pami?taj? ?lubne welony, pami?taj? te? w?asne do?wiadczenia wojskowe. Dusza znajomej (z k?opotami w tworzeniu zwi?zku partnerskiego) pokaza?a mi si? kiedy? w gustownym welonie a za par? dni ju? by?a na gazie i pokaza?a si? w mundurze majora. Na czapce by?a gwiazda, przyjrza?em si? dok?adniej, bo kojarzy?o si? jednoznacznie. Ona widz?c, ?e si? zastanawiam powiedzia?a ,,ale nie ruski. Jestem majorem ameryka?skim, pracuj? tu bo zbieram pieni?dze na studiuj?ce dzieci. ?ona nie pracuje, przebywa w domu.” Przekaza?em nowin? awatarce a ta od razu przeprowadzi?a panelow? dyskusj? z w?asn? Dusz?. Jakim to prawem, Dusza zbiera pieni?dze na dawn? ?on? i dzieci, kiedy obecna awatarka jeszcze kilka lat temu, nie mia?a na czynsz i chleb?

Wy?wiadczy?em jak?? drobn? grzeczno?? znajomemu a jego Dusza pami?taj?ca mnie i nasz? wspóln? dawn? ju? wojskow? przesz?o??, zasalutowa?a mi. Drobny gest a pokaza?, ?e Dusza jest ch?tna do zmiany nastawie? i sposobów dzia?ania i ma bardzo silne intencje do ?ycia na baczno??. To ostatnie nieoczekiwanie ucieszy?o awatara. Wszystko si? u niego teraz zmienia w sposób bezpieczny i szybki.
W art. o wzorcach Marii Magdaleny poruszam jeszcze inn? wa?n? dla Dusz spraw?. Umniejszenie wobec drugiej Duszy lub grupy Dusz. Najmniejsze postacie pomniejszonych Dusz pojawiaj? si? wokó? pot??nych ?ywych Bogów. Maj? wielko?? stoj?cej obok bóstwa zapa?ki. Cz?sto mo?emy zobaczy? i takie Dusze które si?gaj? do pasa, lub jak to tam opisa?em do kolan jakiego? bóstwa. Jest to jedynie samoocena Duszy, bo ludzkie cia?a fizyczne s? zawsze normalnej wielko?ci.

Pisz? to aby? czytelniku zrozumia?, ?e praca z pod?wiadomo?ci?, to niby to samo co praca z w?asn? Dusz?. Tylko efekty ko?cowe si? b?d? ró?ne.
Modl?c si? w imieniu pod?wiadomo?ci nie uzyskasz efektów takich jakie przyjd? kiedy zaanga?ujesz Dusz?.
Modl?c si? w imieniu w?asnej Duszy odnajdziesz j?. Odnajdziesz prawdziwego siebie. Kiedy Dusza us?yszy Twoje wo?anie to odnajdzie Ciebie swojego awatara, jaki zagubi? si? jej gdzie? w materialnym ?wiecie. Jeste? projekcj? jedynie cz?stki Twej w?asnej Duszy w ?wiat materialny. Ty ziemski cz?owiek i Dusza Twoja stanowicie komplet. Kiedy zaczniecie mówi? jednym g?osem to samo, kiedy wasze drogi b?d? pod??a? w jednym kierunku to Dusza b?dzie mog?a opu?ci? na zawsze ?wiat materialny i ju? wi?cej tutaj nie inkarnowa?.
Schodz?c w materi? dusza dokona?a wyboru, odwróci?a si? od ?wiat?a. To ?wiat?o jest w niej samej, jest w Tobie ziemskim awatarze. Tylko go nie dostrzegacie. Dusza chodzi po ciemnym pokoju odwrócona ty?em do ?wiat?a. W komnacie b?yszczy wiele ?wiate?. Ka?de podej?cie do innego ?wiate?ka to kolejne zmarnowane wcielenie. Kolejna próba zasilenia si? ?wiat?em odbitym a nie tym od wewn?trz. Takie ?wiat?a to Kriszna, Sziwa, Atena, Wisznu itp. Mocnym fa?szywym blaskiem ?wieci? Belial, Szatan, energie w??owe itp. Dusza w swoim rozwoju musi zrozumie?, ?e wystarczy jej ponownie obróci? si? przodem do ?wiat?a. Ty a jak nie Ty, to które? kolejne nast?pne ziemskie przejawienie si? Twojej Duszy, do?o?y wszelkich nale?nych stara?, aby w jedno?ci obie oddzielone dot?d cz??ci jej ?wiadomo?ci, wyrazi?y niewinnie plan Boga i pe?ni? bo?ego ?wiat?a.

Na sesjach przypominamy sobie czasami swoje pierwsze wcielenie.
Wielu z CUD pisze o swoim pierwszym wcieleniu. Czym ono by?o? Przecie? pierwszego wcielenia nigdy nie mia? Leszek, Dawid, S?awek. Pierwsze wcielenie by?o Pierwszym Zej?ciem duszy w materi? i pierwszym dzia?aniem duszy w ?wiecie materialnym- niekoniecznie na planecie Ziemi. Zst?pieniem Duszy a nie cz?owieka Leszka, Dawida, S?awka czy ich pod?wiadomo?ci.
By?o to zst?pienie dusz a nie umys?ów Leszka, Dawida, S?awka.
Dusza równie? a nie pod?wiadomo?? zst?pi?a w nasze obecne cia?a -umownie to okre?lam -w czasie pobytu w ?onie matki.
Dusza tak jak zst?pi?a kiedy? po raz pierwszy w materi?, w ludzkie cia?o tak z materii kiedy? wyjdzie. B?dzie to ostatnie wcielenie jednak nie Leszka, Dawida, S?awka a naszych Dusz.
Dawid, Leszek z materii nie wyjd? nigdy bo to jest ich ?wiat- mog? jednak kiedy? wyj?? ich Dusze.
I tu jest kwestia jak zmotywowa? nie siebie Dawida, Leszka ale dusze Dawida, Leszka, w jaki sposób owym duszom pokaza? ów cel jako istotny.
Pod?wiadomo?? jak ma?p? wielu usi?uje zgodnie z nauk? Huny wychowywa?, motywowa? czekolad?, bananem, zakupem komputera. Do wyj?cia z materii takie traktowanie w?asnej duszy nie wystarczy. Nie b?dzie te? pomocne nazywanie jej pod?wiadomo?ci?.
Dobrze jest rozumie? kto ma pami?? karmiczn? poprzednich wciele?. Na pewno nie posiada jej Leszek, Dawid, S?awek. My ludzie mo?emy dostroi? si? jedynie do pami?ci jak? posiadaj? nasze w?asne dusze -pami?ci poprzednich zst?pie? w materi? naszych dusz, ich ziemskich do?wiadcze?.
Zauwa?my jak trudno jest wyt?umaczy? nieregreserom to, ?e my regreserzy pami?tamy nasze poprzednie wcielenia. Ludzie spoza bran?y tego nie rozumiej?. I s?usznie bo ja S?awek nie by?em w?oskim ?o?nierzem ale mam pami?? przeniesion? przez dusz? z tamtego do?wiadczenia. Ja S?awek nie by?em kobiet? ale mam pami?? przeniesion? przez dusz? z tamtego do?wiadczenia. Moja dusza pami?ta i ci??e i porody których kiedy? sporo odreagowywa?em ku uciesze kole?anek terapeutek.
Je?li to? twierdzi, ?e pami?ta do?wiadczenia z komór gazowych gazowych Auschwitz, albo ?mier? w Wietnamie to opowiada bzdury. Nikt z pisz?cych na CUD o dawnej swojej królewskiej chwale nie by? ani królem, ani cesarzem. Co najwy?ej móg? si? dochrapa? etatu kierownika w jakim? polskim zak?adzie lub w?asnej firmy któr? zarz?dza. Nikt z nas nie zgin?? pod Termopilami ani w Indiach a je?li to ju? o tym nie napisze. Dziewcz?ta te? nie by?y w SS bo s? za m?ode.
Pami?? tych do?wiadcze? posiadaj? jedynie Dusze a osoby ch?tne mog? si? dostroi? do owej pami?ci.

Na pytanie ile mia?e? inkarnacji jest zawsze tylko taka mo?liwa odpowiedz. ,,Jestem w trakcie swoje jednej i jedynej inkarnacji, ale moja dusza mia?a ich wiele i tylko ona mo?e mie? ich jeszcze wi?cej ni? mia?a.” ?aden z czytelników nigdy wi?cej nie b?dzie inkarnowa?, to jest pewnik i mo?na si? dowarto?ciowa? swoim ostatnim w?asnym wcieleniem.

Kto? kto nie jest regerserem pyta? si? mnie ostatnio jak dusza odczuwa sam moment ?mierci. Co dzieje si? kiedy nast?puje przej?cie jej ?wiadomo?ci ze stanu zarz?dcy materialnego cia?a do stanu kiedy dusza staje si? ,,duchem”. Pami?tam kilka takich po?miertnych przej?? z zachowaniem pe?nej ?wiadomo?ci- nie mojej przecie? ale mojej nie?miertelnej duszy.
Dla pytaj?cego istotne by?o czy ?wiadomo?? ,,siebie” jest taka sama tu i tam. Ja S?awek z perspektywy tych wgl?dów nie dostrzeg?em ?adnej ró?nicy pomi?dzy stanami ?wiadomo?ci siebie
w obu przejawieniach tj. materialnym i niematerialnym mojej duszy.
Zawsze i wsz?dzie w ka?dych warunkach ,,Jestem ?ywy, ?yje, istnieje, mam ch?? do ?ycia”.
Bywa?y dramatyczne sytuacje tam i tutaj. Ró?ne s? tylko stany skupienia i sposób wyra?enia si?. Obecnie moja dusza (oraz inne dusze) przejawia si? w materii oraz w energiach do?wiadczaj?c obu stanów równolegle.

Ps.
Moja dusza jedynie przez kilka tygodni ukazywa?a si? jako ma?a dziewczynka. Po dogadaniu si? ze mn? wygl?da jak ja sam. Czasami ubiera si? w w takie stroje które mi si? spodoba?y przy okazji ogl?dania jakiego? filmu.
...Komentarze...
s_majda dnia grudzień 03 2008 12:59:48
[12:39:06] dzieki ,ja wlasnie szukam po internecie wlasciwie nie wiem dokladnie czego o Duszy ,wlasnie drukuje sobie z Twojej strony wszystkie artykuly o Duszy ,zeby je dokladnie przemyslec ,nie wiem o co chodzi ,ale to chodzi za mna od dwoch dni
[12:40:23] Margo Deresz napisa?(a): czytalam ,ale z komputera i nie do konca zrozumialam
[12:41:14] S?awomir Majda napisa?(a): Przestaw my?lenie a zobaczysz innyc ?wiat
[12:41:21] Margo Deresz napisa?(a): dla mnie ,w moim odczuciu ,to Dusza to duzo wiecej niz podswiadomosc ,ale nie wiem czy sie nie myle
[12:41:49] S?awomir Majda napisa?(a): to pdoswiadomo?? - ale tak nazwana tworzy belkot dla niej samej niezozumia?y- ona nie rozumie o czym bredzi awatar- jak pod?wiadomo?? kiedy Dusza to Dusza.
[12:42:06] S?awomir Majda napisa?(a): bo do niej nie dociera o czym sie mówi
[12:42:31] Margo Deresz napisa?(a): co masz na mysli ,mowiac "przestaw myslenie" ,jak to zrobic?
[12:42:52] S?awomir Majda napisa?(a): mód sie dla siebie i duszy zawsze w ka?dej modlitwie
[12:43:07] S?awomir Majda napisa?(a): dostaniecie obie
[12:43:15] S?awomir Majda napisa?(a): ka?da osobno
[12:44:34] Margo Deresz napisa?(a): ale czy to oznacza ,jak czesto sie slyszy ,ze( Dusza podswiadomosc jest krebna,zlosliwa ,dusza kojarzy mi sie z czyms wznioslym
[12:44:52] S?awomir Majda napisa?(a): dusze s? zagubione, chc? walczy? ze sob? bywaj? paskudne. O wznios?o?ci i prawo?ci Dusz nie wiele da si? napisa?.
[12:46:08] Margo Deresz napisa?(a): to ciekawe czemu ja wewnetrznie czuje cos przeciwnego
[12:46:19] S?awomir Majda napisa?(a): w charakterze i zachowaniach- one sa nie?miertelne i dla nich jeden awatar w te czy drug? strone nic nie znaczy
[12:47:01] S?awomir Majda napisa?(a): Bo mo?e twoja jaki? aspekt ukazuje pozytywny - mniemanie ale jaka jest rzeczywisto???
s_majda dnia grudzień 10 2008 09:42:03
Casting na poziomie Dusz wygl?da? nast?puj?co.
Poszukiwa?em osoby jaka mo?e wykona? dla mnie pewn? prac?. W s?siedniej miejscowo?ci jest kilka biur wykonuj?cych odpowiednie us?ugi. Umówi?em si? ju? na wst?pn? rozmow? z pani? <A> , ale przypomnia?o mi si?, ?e du?o bli?ej jest jeszcze jaka? inna, nieznana mi -osoba <B>.
Zastanowi?o mnie, czy ona mo?e by? dla mnie u?yteczna.
Zobaczy?em obie Dusze siedz?ce za biurkami. <B> powiedzia?a mi, ?e wcale nie jest gorsza w wiedzy i zawodowych umiej?tno?ciach od <A>.
Potem wychyli?a si? w stron? <A> i pretensj? powiedzia?a ...podbierasz mi klientów... Pani <A> milcza?a. Poprosi?em o weryfikacj? i by?a pozytywna dla obu.
Poszed?em do <B> która okaza?a si? dobr? moj? karmiczn? znajom? potrzebuj?c? posiadanej przeze mnie wiedzy i moich umiej?tno?ci.

Inny przypadek wst?pnej weryfikacji oraz uzgodnie? zawartych na poziomie Dusz to mój zawodowy egzamin.
Czeka?em kiedy? na rozmow? z egzaminatorami. Pojawi?a si? przy mnie Dusza jednego z nich, który z miejsca zacz?? narzeka? i marudzi?. Poprosi?em o zmian? egzaminatora <bo z tym si? nie dogadam> i spotka?em Dusz? innej osoby, ?yczliw? i mi??. Powiedzia?a mi, ?e m?czy si? ju? wykonywan? prac? i chcia?a by zaj?? si? powa?nie rozwojem Duchowym, modli? si? itp.
Na sali usiad?em naprzeciwko awatara Duszy z któr? chwil? wcze?niej rozmawia?em. Egzamin by? mi?ym, formalnym spotkaniem.
Ela Sliwa dnia grudzień 11 2008 16:28:33
Wczoraj zobaczy?am chyba ze 100 albo i wi?cej kobiecych dusz, którym kiedy? wcze?niej w poprzednich wcieleniach obieca?am wspania?y seks .Czeka?y wszystkie t?umnie a? dotrzymam danej obietnicy.
Zadziwi? mnie ten widok bo w tym wcieleniu jestem przecie? kobiet? . Mia?am odczucie zagubienia z ich strony bo przecie? ju? tak d?ugo czekaj?.
Stan??am na wzniesieniu tak by mnie wszystkie widzia?y i
zacz??am t?umaczy? i przeprasza? , ?e im kiedy? w przesz?o?ci ró?nych rzeczy naobiecywa?am, omami?am ,prowokowa?am, wabi?am itp.
Powiedzia?am, ?e w tym wcieleniu mnie to nie interesuje, ?e nie chc? i nie jestem w stanie dotrzyma? tego co naobiecywa?am im kiedy?. Zreszt? jestem przecie? kobiet?. Zastanawia?am si? równocze?nie nad tym jak im zwróci? wolno??.
Rozgniewa?o je to co powiedzia?am i zacz??y we mnie rzuca? co mia?y pod r?k?. Najbardziej krzycza?a do mnie taka oty?a murzynka pokazuj?c swoja pogard? w moim kierunku.
Niektóre duszyczki nawet da?y odczu? ,?e z kobiet? tez b?dzie ciekawie....

Moje przeprosiny trwa?y jeszcze a one nadal sta?y i czeka?y ,dopiero zwrócenie si? do Boga i oddanie tej sprawy w jego r?ce spowodowa?o przemian?, bo po chwili zobaczy?am jak si? rozchodz? . Niektóre pomacha?y mi bia?ymi chusteczkami na koniec.
s_majda dnia grudzień 11 2008 21:29:37
Znajoma osoba bywa odwiedzana przez pewn? golusie?k? Dusz?. Zna tak?e jej ziemskiego awatara...
Sam musia?em wyprasza? pewn? Dusz? z wlasnej wanny...

Ela. Mo?e pojawi? si? jeszcze ?al po utraconych dawnych kochankach, popro? te? o przerwanie wszystkich nici aka- wszystkich po??cze? karmicznych pomi?dzy ka?d? z nich a tob? itp. O uzdrowienie wszystkich relacji pomi?dzy wami.
Oddaj? teraz Bogu ca?o?? moich relacji z ........na wszystkich poziomach
Inga Sawicka dnia grudzień 13 2008 22:10:11
A co do tej golusie?kiej Duszy to czuje, ?e ju? wi?cej nie przyjdzie, bo tym razem wyt?umaczy?am jej w spokojny sposób, ?e nie mo?e na nic liczy? i ?eby si? wi?cej nie pojawia?a bo mi?dzy nami ju? ?adnego sexu nie b?dzie. Poczu?a si? po tych s?awach bardzo roz?alona a ja w tym czasie odda?am sprawe Bogu z pro?b? o oczyszczenie naszej relacji na wszystkich poziomach i Dusza sobie posz?a. Wczesniej przy tego rodzaju odwiedzinach chroni?am jedynie 2 i 4 czakr? poniewa? dusza by?a wcze?niej odziana wi?c tylko domysla?am si? jej intencji z chwil? pojawienia si? nagiego m??czyzny nie by?o nad czym si? zastanawia?.
s_majda dnia grudzień 14 2008 11:35:40
To, ?e posz?a nic nie znaczy. ?ale mo?e utrzymywa? jeszcze d?ugo. Trzeba prosi? o przeci?cie wszystkich w?z?ów karmicznych , zdj?cie kajdan i uwi?zi. Dobre jest o?wiadczenie. Ze strony http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/readarticle.php?article_id=222
oraz art o uwalnianiu si? od Zwi?zków http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/readarticle.php?article_id=203
Pro?ba o otwarcie serca... i
,,O?wiadczam Bogu, wszech?wiatowi i wszystkim Duszom, ?e osoba i Dusza ..... nie jest mi potrzebna jako m??, kochanek, itp...
Po takim odci?ciu u drugiej Duszy (osoby) je?li tworzy?a z kim? zwi?zek bóstw tantrycznych, mo?e pojawi? si? gwa?towna reakcja w formie blokady seksualnej prowadz?cej nawet do wysuszenia seksualnych soków. Trzeba by j? wesprze? te? jako? i prosi? o przebaczenie oraz o ?agodn? reakcj? u tej Duszy i osoby.

Gwa?towne i trwa?e przerwanie zwi?zku bóstw ( na poziomie Dusz)?le znosz? kobiece Dusze. Nie wiem czemu tak jest ale nie za?atwienie tego na pocz?tku mo?e wywo?a? wielk? wojn? w astralu a pó?niej ju? prawdziw? w ?wiecie materialnym.
Gwa?towne przej?cie od mi?o?ci pomi?dzy partenerami, od po??dania do nienawi?ci i wojny totalnej jest niekiedy natychmiastowe.
s_majda dnia styczeń 22 2009 14:29:37
Monika (k)
ile mia?am inkarnacji?

kto je mia??
- ja,
- moja ?wiadomo??,
- moja dusza?

czy dusza to ja?
czy ?wiadomo?? to dusza?

wczoraj uderzy?a mnie informacja, na któr? wcze?niej zupe?nie nie zwraca?m uwagi,
?e inkarnuje dusza,

a wi?c nie ja?!
czy dusza to ja?
czy ?wiadomo?? to dusza?

i jak si? ma "ja" do ?wiadomo?ci

2009-01-21 10:12 S?awomir Majda (m)
#
Monika. Je?li inkarnowa?aby? ty to w nastepnym wcieleniu by?aby? identyczn? dziewczynk? z grzywk? (warkoczykami), identyczn? doj?a?? kobiet?, a pó?niej staruszk?. Jak zatem ty mog?aby? inkarnowa? jako m??czyzna z meskimi atrybutami, g?st? brod?, w?sami itp?. Czy jeste? teraz m??czyzn? aby nim zosta? w przysz?o?ci ponownie? Nie bo dla twojej Duszy a nie dla ciebie Bog stwarza co jaki? czas nowe cia?o w ziemskim ?rodowisku.
Inkarnujesz nie ty ale Dusza i w sesjach regresingu. Ty jedynie przejmujesz /analizujesz/ pami?? karmiczn? w?asnej Duszy. Nie dzia?a to jednak odwrotnie jak jeszcze my?li spora wi?kszo??.
s_majda dnia grudzień 21 2009 13:31:52
Czy móg?by? si? odnie?? do takich moich w?tpliwo?ci:
Je?eli dobrze ciebie rozumie, to stosuj?c twoje nazewnictwo mog?
odpowiedzie? na pytanie kim jestem:jestem awatarem "mojej" duszy ?
To po co ja istnieje?
Czy moje istnienie sko?czy si? z momentem ?mierci cia?a
fizycznego?
Leszek zawsze mówi ja w poprzednim wcieleniu to i tamto, ty
mówisz, ?e to byli awatarowie duszy.Czy w ten sposób rozumuj?c (twoim sposobem) nie powinienem odpowiedzie? na pytanie o moje narodziny(konkretne , fizyczne) ja si? nie narodzi?em, to narodzi? si? tamten dzieciak (noworodek).Ja jestem teraz.To lekki ob??d.
Co wtedy ma mnie motywowa? do jakichkolwiek dzia?a? je?li b?d?
my?la? a niech si? przyszli awatarowie martwi?.No chyba, ?e bie??ce cierpienie?

Z otrzymanego listu

odpowied?

Leszek uko?czy? ju? swoje 50 lat ?ycia nie móg? wi?c wcze?niej do?wiadcza? przed dat? swoich narodzin a raczej pocz?cia- co niektórzy te? potrafi? sobie przypomnie?. Wszystko wcze?niejsze przenosi jako W?ASNE do?wiadczenie dusza i dobrze jest nie gubi? tej wiedzy. Nikt z nas nie walczy? w legionach rzymskich bo nie mam po 3000 lat i takich do?wiadcze?. Tam inkarnowa?y nasze dusze w tamtych cia?ach. A teraz inkarnuj? w naszych obecnych fizycznych cia?ach jakie na to jedno jedyne ziemskie zst?pienia w materi? wykreowa? dla nich Bóg. (to jest pewne uproszczenie w my?leniu poniewa? dusza otrzymuje zazwyczaj 2-3 mo?liwo?ci wcielenia si?. Tu lub tam a zatem do?wiadczy? mo?e zupe?nie czego innego i w odmiennej p?ci.)
To, ?e Leszek twierdzi, ?e by? kobiet? czy nawet prostytutk? jest uproszczeniem jakie zwodzi na manowce logicznego my?lenia. Gdyby on by? prostytutk? to tylko m?sk?. Czy? nie ?
Je?li nie b?dziesz pracowa? dla dobra swojej duszy, to nie czekaj a? Bóg czy ktokolwiek tobie do?o?y, ?e si? wam obojgu polepszy aktualnie w ?rodowisku w którym ?yjesz. W jakim celu ON ma si? dla ciebie trudzi?? Poczeka a? zaczniesz Go sam b?aga? i jak nie ty, uczyni to nast?pny awatar ale nie i nie ty do?wiadczysz skutków zmiany tego nastawienia duszyczki.
Uwa?am, ze po ?mierci cz?owieka jego dusza przenosi skutki i pami?? do?wiadczenia do kolejnych inkarnacji.
s_majda dnia grudzień 22 2009 21:01:56
Osoby korzystaj?ce z dost?pu do pami?ci karmicznej cz?sto myl? pami?? w?asn? z pami?ci? w?asnej duszy. np :
Leszek upiera si?, ?e w Palestynie rozmawia? osobi?cie z Jezusem. Czyli je?li u?yjemy szarych komórek to zrozumiemy, ?e pan Leszek ma dzi? jakie? 2100 lat ?ycia i doskonale pami?ta jak ON SAM rozmawia? osobi?cie z Jezusem.
Leszek mo?e twierdzi?, ?e walczy? pod Termopilami OSOBI?CIE a z tej przygody wojennej przywióz? sobie kilka pami?tek ate?skich które Osobi?cie w Atenach zdobywa?. Miesza si? ludziom, a czasami jest to pomieszanie sterowane przez w?asn? dusz?. Mo?e i ty czytelniku nie rozumiesz o co mi chodzi. Zatem zajmijmy si? teraz nie minionymi ale nast?pnymi wcieleniami Leszka.
Ja powiem, ?e dusza Leszka inkarnowa? b?dzie w ciele kobiety które dla niej w materii stworzy Bóg. Leszek za? upiera si?, ?e on sam inkarnuje, inkarnowa? i b?dzie ponownie si? wciela?. Ró?nica nie polega na interpretacji a na zrozumieniu kto inkarnuje i na rozdzieleniu ?wiadomo?ci nie?miertelnej duszy oraz jej ziemskiego awatara.
Zatem zobacz jego dzisiejsze zdj?cie i wyobra? siebie p Leszka ??d?o jako m?odziutk? brodat? i w?sat? czirliderk? zagrzewaj?c? dru?yn? ch?opców do lepszej gry w siatkówk?. To on sam przecie? b?dzie t? dziewczyn?- czy nie tak ci?gle twierdzi?
Przysz?y dialog z ginekologiem w/g Leszka chyba b?dzie wygl?da? tak. ,,Wie doktor mam zaburzenia miesi?czkowe. -Tak wiem Leszku za 6 miesi?cy b?dziesz rodzi? córeczk?. Chcesz mie? cesarskie ci?cie czy wolisz rodzi? dziecko naturalnie, lub ze znieczuleniem? "
Albo dialog ma??e?ski ,,Leszku nakarm piersi? dzieci?tko bo chyba jest g?odne".
To pomieszanie poj??, b??dne nazewnictwo zjawisk i nieczytelno?? terminologii odsuwa od regresingu wielu my?l?cych ludzi.
s_majda dnia czerwiec 10 2010 12:52:01
Zestawi?em 2 wpisy Leszka, który mówi o samym sobie ,,a) jestem dusz? b) jestem nape?niony bosko?ci? w 85%." Jakby zatem nie czyta? opowiada, ?e ,,jest dusz? nape?nion? bosko?ci? w 85%." Intelektualny pseudoduchowy cymes.
s_majda dnia październik 15 2010 12:35:35
Atma to dusza ukryta wewn?trz ka?dego z nas to, kim naprawd? jeste?. Atma jest rdzeniem i esencj? Twojego istnienia. To ?wiadomy obserwator ka?dej Twojej my?li, ka?dego uczucia, s?owa i czynu. rA czy? nie wiecie, ?e wasze cia?o jest ?wi?tyni? Ducha ?wi?tego, który jest w was, a którego macie od Boga?r1; (1 Kor 6:19) Atma to ten Duch, który jest w Tobie to Twoje prawdziwe Ja. Tylko Atma jest niezmienna w tym ?wiecie pe?nym ci?g?ych przemian. Nasza dusza jest ?ród?em wiecznego pokoju, mi?o?ci i szcz??cia, a tak?e nieograniczonych mo?liwo?ci, drzemi?cych w ka?dym z nas. Gdy odkryjemy wewn?trz siebie t? Atm? i zaczniemy ?y? z jej nieustann? ?wiadomo?ci?, ca?e nasze codzienne ?ycie nabierze blasku Ducha. Pobrane ze strony http://atmakriya.pl/index/o_atma_kriya
Osoby z którymi rozmawiam, cz?sto s? przekonane o czysto?ci, pi?knie i niewinno?ci ludzkich dusz. Praktyka jednak potwierdza ca?kiem inny ich obraz. Bywaj? niezno?ne, agresywne, k?ótliwe. Potrafi? walczy? mi?dzy sob? o tzw ,,pietruszk?".
Vishwananda, animator Atma Yogi nie pracuje z dusz? w?asn?, nie ma jej ?wiadomo?ci. Nic szczególnego nie mówi na temat duszy.

Techniki Atma Kriya zosta?y przekazane ?wiatu przez Mahawatara Babad?iego za po?rednictwem Jego bliskiego ucznia, ?ri Swamiego Vishwanandy. Nauczaj? ich wyznaczeni przez Swamiego, certyfikowani nauczyciele Atma Kriya i z Jego b?ogos?awie?stwem po?rednicz? w szczególnej inicjacji maj?cej miejsce pod koniec kursu. Inicjacja ta nazywa si? ?aktipat. To bezpo?redni przekaz energetyczny pochodz?cy od Mahawatara Babad?iego, Iskra Jego mocy zapewniaj?ca pomy?lno?? w pó?niejszej praktyce.
Nie ma w tych informacjach s?owa Bóg
Mariola dnia listopad 01 2010 20:27:10
<Dusza jest szcz??liwa z kontaktu, dusza rozta?czona, radosna. Gdyby? by? tak radosny jak Twoja Dusza, nie mia?by? ?adnych problemów>. Powiedzia?a mi osoba maj?ca dobry wgl?d.
Jak pierwszy raz us?ysza?am swoj? dusz? ,to zauwa?y?am ,?e pierwsz? i podstawow? jej cech? jest nieprawdopodobna rado??.
Po czym chcia?am j? egzorcyzmowa? ,bo uzna?am ,?e to jaka? obca istota,siedzi we mnie i mowi do mnie, wówczas smutnej i z problemami zupe?nie do mnie niepodobna.Potem zorientowa?am si? ,ze to moja dusza.Pokazywa?a mi si? i mówi?a najcz??ciej jako ma?y ch?opczyk ,ale wie ,?e rozczulam sie ,jak uka?e mi sie jako ma?a dziewczynka.Chocia? kiedy? jak by?a mocno na kogo? wkurzona ,to stan??a gotowa do walki z mieczem ,ale wyperswadowa?am jej rozwi?zania si?owe.teraz jak chce mnie ob?askawi? ,to ukazuje mi si? jak prawdziwy anio?.
s_majda dnia listopad 01 2010 20:35:08
Rozbawi?a? mnie. To przyjemne uczucie kiedy inni maj? podobne pozytywne do?wiadczenia.
Puszczenie przez dusz? intencji ,,rycerza ?wiat?o?ci" zbrojnego w miecze, to w najszybszym razie ok 2 lat intensywnej pracy.
s_majda dnia grudzień 02 2010 17:42:56
,,Dusza jest wielka i nie mamy jej, lecz w niej jeste?my, mamy w niej udzia?." B. Hellinger
s_majda dnia grudzień 03 2010 18:38:00
Równie? to, ?e dusza-zarówno w religii, jak w psychoterapii uwa?ana jest za co? osobistego, wydaje mi si? mitem. Je?li przyjrzymy si? bez uprzedze?, jak dzia?a dusza, to zobaczymy, ?e nie my mamy dusz?, lecz ?e dusza nas ma i nas posiada (kolejn? ziemsk? osobowo??-przypisek S.M.). ?e nie ona jest do naszych us?ug, lecz ?e ona nas (kolejn? m?sk? lub ?e?sk? osobowo??) bierze na sw? s?u?b?.
B. Hellinger
s_majda dnia styczeń 26 2011 21:44:47
Ostatnio znowu sie zastanawiam na temat duszy, napisa?e? mi ze nasz umys? jest jaby fragmentem naszej duszy, znalazlem tez watek na cudzie w ktorym na ten temat wypowiadasz sie, wszyscy mysla ze ty uwazasz dusze za cos zupelnie odrebnego od naszej osoboswosci, troche trudno mi to pojac, bo jak moja osobowosc czy tez umysl umrze i przestanie istniec to na co sie starac dla dluszy jak mnie juz nie bede istnial, mam nadzieje ze jakas czesc mnie przetrwa bo to by bylo bez sensu Bartek Marciniak21:19:24
21:19:39
tzn ta swiadomosc ze jestem wieczny
21:19:45
nie chodzi mi o cialo materialne

S?awek
21:23:03
dusza jest wieczna. ty nie jeste? dusz?

Bartek Marciniak
21:23:10
no nie

S?awek
21:23:38
i ina jest odr?bna od twojego umys?u- my?li sama za siebie a ty za siebie. NJ i ?rednie ja
21:24:00
2 ró?ne umys?y tej samej isoty
21:24:27
razem stanowimy istot? jak nazywa? to Cayce

Bartek Marciniak
21:25:44
czyli tak naprawde ja nie bede na tamtym ?wiecie tzn jak umr?

S?awek
21:25:56
nie
21:26:18
tam si? ma ?wiadomo?? ci?g?o?ci istnienia.

Bartek Marciniak
21:26:32
a my jej nie mamy

S?awek
21:26:38
Tylko wówczas JA- TO TYLKO JEST DUSZY
21:27:02
nie pami?tasz ?ycia z XVI w a ona tak

Bartek Marciniak
21:27:08
no nie
21:27:26
tylko to troche przygnebiajace jest
21:27:31
nie wiem dlaczego tak reaguje

S?awek
21:28:20
mo?e chcesz jako osoba ?yc wiecznie ale wieczny jest umys? duszy
Bartek Marciniak
21:29:31
skad ludzie maja pamiec na przyklad ze smierci klinicznej
21:29:40
jesli to nie ich umysl
21:30:40
troche zawile to dla mnie

S?awek
21:31:06
pewnie przebicie wspomnie? duszy, albo takie Dejvu, te? dusza pamieta ze takie co? ju? by?o
S?awek
21:31:06
pewnie przebicie wspomnie? duszy, albo takie Dejvu, te? dusza pamieta ze takie co? ju? by?o

Bartek Marciniak
21:32:45
dlaczego moj umysl nie moze byc czescia duszy jezeli mysli abstrakcyjnie, w jakis sposob jest tez inteligentny

S?awek
21:33:49
On jest cz??ci? umys?u duszy. Ty nie posiadasz duszy lecz ona ma ciebie kolejn? osobowo?ci ziemsk?

Bartek Marciniak
21:33:56
czescia ktora trwa wiecznie

S?awek
21:34:17
Nie ona jest wieczna, jej umys?
21:34:43
A wcielenie jest jakby kolejnym snem, Dla mnie to pora sie obudzic

Bartek Marciniak
21:35:51
przypusmy ze bym umieral teraz to jest zachowana ta coaglosc istnienia
21:35:52
?
21:36:16
ta swiadomosc ciaglosci istnienia

S?awek
21:37:35
swiadomosc ciaglosci istnienia zostanie zachowana, zmieni sie tylko stan skupienia. Odpadnie forma fizyczna

Bartek Marciniak
21:38:04
wiem ze draze temat probuje to jakos pojac
21:38:22
moze to moje ego boi sie ze przestanie istniec
moze poprosze Boga o wyjasnienie

S?awek
21:41:58
ok

Bartek Marciniak
21:43:30
nie wiem jak to jest byc oswieconym tym bardziej jak dusza moze sie czuc w takim stanie i co robic, to jest chyba strach ze jak sie uwolnimy od wszytskiego to juz nic nie pozostanie nam jakby nicosc nastala,
a32;
S?awek
21:44:53
To tylko nieporownanie wi?cej swiatlo?ci w energiach.
Bartek Marciniak
21:45:29
no na pewno tylko my ciagle sie odnosimy do tego co na ziemi jest
a32;
S?awek
21:47:19
My?l? ze Kiedy otworz? siebie i dusz? na przyjecie max ?wiat?osci jaka jest mo?liwa do przyj?cia a bed? mia? oczyszczone tak?e intencje to stanie si? o?wiecenie. samo z siebie.
Bartek Marciniak
21:49:02
ja nie mysle nawet o oswieceniu bo wiem ze to nastepuje samoistnie pracujac nad soba, ale nie wiadomo kiedy. dla wielu jest to celem samym w sobie, ze zrobia jeden skok i juz sa na wlasciwej pozycji
a32;
S?awek
21:50:08
nikt nie bie?e duszy na powa?nie jako beneficjenta oswiecenia, zatem ona sama nie my?li o tym, osobowo?? oswieca siebie czyli, nab?yszca energie i to wszystko a dusza i jej sprawy oraz energie le?? od?ogiem. Ona zatem nie bardzo mo?e o?wieci? siebie, musi szuka? rozwi?zania wszystkich w?asnych spraw.
s_majda dnia styczeń 27 2011 18:30:37
Miar? rozwoju duszy (duchowego) jest skuteczno?? jak te? to co wida? na ?ywo w energiach. Miar? rozwoju duszy (duchowego) jest to co udaje si? zrealizowa? z czystymi intencjami. To ?e np. Sai Babie buchn??o ego i og?osi? siebie bogiem pokazuje tylko konieczno?? uzdrowienia jego duszy, dzia?aj?cej w materii na identycznych zasadach jak pozosta?e istoty np ja, Zosia, Miariam. Konieczno?? uzdrowienia istnia?a ju? od tysi?cy lat i z jego zachowania wynika, ?e nast?pne tysi?ce s? jeszcze dla niej przeznaczone na Ziemi.  
Dusza. Od 3 lat pisz? nt duszy http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/infusions/articles/index.php?cat_id=9 jest to teraz 76 art. Nie sposób przytoczy? ich wszystkich, lub stre?ci? w kilku zdaniach. Czym jest dusza dok?adnie wyja?niam w kilku odr?bnych tekstach, oraz fragmentaryczne  na CUD. 
Miar? mojego rozwoju jest jako?? energii które jestem w stanie przyj?? i przepu?ci? przez siebie w modlitwie i medytacji, tak aby dalej patrze? na ?wiat przytomnie. Miar? mojego rozwoju jest jako?? energii jakie wykorzystuj? dla dobra w?asnego oraz innych istot. 
Miar? Twojego Leszku rozwoju jest jako?? energii jakie jeste? w stanie przyj?? i przepu?ci? przez siebie w modlitwie i medytacji. 
I tu si? znacznie ró?nimy. Porównuj?c siebie z tob? z roku 2000 kiedy zapuka?em na RSR by?em zablokowany ca?kowicie. Dzi?, jak wida? na naszych fotografiach, Twoje plecy s? dalej mocno zablokowane. Ja nie mam ju? takich ogranicze? bo pu?ci?em je wspólnie z dusz?. 
Proponowa?em ci kiedy? gratisowo odblokowanie modlitw?, proponowa?a Sowa. To s? ci??kie energie i ja potrzebuj? ok. 30 min aby z twojej duszy zesz?y owe wzorce, intencje, nawyki. Chwalisz siebie i wynosisz pod niebiosa, cho? Twoja dusza nie posiada nawet ca?ych skrzyde? a ty nie potrafisz ich uzdrowi?. Cho? nie utrzymujesz w energiach duszy ?adnego po??dku poczytujesz sobie prawo bycia 85%bosk? istot?.
W sytuacji gdy mo?esz mie? energie zregenerowane w 30 min troch? nie na miejscu jest ur?ganie mi lub szydzenie za ch?? wsparcia ciebie. Nie masz ?adnych cudownych mocy, których nie posiada?bym ja i nie potrafisz wzbudzi? nawet wahad?ami takich energii jakie pojawiaj? si? przy moich modlitwach. Troch? to przypomina niech?? i opór ludzi z rakiem czy HIV, gotowych udowadnia? lekarzowi, ?e nie jest w stanie jemu udzieli? pomocy. ,,Nie da si? tego pozby?-prosz? pana- to nie mo?liwe. Pan mi nie pomo?e., szkoda zachodu, bo ja i tak wiem najlepiej. Pr?dzej mnie pochowaj? ni? pozwol? sobie na czyste intencjer1;. 
Uwolnienie pewnej duszy od wibracji i wzorców raka jakie przejawi?a w osobowo?ci i ciele materialnym zaj??o mi ostatnio 90min. Tylko za pomoc? s?owa w?a?ciwej modlitwy kierowanej przez serce.
Zdj?cie ju? innych plam raka ze skóry to 3 dni modlitwy dla cia?a i duszy.
Po modlitwie dla ma??e?stwa z powik?aniami ci??owymi narodzi?o si? zdrowe dzieci?tko w odpowiednim czasie.
Opisujesz w?asne sukcesy jako gigantyczne osi?gni?cia, ale nie robi? specjalnego wra?enia. Bez wahade?ka nie istniejesz, nie ma ciebie. Nawet krzy?e karmiczne usuwasz za jego pomoc?. Mnie ?adne gad?ety kierowane z astralu nie s? potrzebne do niczego. Do dyspozycji mam tylko s?owo. Nie dzia?amy obaj tak samo i to co dla ciebie Nie jest Mo?liwe to mnie, po latach proszenia, przychodzi teraz ju? z ?atwo?ci?.
Konkluduj?c 
-Nie potrafisz uzdrowi? skrzyde? duszy. Dla ciebie to nie mo?liwe. Dla mnie drobnostka, skoro skrzyd?a ?atwo odzyskali wszyscy moi krewni czy grupka znajomych, po krótkiej modlitwie. Mamy obaj inny poziom dost?pu do boskich energii. Z sobie tylko wiadomych intencji uznajesz ?e jednak tobie skapn??o wi?cej.   
-Nie potrafisz skutecznie uzdrawia? bez wahade?ka. Dla ciebie to nie mo?liwe. Potrafi? jednak wi?cej wyprosi? bez takich gad?etów czy wsparcia z astralu. 
-Nie potrafisz widzie?, zrozumie?, ani uzdrowi? w?asnej duszy. Nie dajesz rady, nie wiesz jak, ale prosz? nie opiniuj ?e dla mnie jest to nie mo?liwe. To jest tylko teraz niemo?liwe dla ciebie.

Z twoj? dusz? ma swobodny kontakt przynajmniej kilkana?cie znanych mi osób. Normalnych, trze?wych, niektórzy tylko s? tobie znani. 
-Nie chcesz zobaczy? duszy jak? jest. Stosujesz 30 definicji duszy ale gardzisz w?asn?. Jest dla ciebie zawadza?em. Masz j? jako s?ug? i robisz z ni? co chcesz, czyli pomiatasz, karmisz bananami, kupujesz nowe spodnie i fajny aparat.  Tymczasem to ona posiada ciebie -swoj? kolejn? i obecn? osobowo??- na ca?e twoje 70-90 lat ?ycia. Potem- czyli za ok. 20 lat we?mie sobie nast?pn? kobiec? osobowo??, bo takie zg?asza ju? oficjalne plany. Dusza zarz?dza nadrz?dnie twoj? osobowo?ci? i cia?em czy chcesz czy nie. My?li równie? niezale?nie do ciebie a ty niezale?nie od niej.  
Mo?esz si? cofn?? 2 lata wstecz w postach i poczyta? ponownie co tobie pisa?em. 
Miar? rozwoju duszy (duchowego) jest skuteczno?? i to co wida? na ?ywo. Na szcz??cie uzyska?em konkretne rezultaty. Tu jest kilka fot pokazuj?cych jak intensywnie pozmienia?y mi si? energie przez 2 lata w czasie pracy z w?asn? dusz?. http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/viewpage.php?page_id=1 Pokazuj? zwyczajnie DOWÓD rzeczywistego rozwoju energetyki a nie fotografi? kota jak wielu bliskich ,,o?wieceniar1; psedoduchowców.  Moje serce wida?, wida? dawno minione bloki, wida? ?e konkretne ograniczaj?ce energie znik?y bezpowrotnie. Znam ci??ar tego co jeszcze zosta?o duszy do puszczenia i znam rezultat ko?cowy.  Nie mam si? czego wstydzi?, nie potrzebuj? te? ?adnej wiedzy, ?adnych potwierdze?, objawie? uzyskanych za pomoc? channeligu radiestezyjnego. To na wypadek zaistnienia takich ch?ci u osób uwa?aj?cych siebie co najmniej za radiestezyjnych pó?bogów. (> 50% urojonej bosko?ci, z nisk? jednak samoocen? i jeszcze ni?sz? skuteczno?ci? kreacji).   
S?owo osobowo?? by?o tu definiowane kilkaset razy. 
Osobowo?? ??? wewn?trzny system regulacji pozwalaj?cy na adaptacj? i wewn?trzn? integracj? my?li, uczu? i zachowania w okre?lonym ?rodowisku w wymiarze czasowym (poczucie stabilno?ci). Jest to zespó? wzgl?dnie trwa?ych cech lub dyspozycji psychicznych jednostki, ró?ni?cych j? od innych jednostek. Osobowo?? jest tak?e definiowana jako charakterystyczny, wzgl?dnie sta?y sposób reagowania jednostki na ?rodowisko spo?eczno-przyrodnicze, a tak?e sposób wchodzenia z nim w interakcje. Nie jest jedynym wyznacznikiem dzia?ania ??? to co i jak cz?owiek robi zale?y te? od dora?nego stanu fizycznego i psychicznego, emocji, stopnia przygotowania do danego dzia?ania. 
Osobowo?? tworzona jest przez dusz? z jej zasobów, do?wiadcze? karmicznych na jedno jedyne  wcielenie. Kiedy Leszek czy ty umrzecie to dusze mog? narodzi? si? jako osobowo?ci kobiece. 
Dusza to dusza 
Bóg to Bóg. Nie posiada nigdzie odpowiednika, jest Bogiem wszystkiego, zawsze i wsz?dzie. Jest Bogiem dla wszystkich ludzi oraz ich dusz, zatem to co boskie jest Boga i tylko jego a nie moje i nie mojej duszy. Boskie energie, boskie moce, boskie ?wiat?o. Urojenie sobie w?asnej bosko?ci dotkn??o osobowo?? i dusz? Sai Baby. Nie po raz pierwszy i nie ostatni bo ju? grozi wiernym ?e znowu b?dzie bogiem.  Znalaz? rzesze wdzi?cznych na?ladowców nawet w Polsce. Bosko?? cz?owieka np Sai Baby jest warto?ci? urojon?, poniewa? on to samo opowiada maluczkim przez wiele wciele? swojej duszy. Zmienia sie osobowo??, pozostaj? jego wielkie moce odradzaj?ce si? co kilka tys lat. Niezmienni s? te? wielbiciele na etacie jego niewolnika.
Barbara Michalczuk dnia luty 07 2011 12:32:21
Niektóre komentarze o duszy troch? nie rozumie je?li chodzi o dusze. I nie wiedzia?am gdzie te pytanie komentarzowe wsadzi? czy na o nauce duszy czy w zdrowiu psychicznym. Jak jest z ?wiadomo?ci? ja?nia która obserwuje wiem ?e dotyk zapami?tywanie smak i czucie to cielesne. A chodzi mi o ?wiadomo?? istnienia. Czy nie jest na zasadzie ?e jak filmu z avatara albo z gry ?e mam si? wydaje ?e jeste?my tymi cielesnymi osobo?ciami, ale mam si? wydaje bo tylko te reakcje i odruchy cia?a s?, a to tylko obserwacja. To tak w biologi wydaje si? mam ?e widzimy oczami s?yszymy uszami a tak naprawd? to mózg niektórych p?atach rejestruje. A ?wiadomo?? jest w pniu mózgu a wydaje si? ?e ca?ym cia?em. Bo po rozmowie nie pami?tam z jakim panem by?a mowa o zachowaniu ?wiadomo?ci istnienia po ?mierci (nie cia?a) ja?ni, troch? ma?o ?e ja mia?am problem z rozgryzieniem tematu a dusza moja przestraszy?a ?e mamy si? nawzajem jakiego? intruza i ja i ona byli?my emocjonalnie po ?wiartowani. A my?leli?my ?e jedno?? my?lenia mi tak si? wydawa?o przed przeczytaniem komentarza. Kiedy pozna?am co? takiego jak podzia? ?wiadomo?ci na pod?wiadomo?c i nad?wiadomo??. Raczej modlitwy u mnie szybciej spe?niaj? si? jak czytam ?e ja i dusza to tamto w jednej osobie ni? mnogiej, bo w mnogiej si? zastanawia kto to jeszcze jest? A podobno obecnie w ciele ludka czy pan s?awek to osobowo?? manifestacja jednej osóbki duszy. I jeszcze moja dusza nie rozumie jak i ja s?owa wcielenia avatar bo to raczej jako sama dusza to zmieniam na wcielenie wtedy my rozumiemy sens modlitwy.
i jak z t? ja?ni? czy swiadomo?ci? istnienia. Ja przez ca?e ?ycie nie uto?samia?am sie w pe?ni z cia?em bo wiedzia?am czo? z grubsza nasze ubranie.
to tak jakby byli wci?nieci w matrix
dusza powiedzmy to ?ywe wg filmu ludzkie istoty w kokonach a cia?a =to wirtualne zmys?owe wyobra?eniowe obrazy z aplikacjami.
wybudzenie z wirtualnego swiata wybudzenie sie w kokonie= ?mie? awatara jest tylko dusza. czy to w tym stylu ?mierc awatara to wybudzenie ?wiadomo?ci (duszy)ze snu? Co prawda innego skojarzenia nie znalaz?am tylko ten matrix bardzej mi pasowa?, jesli pan go ogl?da?
Ela Gajewska dnia luty 07 2011 12:41:56
I ja te? si? przy??cz? do tego pytania, troch? w innej formie.
Czy, skoro moja ?wiadomo??, ja teraz realizuj? z dusz? jej rozwój, to po ?mierci ja zostan? skasowana, wyrzucona, a ona sobie pójdzie dalej.
Czy jest odwrotnie, to moja dusza obudzi?a si? w ciele i to, co czuj? w ?rodku to ja, które pójdzie dalej, a wspomnienia zostan? skasowane?
s_majda dnia luty 07 2011 17:40:42
Pracuj? teraz z dziewczyn? po ci??kiej operacji. Zobaczy?a jak wychodzi z cia?a, ogl?da je z góry, po czym wnika na powrót w cia?o.
Kto to uczyni??- Dusza.
Kto to widzia??- Dusza i osobowo??.
Kto nie kiwn?? palcem?- Osobowo??.
Eksterioryzacja, podró?e poza cia?em. Czyje? Umys?u ?wiadomego, czyli?
Pami?tam opowie?? cz?owieka jaki za du?e pieni?dze uczy? si? technik Eksterioryzacji. Którego? dnia p?dzi? autem po szosie i spontanicznie wyszed? z cia?a. Chwil? z ponad drzew radowa? si? pr?dko?ci?, ?ledzi? jazd? samochodu. Ogl?da? teren, bada? horyzont, do chwili gdy pomy?la?, a kto tam siedzi w bolidzie i trzyma r?kami kierownic??.
Zadaj?c forumowiczom na CUD portalu, pytanie kto inkarnuje, niezmiennie us?yszymy ,,JAr1;
Kim jest to JA? Brak uto?samienia si? z cia?em przez osobowo?? to jest bujanie w ob?okach. Tak sprowadza si? k?opoty, bole?ci. Lekcewa?enie duszy prowadzi do jej kolejnych wciele?.
Bogactwo wszystkich do?wiadcze? S?awka, Marzeny, Mili z ca?ego ich ?ycia to jest tylko zapis energetyczny pami?ci. ?aden kamie?, ko??, z?oty z?b nie zostan? przeniesione do kolejnych ew. inkarnacji.
Czyich ? Duszy bo ona jest nie?miertelna. Nawet m?? czy ?ona mog? by? zupe?nie inni. Za pomoc? np. Regresingu, lub twórczej modlitwy my ludzie mo?emy pozyska? dost?p do wspomnie? duszy z jej wciele?. Nie jestem jednak moj? czysto energetyczn? dusz?. Ona przechodzi przez ?ciany, ja tego nie mog? uczyni?. Kiedy? przez 3 miesi?ce schodzi?y mi bolesne blokady z kr?gów l?d?wiowych zapami?tane kiedy jako kobieta rodzi?em moje dzieci. Tych dzieci by?a ogromna ilo?? a ka?dy poród bolesny. Doskonale to wszystko pami?tam, ale czy ja naprawd? dzieci rodzi?em? Nie- bo jestem m??czyzn? a dostroi?em si? do wspomnie? mojej duszy.
Mila nam si? wcale nie wydaje ?e ?yjemy, uprawiamy seks. Pójd? do dentysty na zabieg bez zastrzyku a poczujesz ca?? realno?? do?wiadczania materii.
Uwa?am ?e nigdy w ziemskiej inkarnacji nie nast?pi jedno?? my?lenia duszy i jej osobowo?ci. Owszem jedno?? celu, jedno?? d??e?, jedne intencje, ale b?dzie to zjednoczona wola(ch??) 2 ró?nych ?wiadomo?ci, kieruj?cych si? w jednym kierunku.
Nie b?dzie w sposób trwa?y takich samych my?li moich oraz mojej duszy na temat czekolady, wczasów, seksu, czy o?wiecenia i kontaktu z Bogiem.
Ró?nica tkwi w odmiennych celach narzucanych przez Boga duszy i jej licznym osobowo?ciom. Mamy odmienne cele, energie, stany skupienia. Inn? d?ugo?? ?ycia, bo dusza trwa nie 70-100 lat lecz w niesko?czono??. Wy nie mo?ecie zada? sobie pytania, gdzie to ja Marzena, Mila sobie pojad? na wczasy w roku 2437..... Znam jednak dusze buduj?ce sobie takie plany na przysz?o??. ,,za 500lat to ja b?d? inkarnowa?a jako......r1;
Mamy te? odmienne perspektywy PO-o?wieceniowe, kiedy to ONA dusz powraca do ?wiat?o?ci, po ?mierci swej ostatniej osobowo?ci, zachowuj?c w pami?ci wszystkie Ziemskie do?wiadczenia, pami?taj?c ból, ale te? jego przyczyny oraz nauk?. Do takiego bólu jak ja to rozumiem NIE s? ju? przy??czone emocje, na zasadzie ,,aha, tak cierpia?em przy podobnej sytuacji, zatem nie dotkn? tego ju? wi?cejr1;.
Pami?tam, ?e siedzia?em kiedy? w absolutnej ciemno?ci, raczej w czerni. Nie by?o to materialne. Oprócz mnie i czerni nie by?o nic innego. Zawo?a?em,,niech mi kto? pomo?e!r1;. To jest do?wiadczenie mojej duszy zapami?tane mi?dzy kolejnymi wcieleniami.
Pami?tam kilka moich dawnych ?mierci i ?yj? nadal.
To jest b??dne nazywanie prawdziwego zjawiska. Ja pami?tam bowiem, to co przypomina?a sobie dusza a zosta?o mi jedynie udost?pnione.
Za?ó?my ?e Wojtek jest mistrzem w seksie. Finezyjny jakby to uj?? i lepszy ni? wielu ,,fizycznych". Kto ma te umiej?tno?ci wyuczone? Jego dusza szkolona w wielu burdelach w przesz?o?ci w tamtych ziemskich osobowo?ciach.
Barbara Michalczuk dnia luty 07 2011 17:57:18
To czym jest ?wiadomo?? istnienia? Jak umrzemy to nic nie b?dziemy czu?. Perspektywa podobna ?mierci ateisty tylko ?e istnieje ?wiat duchowy.
A z t? ekstrolizacj? to jeszcze nie mia?am takich ?wiadomych przygód mo?e co? podobnego przy?ni?o. S?u?y?a jako przyk?ad do utworzenia komentarza
s_majda dnia luty 07 2011 18:28:13
Z opowie?ci wielu jacy pami?taj?, moment dawnych ?mierci , to jest tylko zmiana stanu skupienia. Tok, JAKO?? my?lenia nie przerywa si? nawet na chwil?.
Ela Gajewska dnia luty 07 2011 18:47:45
A jak to jest ze ?lubem dwojga awatarów? Nie jest to ?lubowanie dwóch dusz. Czy mimo wszystko dusze mog? chcie? znale?? si? kiedy? w innych wcieleniach? Czy mog? si? pozna? od razu w innych wcieleniach?
Barbara Michalczuk dnia luty 07 2011 18:52:49
To jak wpadamy w nico?? i tylko pami?? w duszy jak pami?? po umar?ym jak my pami?tamy czy ?wiadomo?? ,,tu teraz'' pod??a za dusz?
s_majda dnia luty 07 2011 19:12:53
Dla duszy o ile pami?tam (i jak pisz? inni) zawsze ka?de nowe do?wiadczenie jest teraz. Ma plany nawet na tysi?ce lat do przodu. (To s? raczej wyj?tkowe jednostki). Pami?ta przesz?e wydarzenia, i to co jest teraz nie rozgranicza zale?nie od stanu skupienia. Z tym, ?e posiadaj?c umys? osobowo?ci niejako dzieli w?asny na 2 niezale?ne, z których ta druga nie pami?ta cz?sto o pierwszej.
***
?lub jest ugod? 2 dusz i 2 osobowo?ci. Niezgodna panuj?ca na poziomie dusz, nierozwi?zane dawne konflikty, prowadz? do nieustannych ma??e?skich wojen, rozwodu itp. Tu pojawia si? np bolesny mechanizm kiedy istota (Marian) na poziomie osobowo?ci kocha np Zosi?, ale jego dusza zosta?a przez jej dusz? wielokrotnie zniewolona sieciami astralnym, skuta itp. On jest jej niewolnikiem. Wie to dusza Mariana lecz nie osobowo??. W takiej relacji wyst?pi? 2 sprzeczne pragnienia
-Osobowo?ci aby trwa? w zwi?zku z Zosi?. Có? bowiem cz?owiek wie o w?asnej karmie duszy, wchodz?c w relacje seksualne i ma??e?stwo maj?c 20 lat.
- Jego dusza b?dzie usilnie d??y? do ucieczki od tej strasznej kobiety, a g?ównie do wyzwolenia od wp?ywu tamtej duszy. Jest to naturalne prawo d??enia do wolno?ci i swobody.
s_majda dnia luty 11 2011 19:54:46
Mam takie w?tpliwo?ci odno?nie Twojego sposobu widzenia poprzednich wciele?.Chcia?bym zaznaczy?, ?e dla mnie jest to tylko teoria i co? co by? mo?e jest, ja nie mam pami?ci poprzednich wciele?, a ju? na pewno dost?pu do niej.Z jednej strony rozumie Ciebie, ?e jeste? przeciw stwierdzeniu ?e np. ja Piotrek, Iwona, ...bra?em udzia? w bitwie pod Grunwaldem. Wydaje si? to by? nonsensem. Mówisz, ?e mo?e by? to zapisane, ale w pami?ci duszy.
W takim razie kto? mo?e zada? sobie pytanie: to dlaczego ja mam tak? dusz? ?Teoria reinkarnacji mia?a min. wykazywa? sprawiedliwo?? losu ka?dej istoty, cho? pozostaje pytanie jak to si? zacz??o ?Chyba, ?e by?o to tak jak z kul? ?niegow?.J e?eli ja jestem jak to nazywasz awatarem mojej duszy na obecne wcielenie, to jak wy?ej pytam, dlaczego ja mam tak?, a nie inn? dusze ?Pó? biedy, jak jest mi dobrze to mog? si? nie zastanawia?, ale je?li nie ?
Taki przyk?ad, je?li np. ma?y Jasio bawi? si? zapa?kami w stodole,niechc?cy spali? j? to zgliszcza jej do dzisiaj przypominaj? mu o tym wypadku. Teraz ma np. 40 lat i kiedy widzi resztki spalonej stodo?y, to mówi : pami?tam jak dzi? ten po?ar, w mojej psychice ( duszy )odcisn??o to wydarzenie du?y ?lad.
Nie powie przecie?, ?e to awatar jego dzieci?stwa spali? ten budynek. Ale powie ja jako dziecko. W tym momencie nie ma ju? tamtego Jasia. Wydaje mi si?, ?e ja musz? bra? na siebie odpowiedzialno?? za poprzednie wydarzenia, by? mo?e za te z poprzednich wciele? tak?e, a ich zapis jest w czym? co mo?na nazwa? pami?ci? duszy lub jakkolwiek inaczej.
Dlatego je?li Leszek mówi np. ja by?em kobiet? która, w Egipcie ... to mówi skrótem, który trzeba rozwin??, ja w poprzednim cieleniu ... .I te? go rozumie. Witek
S. Majda
Przyk?ad spalenia stodo?y jest dobry. Spalenie jej w dzieci?stwie mog?o te? wi?za? si? ze ?mierci? w ogniu kilku towarzyszy tamtej ,,zabawyr1;. Osoba wyrasta z dzieci?stwa z ci?g?a pami?ci? tamtego wydarzenia, którego nie sposób ju? jest odwróci?, nie sposób te? jest powiedzie? rodzicom zmar?ych kolegów, ?e nic si? nie sta?o. W jaki sposób mo?na wyrówna? innym tak? krzywd?? Sprawcy pod??aj? za swymi ofiarami i to jest boski porz?dek. Zatem kto? kto wywo?a? nawet w dzieci?stwie po?ar ze skutkiem ?miertelnym, b?dzie szed? i prosi? DUSZE ofiar o przebaczenie. Tyle ?e w nast?pnej inkarnacji duszy, bowiem d?ug zaci?gni?ty jest na wiele wciele? przez sam? dusz? sprawcy. Ale mo?e by? te? wariant taki, gdy sprawca tylko odp?aci? swoim dawnym katom jakie? ich winy, wi?c w ich mniemaniu wyrówna? z nimi rachunki. Z braku przebaczenia bilans krzywd, jest dalej ujemny ju? po jego stronie.
***
Ci?gle zauwa?am, jak kobietom jest ci??ko powiedzie? o sobie ,,by?am prostytutk?r1; cho? przecie? zdarzenie mia?o miejsce np. 8 wciele? duszy wcze?niej. To nie obecna osobowo?? sprzedawa?a cia?o- zatem teraz jest czysta i niewinna. Poczucie winy pochodzi od duszy, lecz odda? je Bogu mo?e wy??cznie ustami osobowo?ci. Nie ja te zasady ustala?em, tylko dostrzegam je i definiuj?. Materialna osobowo?? widocznie posiada energi? niezb?dn? na pozbycie si? ka?dego ograniczenia nabytego przez dusz? w materii. Nawet je?li zaistnia?o przed tysi?cami wciele?.
***
Zobacz te? art o Hunie.
Barbara Michalczuk dnia luty 14 2011 14:34:13
znalaz?am fajny artykó? z eioba teraz jest w pamieci kopia google
nie wiem przez kogo dodane

Droga do jedno?ci..
Wi?kszo?? ludzi uto?samia si? z zawarto?ci? swojego umys?u. S?yszany w g?owie g?os uznaje za siebie. Tymczasem umys? dzia?a podobnie do komputera, tyle, ?e ?ywego. Umys?em tworzymy rzeczywisto??, której do?wiadczamy, a wi?c od rzawarto?ci naszych umys?ów zale?y co dzieje si? w naszym ?yciu i czego w nim do?wiadczamy. Umys? nie rozumie sytuacji, tylko interpretuje je zgodnie z oprogramowaniem, jakie ma zainstalowane. Pe?ni rol? nadrz?dn? w stosunku do cia?a i jego decyzje s? dla cia?a dyspozycjami do wykonania r11; czyli upraszczaj?c, je?li my?le? b?dziemy, ?e si? ?le czujemy, to tak si? stanie.

Uto?samiaj?c si? z umys?em pozwalamy, ?eby komputer przej?? kontrol? nad nami i naszym ?yciem. Stajemy si? w?a?ciwie zautomatyzowanymi robotami, powtarzaj?cymi w kó?ko te same schematy funkcjonowania w rzeczywisto?ci. Umys?, podobnie jak komputer sam si? nie przeprogramuje, mo?e tylko powiela? swoje programy lub ró?ne warianty tych samych programów w sytuacjach, które uzna za znane. Gdy czego? nie zna, odrzuca, jako nieistniej?ce. Do jego przeprogramowania potrzebny jest programista. I ka?dy mo?e by? programist? dla swojego umys?u r11; komputera. Jest to jednak mo?liwe, gdy u?wiadomimy sobie, ?e nie jeste?my umys?em, a jest on naszym narz?dziem.

Przez ca?y czas nie?wiadomie podlegamy programom umys?u, które wprowadzili?my sami, czy zrobi? to kto? inny. Jest to najcz??ciej osoba, któr? uznali?my za autorytet. Raz zainstalowany program funkcjonuje i zaczynamy nie?wiadomie zgodnie z nim post?powa?, czyli reagowa? zgodnie z zaprogramowanymi sposobami reakcji na bod?ce zewn?trzne. Nie mo?emy ich zignorowa?, jedynie zmieni? na takie jakie uwa?amy za w?a?ciwe dla nas. Jest to mo?liwe jednak tylko wtedy, gdy stajemy si? ?wiadomi mechanizmu dzia?ania umys?u.

Umys? wymusza na nas ró?norakie zachowania i reakcje, które wi?kszo?? ludzi uwa?a za norm?, czy wr?cz uznaje za ludzk? natur?. Gdy nasza ?wiadomo?? znajduje si? na poziomie umys?u, wtedy np. oceniamy siebie i innych, porównujemy, walczymy, mamy poczucie winy, chcemy kontroli, w?adzy, seksu, pieni?dzy, które staj? si? celem samym w sobie. Cele umys?u bazuj? na odró?nianiu przyjemne-nieprzyjemne i nasze ?wiadomie wytyczone cele nie s? z nimi to?same. Ta rozbie?no?? jest tym wi?ksza, im wi?cej w umy?le zewn?trznie narzuconych programów.

Je?li nie przejmujemy kontroli nad umys?em zamykamy si? w skorupie starych nawyków i przekona?, a umys? b?dzie broni? ich wszelkimi mo?liwymi sposobami. Je?li zaczynamy odzyskiwa? ?wiadomo?? siebie, a wcze?niej uto?samiali?my si? z umys?em, ten nie b?dzie chcia? odda? swojej pozycji kontrolera naszego cia?a i nas samych. Przez wiele lat sprawowa? niepodzielnie w?adz? nad nami r11; dzisiaj nie chce tej w?adzy odda?. Wszystkich i wszystko (tak?e nas samych), co niezgodne z zapisami, wed?ug których dzia?a b?dzie traktowa? jako zagro?enie swojego istnienia i swojej pozycji. B?dzie próbowa? broni? si? wszelkimi rodzajami programów, jakie ma do dyspozycji. U?yje wszystkich ?rodków przede wszystkim sprytu, podst?pu. B?dzie nas prowokowa? do walki z sob? samym, k?ótni, sporu, dyskusji, t?umaczenia wszystkiego, a przede wszystkim zbuduje w nas przekonanie o podziale nas samych na ró?ne fragmenty. Zbuduje poczucia oddzielenia od wszystkiego i wszystkich. B?dzie manipulowa? nami, przek?amywa? sens informacji dochodz?cych ze ?wiata zewn?trznego, narzuca? w?asne interpretacje zjawisk i bod?ców, b?dzie nas terroryzowa?, zastrasza?. Wyolbrzymia? problemy do rozmiarów nierozwi?zywalnych. B?dzie snu? czarne scenariusze naszej przysz?o?ci, beznadziej? naszej sytuacji, depresj?, paranoj?, nud?, niemoc, niech?? do wszystkiego i wszystkich. B?dzie nas próbowa? osacza?, metod? ma?ych kroczków. B?dzie sia? zamieszanie my?lowe, zagubienie, b?dzie wabi? prze?ywaniem przyjemnych wizji np seksualnych, mi?o?ci wspania?ych miejsc i osób, które za dotkni?ciem czarodziejskiej ró?d?ki zmienia nasze ?ycie w szcz??liwe istnienie. B?dzie nas utwierdza? w uwarunkowaniach, powiela? ci?gle te same scenariusze post?powania. B?dzie nam obrzydza? wszystko i wszystkich, czyli b?dzie robi? wszystko ?eby zaistnie? i utrzyma? poprzedni stan, w którym panowa?. Im wi?cej mamy wkodowanych programów, tym wi?cej umys? ich ma do wykorzystania w obronie swojej pozycji.

Przenosz?c ?wiadomo?? poza umys? mo?emy ?wiadomie decydowa?, jakie i czy w ogóle uruchamiamy dzia?anie. Czy rozumiemy sytuacj?, czy tylko interpretujemy, czy automatycznie negujemy fakty, bo nie pasuj? do teorii, czyli zapisu w umy?le, szukamy odpowiedzi czy odrzucamy fakty, jako nieistniej?ce. Czy w??czamy stare schematy dzia?ania, czy w nowej nieznanej sytuacji poprzez nowe do?wiadczenie, pytania i kontakt z wn?trzem powi?kszamy nasze zrozumienie i zmieniamy zapisy w oprogramowaniu umys?u. Nasze decyzje staj? si? wtedy ?wiadome i efekty tych dzia?a? s? podstaw? do wniosków, prowadz?cych do zmian lub do pozostawienia oprogramowania.

Uwa?na obserwacja w?asnych zachowa? i sposobu bycia, przekona? i my?li pozwala na u?wiadomienie i rozró?nienie, czym w nas jest umys?. W tym stanie nie uto?samiamy si? z nap?ywaj?cymi my?lami, jeste?my jedynie ich obserwatorem i mo?emy rozró?ni? sk?d one do nas dochodz?. Wtedy ?wiadomie dokonujemy wyboru dzia?a? zgodnych z potrzebami a nie realizacj? podpowiedzi z umys?u, niezgodnych z potrzebami nas jako ca?o?ci.

W stanie obserwacji mo?emy ?wiadomie zmienia? programy umys?u, modyfikowa? je lub ca?kowicie kasowa?. Wtedy umys? z pozycji decydenta zaczyna stawa? si? naszym bardzo u?ytecznym narz?dziem, podlegaj?cym naszym decyzjom. Zaczynamy sami ?wiadomie o sobie decydowa? i odbiera? impulsy z przestrzeni poza umys?em. Realizacja tych impulsów powoduje wzrost ?wiadomo?ci siebie i poszerzenie rozumienia rzeczywisto?ci.

Je?li pozwalamy umys?owi na kontrol? nas samych wtedy mo?e on czerpa? tylko z zasobów wkodowanych programów i wiedzy zgromadzonej w swoich lub ogólnoludzkich pod?wiadomych zasobach, gdzie znajduj? si? w wi?kszo?ci informacje wprowadzone przez autorytety religijne i naukowe, które w swojej istocie s? tylko teoriami na temat rzeczywisto?ci lub schematami post?powania.

Wiedza o rzeczywisto?ci istnia?a zanim ta rzeczywisto?? powsta?a i zanim powsta?y uniwersytety i religie. Te odkrywaj? jedynie fragmenty tej wiedzy. I te? mog? je wple?? w teorie z pozorami prawd objawionych, które cz?sto s?u?? interesom ma?ych grup, np. autorytetów naukowych, religijnych, w?adcom ?wiata. Je?li oddajemy si? pod kontrol? umys?u i tym samym kontrol? autorytetów religijnych i naukowych, b?dziemy wierzy?, jak dzia?o si? to w XV wieku, ?e Ziemia jest p?aska, podobnie jak dzisiaj wielu uwa?a, ?e ?ycie to zlepek atomów, lub, ?e jeste?my nic nie znacz?cymi w tej rzeczywisto?ci istotami, bez ?adnego wp?ywu na to co si? wokó? nas dzieje.

Je?li uto?samiamy si? z umys?em, oddamy ?ycie za nasz? wiar?, racj?. Stajemy si? bezmy?lni. Je?li przestajemy si? z nim uto?samia?, paradoksalnie zaczynamy my?le?, wydostaj?c si? spod kontroli przetwarzaj?cych dane programów umys?u typu logika, np dedukcja, indukcja itp. Nie znaczy, ?e to bezwarto?ciowe i nieu?yteczne oprogramowanie. Owszem bardzo u?yteczne, ale te? niebezpieczne, wtedy gdy tylko poprzez nie poznajemy siebie i ?wiat.

Wiedza nie jest teori? naukow?, ani dogmatem religijnym. Mamy do niej dost?p poprzez praw? pó?kul? mózgu, poprzez ?e?ski aspekt nas samych, odbiorczy instrument przygotowany do odczytu informacji i impulsów z przestrzeni poza umys?em z nad?wiadomo?ci, czyli syntez dotycz?cych istnienia zgromadzonych w naszych zasobach i zasobach innych ?yj?cych istot. Realizacja tych odebranych przez nasz ?e?ski aspekt podpowiedzi, spowoduje szybki wzrost ?wiadomo?ci i rozumienia rzeczywisto?ci, kim w istocie jeste?my i jaka jest nasza rola w tym wszystkim.
?ycz? powodzenia..
Wiecej: http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:9M5EuylIu38J:www.eioba.pl/a140854/droga_do_jedno_ci+eioba+droga+do+jedno%C5%9Bci&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&source=www.google.pl#ixzz1Dw61vx9I
s_majda dnia luty 22 2011 21:50:46
Prosi si? o napisanie tekstu nt Buddyzmu. Buddy?ci kilkaset lat po ?mierci Buddy, genialnie opisali, jako jego s?owa rozmaite bia?oastralne idee. Mog?y pochodzi? rzeczywi?cie z jego pomys?ów. Ogólnie przekaza?, ?e Nie ma Boga i Nie ma Duszy. Jest tylko ego, które musi zanikn??. A gdy w g?owie jest ju? pustka -jeste? o?wiecony. Z wyj?tkiem kilku szkó? to podstawowy program buddyzmu.
s_majda dnia czerwiec 03 2013 16:58:30
Rozmawia?em ostatnio o duszach (nie o duchach) ze ?wiadkiem Jehowy jaki po?ow? ?ycia po?wieci? na misje. Powiedzia? mi, ?e sam jest dusz?. R?ce opad?y i zastanawiam si?, dlaczego i na tamtym gruncie nikt nic nie wie.
Slawomir Majda dnia czerwiec 30 2013 14:02:00
[13:44:59] Helena: co to moglo byc podwojna ja na kanapie
wczoraj zdziwilam sie bo zobaczylam jak ja siedze obok siebie az dwa razy to sie zdazylo
myslalam ze to jest odbicie w moich okularach ale chyba bym sie tam nie zmiescila
w okularach my?l?
co to mog?o by? podwójna ja na kanapie
[1:48:59 PM] Monika Szpakowska: a jakie odczucia?
[1:51:34 PM] Helena: wczoraj myslalam ze mi sie cos zwidzialo,a jeszcze w nocy obudzil mnie powiew powietrza ale okno bylo zamkniete
[1:53:10 PM] Monika Szpakowska: Stwórc? na ten temat wypyta?
jest wiele opcji- czyja? Dusza przybra?a twoj? posta?, inna Dusza która przejawi?a si? jako twoja w?asna, przewodnik duchowy/opiekun jaki przyj?? twoj? posta?
[1:53:21 PM] Helena: i w rogu lozka cos sie ruszalo az musialam reka sprawdzic czy tam nikogo nie ma
[1:54:12 PM] Helena: ja teraz wiem ze to byla moja dusza
[1:54:31 PM] Monika Szpakowska: to sk?d dopytywanie? smiley
znasz odpowiedzi smiley
[1:56:08 PM] Helena: bo dopiero dzis wpadlam na to poczytaniu waszych tekstow
...Dodaj komentarz...
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Copyright © 2007