Samoakceptacja
Dodane przez s_majda dnia Maj 20 2010 21:03:57
Inspiruj?cy tekst zaczerpni?ty w ca?o?ci ze strony ,,Adonai.pl"Link

Wyobra?my sobie, ?e Bóg staje przed ka?dym z nas i mówi: "Ja mam moc odmieni? w twoim ?yciu co tylko sobie zamarzysz - a wi?c co by? chcia?, abym zmieni??" O ilu rzeczach by? pomy?la?, jak d?uga jest twoja lista? Pomy?l przez chwil? - je?li masz przybory do pisania mo?esz nawet sobie sporz?dzi? jakie? krótkie notatki.

Teraz Bóg zadaje ci nast?pne pytanie: "Czego by? nie chcia? zmieni??" czy ta lista jest równie d?uga jak pierwsza? Albo inaczej, czy gdyby zwa?y? elementy jednej i drugiej listy, która okaza?aby si? ci??sza? Jakie wi?c rzeczy mo?emy znale?? na twojej li?cie?

Zapewne znajd? si? tam takie rzeczy jak nadwaga, albo zbyt d?ugi nos, albo jaki? z?y nawyk, od którego nie mo?esz si? uwolni?, albo twoja narodowo?? czy p?e?. Wró? jeszcze raz do swojej listy. Czy s? na tej li?cie rzeczy, których nie da si? zmieni?? Czy umiesz rozró?ni? mi?dzy tym co mo?na a tym czego nie mo?na zmieni??

Rzeczy, które mo?na zmieni?:

- Nadwaga;

- Lenistwo, niepunktualno?? - nad tym mo?na popracowa?;

- Alkoholizm;

Cechy charakteru: oboj?tno?? na innych ludzi, krytykanctwo, zarozumialstwo, wrogie nastawienie, ba?aganiarstwo itd.

Rzeczy, których nie da si? zmieni?:

- Rodzice;

- Dziedzictwo narodowe;

- P?e?;

Dobrze jest dostrzec, ?e wiele rzeczy, których nie akceptujemy w naszym, ?yciu mo?na zmieni? i mo?emy si? zmobilizowa? do pracy nad ich zmian?.

A rzeczy niezmienne, s?, co tu du?o gada?, po prostu niezmienne. Na przyk?ad: urodzi?am si? Polk? i umr? Polk? bez wzgl?du na to jak bardzo mi si? to nie podoba. Nic nie zmieni mojej narodowo?ci. Nawet je?li zmieni? obywatelstwo.

Je?li jest w twoim ?yciu du?o rzeczy niezmiennych, które zawar?e? na swojej li?cie i z których nie jeste? zadowolony, które trudno ci zaakceptowa?, które chcia?by? ukry? lub zmieni?, to znaczy, ?e cierpisz w mniejszym lub wi?kszym stopniu na problemy z samoakceptacj?.

Brak samoakceptacji inaczej nazywa si? samoodrzuceniem. z samoodrzuceniem mamy do czynienia, kiedy jeste?my w du?ym stopniu niezadowoleni z tych rzeczy w naszym ?yciu, których nic nie zmieni. Bóg nie chce, aby taka sytuacja mia?a miejsce. Takie odczucie z naszej strony mo?e nawet przerodzi? si? w postaw? grzeszn?.

Czy samoodrzucenie jest z?e i grzeszne?

Przypomnijmy sobie pewne podstawowe za?o?enia, na których opiera si? wiara chrze?cija?ska:

1. Bóg jest tym, za kogo si? podaje.

2. Bóg mo?e rzeczywi?cie czyni? to, o czym mówi.

3. Ja jestem faktycznie osob? o której Bóg mówi, ?e ni? jestem.

4. Ja jestem w stanie czyni? rzeczy, o których Bóg mówi, ?e mog? je czyni?.

Kto wierzy w te stwierdzenia? Kto wierzy w nie i ?yje zgodnie z tymi zasadami? S? to pot??ne prawdy i musimy na nich budowa? nasze chrze?cija?skie ?ycie. Je?li nie b?dziemy opiera? na nich naszego ?ycia, nasza relacja z Bogiem ucierpi, ucierpi? nasze stosunki z innymi lud?mi, naszymi rodzicami, rodzinami, znajomymi. Grzech pierworodny wprowadzi? mi?dzy nami roz?am i roz?am ten nawet dotar? do naszych serc - bo nie akceptujemy siebie i jeste?my oddzieleni od osób, którymi w rzeczywisto?ci jeste?my.

Samoodrzucenie to brak wiary w to, ?e to co Bóg mówi o mnie jest prawd?. Samoodrzucenie to brak wiary w g??bi mojego serca w to, ?e jestem ukochany przez Boga i przez innych ludzi. Samoodrzucenie to jest postrzeganie siebie jako kogo? gorszego.

Wielu z nas s?ysza?o wcze?niej nauczanie o Obrazie Ojca, o tym kim On jest naprawd?. Wówczas koncentrowali?my si? na tych prawdach, ?e Bóg rzeczywi?cie jest tym, za kogo si? podaje i mo?e czyni? te rzeczy, o których mówi, ?e s? one w Jego mocy. Sprawdzali?my czy nie ma w nas fa?szywych obrazów, wyobra?e? o Bogu.

Dzi? koncentrujemy si? na dwóch kolejnych prawdach. Jeste?my tymi, o których Bóg mówi: "Stworzy? wi?c Bóg cz?owieka na swój obraz, na obraz Bo?y go stworzy?; stworzy? m??czyzn? i niewiast?. A Bóg widzia?, ?e wszystko co uczyni?, by?o bardzo dobre." Rdz 1,27.31:

Jeste?my stworzeni na obraz Bo?y. Jeste?my koron? Jego stworzenia. Mo?esz powiedzie?, ?e to by?o przed grzechem pierworodnym. Ale jednak kaza? On napisa? psalmi?cie, ju? po grzechu, ?e wielbi Boga w tym jak cudownie nas stworzy?. Jeste?my Bo?ym arcydzie?em.

Bóg stworzy? nas i bierze On na siebie odpowiedzialno?? za to jak nas stworzy?. On nas utka? w ?onie matki. Nikt z nas nie przyszed? na ?wiat w wyniku nieszcz??liwego wypadku. Bóg zna ka?dego z nas od samego pocz?tku, jest naszym Stwórc?. Czy mamy prawo odrzuca? to co uczyni? nasz Stwórca? Czy mamy prawo mówi? - a jednak zdarzy?o Ci si? pope?ni? b??d. Panie Bo?e. Chyba nie patrzy?e? co robisz, jak mnie stwarza?e?. Panie Bo?e.

"Cz?owiecze! Kim?e ty jeste?, by? móg? spiera? si? z Bogiem? Czy? mo?e naczynie gliniane zapyta? tego, który je ulepi? (Dlaczego mnie takim uczyni?e??). Czy garncarz nie ma mocy nad glin? i nie mo?e z tej samej zaprawy zrobi? jednego naczynia ozdobnego, drugiego za? na u?ytek niezaszozytny? Rz , 20-21

Je?li odrzucam siebie takiego lub tak? jak? stworzy? mnie Bóg, b??dz?. Obra?am Boga, mówi?c ma ?e jest absolutnym bezgu?ciem. Nie ma to nic wspólnego ze ?wi?to?ci? ani pokor?.

"Nie b?dziesz si? wstydzi? siebie samego. Jest bowiem wstyd, co grzech sprowadza, i wstyd, który jest ?ask? i chwa??." Syr 4, 20-21

"Synu, ze skromno?ci? dbaj o cze?? dla swej osoby i oceniaj siebie w sposób nale?yty. Tego, kto wykracza przeciwko samemu sobie, któ? usprawiedliwi, i któ? b?dzie powa?a? tego, kto ha?bi swe ?ycie?" Syr 10, 28-29

Samoodrzucenie jest nie tylko brakiem samoakceptacji, jest równie? znakiem braku mi?o?ci do siebie samego. Bóg mówi nam, aby?my nie byli egoistyczni ani samolubni. Ale jednocze?nie wzywa nas do tego, aby?my mi?owali siebie samych i szanowali siebie, poniewa? to sam Bóg nas stworzy?.

Istnieje fa?szywe poj?cie pokory jako samoponi?ania, my?lenia o sobie jako o kim? gorszym ni? w rzeczywisto?ci. Czy czujesz si? troch? jak obywatel drugiej kategorii? Czy masz dla siebie zdrowy szacunek? Czy potrafisz cieszy? si? ze swojego towarzystwa, czy musisz mie? ci?gle wokó? siebie innych ludzi? Czy kochasz siebie? Jak wyra?asz swoj? zdrow? mi?o?? do siebie samego? Czy potrafisz przebaczy? sobie kiedy zgrzeszysz lub co? ci si? nie uda? Czy potrafisz wybaczy? sobie te rzeczy, których w sobie nie lubisz? Czy jeste? dla siebie zbyt surowy? Czy potrafisz znale?? w sobie wi?cej wspó?czucia i troski dla innych ni? dla siebie samego?

Aby pokocha? siebie musisz zaakceptowa? swoje ograniczenia. Do zdrowej mi?o?ci siebie samego dochodzi si? przez samopoznanie, poznanie swoich potrzeb, swoich prawdziwych upodoba? i niech?ci (niezale?nych od panuj?cej obecnie mody). Jest to te? wprowadzanie równowagi mi?dzy prac? i odpoczynkiem. Nie mo?emy ca?y czas pracowa? - potrzebujemy te? czasu rado?ci i odpr??enie. Mo?emy si? ca?kiem wypali? próbuj?c s?u?y? Bogu i innym, a zapominaj?c przy tym o niezb?dnej równowadze w naszym ?yciu. Kocha? siebie to znaczy te? czu? si? naturalnie, kiedy jeste?my sam na sam z Bogiem.

Je?li nie umiem okaza? sobie samemu troski, nie b?d? umia? równie? okaza? jej innym, je?li nie zaakceptuj? i nie pokocham siebie takiego, jakim jestem, nie b?d? potrafi? kocha? i akceptowa? innych takimi, jakimi s?.

Jakie s? obszary samoodrzucenia?

1. Wygl?d zewn?trzny. To mo?e by? powa?n? przyczyn? samoodrzucenia dla wielu osób. Mo?na nie akceptowa? swojego wzrostu, kszta?tu nosa, swoich w?osów. Oceniamy siebie wed?ug kryteriów ?rodowiska, które nas otacza. Powinni?my ocenia? siebie wed?ug kryteriów Boga, który widzi nas ca?ych, na zewn?trz i w sercu. Cz?sto s?ysza?am o naprawd? pi?knych kobietach, które mia?y problemy z zaakceptowaniem siebie i nie umia?y oceni? siebie jako ?adne. Z drugiej strony spotka?am wielu pi?knych ludzi, których wygl?d zewn?trzny nie zdoby?by im nigdy najmniejszej nagrody w konkursie pi?kno?ci, ja?nieli oni jednak pi?knem wewn?trznym. S? oni lubiani, poniewa? akceptuj? i kochaj? siebie, a mi?o?? przyci?ga innych ludzi. Np. Matka Teresa.

2. Inteligencja. Nieraz nasz? warto?? we w?asnych oczach okre?la inteligencja, b?d? wykszta?cenie. Wspó?czesny ?wiat k?adzie ogromny nacisk na to by by? bystrym i inteligentnym, od naszych, stopni w szkole cz?sto zale?y powodzenie w ca?ym naszym ?yciu. Ale moja ocena siebie nie powinna opiera? si? na moim ilorazie inteligencji ani na tym co wiem, tylko powinna zale?e? od tego kim jestem.

3. Narodowo??/Rasa. Niektórzy z nas odrzucaj? z ró?nych przyczyn nasz? narodowo?? i ?a?uje, ?e nie urodzi?o si? w innym kraju lub z innym kolorem skóry i cechami etnicznymi. Cz?sto nie akceptujemy fragmentów historii narodowej, lub ulegamy psychicznie temu jak inni patrz? na nas z góry z powodu naszego pochodzenia. Czy ty jeste? zadowolony z tego, ?e jeste? Polakiem? Czy masz kompleks ni?szo?ci wobec innych narodów?

4. P?e?. Zranienia z przesz?o?ci lub wychowanie mog?y sprawi?, ?e niektórzy z nas nie akceptuj? swojej przynale?no?ci p?ciowej. Mamy z?y obraz tego czego Bóg od nas oczekuje i do czego nas powo?a? jako kobiet?, jako m??czyzn?. W wyniku tego stwierdzamy, ?e je?li taka ma wygl?da? rola kobiety/m??czyzny, t ja nie chc? mie? z tym nic wspólnego.

5. Korzenie. ?rodowisko, z którego wyrastali?my. Odrzucenie rodziców, rodziny, etc.

Jaki wp?yw na nas ma samoodrzucenie?

1. Utrwala we mnie z?y obraz Boga.

Co za tym idzie rani ca?? moj? relacj? z Bogiem.. Np. je?li nie akceptuj? moich rodziców, to mam do Boga, ?al, ?e narzuci? mi takich rodziców. Uwa?am, ?e pope?ni? b??d, albo zrobi? mi na z?o??, albo je?li nie kocham siebie, nie jestem w stanie uwierzy?, ?e Bóg mnie kocha i nie jestem w stanie -przyj?? Jego mi?o?ci.

2. Niszczy moje relacje z innymi lud?mi.

Je?li nie kochani siebie, nie mog? kocha? i akceptowa? innych (Mt 19, 19: "Kochaj bli?niego jak siebie samego")

3. Uniemo?liwia nawrócenie.

Sarnoodrzucenie mo?e stanowi? przeszkod? do tego, abym wzi?? odpowiedzialno?? za mój grzech i nawróci? si? prawdziwie przed Bogiem. Próbuj? ci?gle przekonywa? siebie, ?e jestem lepszy ni? jestem, gdy potrzeba mi przyznania si? do winy, zaakceptowania faktu swojej grzeszno?ci, zwrócenia si? ku Bogu i nawrócenia. Jako, ?e nie umiem sobie przebacza?, broni? si? desperacko przed swoj? niedoskona?o?ci?. Gdzie? g??boko we mnie uto?samiam siebie samego z tym co zrobi?em. Kiedy wi?c grzesz? lub doznaj? pora?ki, b?d? szuka? usprawiedliwie?, poniewa? odczuwam to jako atak na mnie samego. Musz? odkry? swoj? to?samo?? w Bogu, aby uwolni? si? od tej postawy.

4. Samoodrzucenie uniemo?liwia lub utrudnia leczenie naszych zranie?.

W zasadzie wynika to z punktu poprzedniego, widzimy tu trzy czynniki: Brak zdolno?ci przebaczenia ludziom. Brak zdolno?ci przebaczenia sobie. Brak zdolno?ci pokochania i zaakceptowania siebie. Samoodrzucenie mo?e prowadzi? do zbytniego skupiania si? na swoim wn?trzu, nadmiernej samoanalizie, ci?g?? niezdrow? samokontrol?. Nie potrafi? pozna? prawdziwego siebie je?li ci?gle stoj? jakby obok siebie i patrz? na siebie jak postronny obserwator. Na pocz?tku mówi?am, ?e grzech pierworodny spowodowa? w nas roz?am. Roz?am ten jest równie widoczny w nas samych, jak i w ca?ym ?wiecie. Powinni?my sta? si? pe?nymi, wewn?trznie zjednoczonymi osobami, zdolnymi dostrzec swoj? prawdziw? to?samo?? zgodn? z pierwotnym planem Boga . Zamiast tego stajemy przeciwko sobie i niszczymy siebie nadmiernym krytycyzmem.

Tak naprawd? mog? odkry? prawdziwego siebie jedynie patrz?c na Boga. Jestem stworzony na Jego obraz i musz? szuka? Jego oblicza, aby odkry? prawd? o sobie. Skoro to co Bóg mówi o mnie jest prawd?, to w Nim powinienem szuka? swojej to?samo?ci. Nadmierne zag??bianie si? w sobie jest czym? innym ni? szukanie prawdy o sobie w ?wietle Ducha ?wi?tego. W pierwszym przypadku dominuje nasza w?asna obecno??, w drugim - obecno?? Boga.

Jakie s? ?ród?a samoodrzucema?

Je?li zrozumiemy sk?d pochodzi nasze samoodrzucenie b?dzie nam ?atwiej z niego wyj??. Na pewno nie uporamy si? z tym z dnia na dzie?. Tak jak budowanie mi?o?ci i wzajemnej akceptacji w ma??e?stwie wymaga czasu, tak samo potrzebujemy czasu, aby pokocha? i zaakceptowa? siebie.

1. Dzieci?stwo

Ka?dy rok naszego dzieci?stwa ma ogromne znaczenie dla naszego rozwoju w dojrza?ych ludzi, posiadaj?cych poczucie w?asnej odr?bno?ci, to?samo?ci, niepowtarzalno?ci. Rozwój ten musi nast?powa? na p?aszczy?nie fizycznej, duchowej i emocjonalnej. Nasz charakter jest kszta?towany od momentu gdy jeste?my jeszcze w ?onie matki, a? po wiek nastoletni. W tym czasie formuje si? nasza osobowo?? i stajemy si? niezale?nymi osobami. Ka?dy z nas potrzebuje by? kochanym, potrzebujemy, aby kto? si? o nas troszczy? i akceptowa? nas w czasie naszego wzrastania. Potrzebujemy wszyscy poczucia bezpiecze?stwa i domu. Kiedy która? z tych potrzeb jest niezaspokojona, ma to wp?yw nas nasze ?ycie i nasze postrzeganie siebie.

- mi?o?? warunkowa; (ja == to co robi?)

- zranienia rodziców;

- rozbite rodziny;

- alkohol;

- obwinianie siebie za z?? sytuacj? w domu; cz?sto jeste?my niekochani, bo rodzice byli zbyt zranieni by kocha?, ale w nas wywo?uje to poczucie, ?e nie zas?ugujemy na mi?o??, jeste?my ?li.

- z?e s?owa - wierzymy im.

Ka?dy ma swoj? w?asn? histori?. Prawda, któr? Bóg mówi do ka?dego z nas, bez wzgl?du na to jakie ma do?wiadczenie jest taka, ?e:

"Nie jeste? ju? niewolnikiem, ale synem. Je?eli za? synem to i dziedzicem z woli Bo?ej." Ga 4, 7

Moja to?samo?? jest w Bogu. Moja warto?? polega na tym kim jestem, kim stworzy? mnie Bóg, a nie od tego co robi?. Dla Boga mamy tak ogromn? warto??, ?e zostali?my nabyci drogocenn? krwi? Jezusa, Jego Syna. (1 P 1, 18-19)

2. Pycha

Pycha nie pozwala nam by? tym, kim naprawd? jeste?my w obliczu innych ludzi i nakazuje tworzy? dla ludzi fa?szywy obraz siebie. To jeszcze umacnia samoodrzuoenie, jako ?e wstydz? si? swojego prawdziwego ja, do którego nikogo nie dopuszczam. A co si? dzieje kiedy nie dorastam do swoich w?asnych oczekiwa?. Znów pot?guje to samoodrzucenie, gdy? nie mog? zaakceptowa? faktu, ?e nie jestem osob?, któr? chcia?bym by?.

Odmiany;

- nie?mia?o??: tak bardzo boimy si? pora?ki, ?e nigdy nie startujemy;

- wywy?szanie si?;

- oskar?ycielstwo, nawet oszczerstwo;

3. Mass media

Jeste?my pod ci?g?ym naciskiem ze strony ?wiata, aby dorasta? do wymaga? stawianych nam przez telewizj?, kino, magazyny ilustrowane, reklamy, etc. Np. zgodnie z wyk?adni? mediów, nie wyobra?amy sobie, ?e mo?na by? szcz??liwym jak si? nie jest cienk? jak makaron, jak si? nie ma idealnej rodziny, du?ego domu, drogich ciuchów, najlepszego samochodu, jak si? nie wspó??yje ze swoim ch?opakiem/dziewczyn?, etc. Lista jest d?ugo i wiele punktów przeczy sobie wzajemnie. Cho? by? mo?e nie przyjmujemy bezpo?rednio tego przes?ania, mo?emy pod?wiadomie przyswaja? sobie przekazywane nam standardy. Oczywi?cie nigdy do nich tak do ko?ca nie doro?niemy i b?dziemy wci?? poszukiwa? zaspokojenia, które nie przestanie przed nami ucieka?. Pozostaje tylko poczucie, ?e jeste?my nieudacznikami i do niczego si? nie nadajemy.

Sposoby na szcz??cie i poczucie zaspokojenia, jakie dyktuje ?wiat s? fa?szywe i nie maj? nic wspólnego z Bo?? prawd?. Szcz??cie mo?emy osi?gn?? tylko id?c za Bogiem i Jego planem dla naszego ?ycia, ?wiadomi tego kim jeste?my w Jego oczach. Ew. ?wiadectwo o .mojej pracy i odpowied?, ?e cz?owiek na ko?cu nie ma wewn?trznego pokoju ze wzgl?du na to co zdoby?, ale ze wzgl?du na to co rozda?. Mo?e trudne, ale osi?galne. W zdobywaniu jeste?my sami, w rozdawaniu jest z nami Bóg.

4. Porównywanie si? z innymi

Ju? z poprzedniego punktu wynika, ?e porównywanie si? z innymi nikomu na zdrowie nie wychodzi. Je?li szukam swojej to?samo?ci przez sprawdzanie jak wygl?dam na tle innych ludzi, to ni mniej ni wi?cej odk?adam na bok moj? unikaln?, nie porównywaln? z niczym, jedyn? w swoim rodzaju warto??. Ka?dy z nas ma jedyne w swoim rodzaju dary i talenty. Nikt z nas nie jest dobry we wszystkim. A przy niewielkim wysi?ku w ka?dym cz?owieku potrafimy znale?? co? w czym jest on lepszy od nas. Jedyna rzecz, w której jestem rzeczywi?cie najlepszy to bycie mn?. Nikt inny tego nie potrafi. A ja si? tego tak cz?sto dobrowolnie zrzekam. Lepiej postarajmy si? jak najlepiej wype?nia? to niepowtarzalne powo?anie Bo?e.

Oznaki i symptomy samoodrzucenia:

1. Brak zdolno?ci do ?miania si? z siebie i ze swoich pomy?ek.

2. Strach przed pope?nianiem pomy?ek, b??dów.

3. Niemo?no?? zaufania Bogu. (Bóg na pewno nie kocha mnie ani si? o mnie nie troszczy. Ma wa?niejsze sprawy na g?owie.)

4. Nieumiej?tno?? przyjmowania odmiennych zda?. Je?li kto? si? ze mn? nie zgadza, zawsze przyjmuj? to osobi?cie. Strach przed przyjmowaniem poucze?, bycia poprawianym.

5. Odczuwam to jako odrzucenia mojej osoby.

6. Trudno?? w chwaleniu innych, mówieniu komplementów, wyra?aniu uznania. Je?li powiedzia?bym komu? komplement, postawi?bym go automatycznie wy?ej ode mnie, a to boli. Boli równie? kiedy s?ysz? jak inni kogo? chwal?.

7. Trudno mi przyjmowa? pochwa?y (nie dowierzam) Boj? si? wyra?a? mi?o?? (boj? si? odrzucenia i zranienia) Brak umiej?tno?ci wychodzenia naprzeciw innym ludziom i budowania bliskich relacji) Trudno?? bycia twórczym i podejmowania inicjatywy - boj? si? pora?ki.

8. L?k przed liderami i innymi lud?mi posiadaj?cymi jak?? w?adz? - odczuwanie ich obecno?ci jako zagro?enia.

9. Ci?g?a potrzeba potwierdzania si?, aprobaty ze strony innych. Je?li co? robi? i nie zostan? natychmiast pochwalany, czuj? si? zraniony.

10. Agresja, wybuchy wrogo?ci wobec tych, których odczuwam jako zagro?enie dla mojej osoby.

11. Apatia - skoro nie postrzegam swojej warto?ci, nie b?d? mia? motywacji do troski o siebie i innych.

Co z tym wszystkim zrobi??

1. Rozpozna? i przyzna? si? do tego, ?e to jest mój problem.. Prosi? Boga o to, aby pokazywa? mi obszary samoodrzucenia w moim ?yciu. Kiedy je rozpoznasz, pro? Pana o przebaczenie.

2. Popro? Boga, aby wskaza? ci korze? twojego samoodrzucenia. Przebacz tym, którzy w jaki? sposób si? do niego przyczynili. Delikatno??!!! Przed Bogiem i bra?mi, niekoniecznie wobec nie?wiadomych winowajców.

3. Odrzu? te obrazy Boga, które by?y skutkiem samoodrzucenia. Czytaj Pismo, aby pozna? jaki jest naprawd? i naprawi? ten obraz. Spytaj si? kogo? do?wiadczonego o wskazanie fragmentów, które mog?yby by? szczególnie pomocne, ale daj si? te? po prostu prowadzi? bezpo?rednio Duchowi ?wi?temu. Popro? Boga, aby? pozna? Go osobi?cie.

4. Po?wi?caj czas na spotkania z Panem i pytaj Go o to jak On ciebie widzi. Bóg mieszka w nas przez swojego Ducha, zawsze jest przy ka?dym z nas. Naucz si? skupia? na Nim, na tej prawdzie, ?e On jest zawsze z Tob?. Takie co? nazywamy praktyk? Bo?ej obecno?ci.

5. Wyjaw komu? prawd? o swoim samoodrzuceniu. Nie ukrywaj go. Podziel si? z siostr? lub bratem. Tak jak z?e relacje s? cz?sto powodem samoodrzucenia, tak dobre relacje mog? pomóc w jego uzdrowieniu. Nieraz boimy si?, ?e kiedy ludzie odkryj? jacy jeste?my naprawd?, odrzuc? nas. Przekonanie si?, ?e tak nie jest ju? samo w sobie jest Bo?ym narz?dziem uzdrowienia. Jednak nie przesadzaj. Zwierz si? komu?, o kim w jakim? stopniu wiesz, ?e mo?esz mu zaufa?, a nie pierwszej napotkanej osobie.

6. Naucz si? przyjmowa? komplementy i pochwa?y ze strony innych ludzi i dzi?kowa? za nie.

7. Rozwa?aj cz?sto S?owo Bo?e i poznawaj Jego prawd?, aby? mia? bro? przeciwko k?amstwom Szatana. To b?dzie wymaga?o troch? czasu. Np. Ps 27, Ps 91, Ps 103, Ps 139, Iz 62, Iz 49, ?k 15, J 3, Ef 2, 1Kor 13

8. Dzi?kuj Bogu, za to jak ci? stworzy?.

9. Porozmawiaj z Panem o swojej li?cie rzeczy zmienialnych. Powiedz mu o tym jak si? czujesz na ich temat. Przyjmij to, ?e On kocha ci? ju? teraz, razem z ca?ym tym baga?em. Przed Jego obliczem zaakceptuj siebie i wyznaj t? prawd?, ?e jeste? s?aby i potrzebujesz Jego ?aski. Nast?pnie porozmawiaj z Nim o tym co powiniene? zrobi? i kiedy. Nie próbuj robi? wszystkiego naraz. Pracuj z Panem i wed?ug jego planu. On kocha ci? takiego jakim jeste? i pragnie dzia?a? w Tobie i przez ciebie. On jest po to by ci pomóc.

10. Naucz si? chwali? innych i pozwól im by? tym, kim s?. Zacznij postrzega? siebie i innych jako Cia?o Chrystusa, w którym wszyscy wzajemnie si? uzupe?niaj?, a nie rywalizuj? ze sob?.

11. Odkryj uzdrawiaj?c? moc dan? nam w Sakramentach, szczególnie w Eucharystii. Pojednanie zaraz potem. Nie mówi?c o Bierzmowaniu.